|
A ja podobnie, z tym że wcześniej chodziłam sobie po starych lochach, kanałach, przeróżnych zakamarkach.
<BR>I też pewnego dnia kolega mojego kolegi zabrał mnie na takie małe rycie w lesie. No cóż, sprzęt mieliśmy całkiem prosty. Dwie sztychówki. Następnym razem udało się nam pożyczyć detektor z wojska. Potwornie cieżki,ale to był początek.
<BR> Wtedy pomyślałam,że sama chciałabym sobie sprawić taki sprzęt, no ale niestety byłam w tym temacie zupełnie zielona. Wtedy zaczęłam szukać na necie i podobnie jak JMS trafiłam na wiele osób które udzieliły mi naprawdę wielu rad, bardzo czesto odpowiadając na moje niezbyt mądre pytania.
<BR>I tu u siebie też trafiłam na ludzi, którzy zabrali mnie na pare świetnych wypadów, okazując mi wiele życzliwości.
<BR>Doceniam to, bo w dodatku jestem kobietą i czasami nam trudno zaistnieć w tym tak bardzo męskim gronie. Ja też się tego obawiałam.
<BR>I także tutaj na forum poznałam osoby które udzieliły mi wielu cennych informacji i którym za to wszystko należą się podziękowania.
<BR>
<BR>Konkludując moge ze swej strony powiedzieć że trafiłam jak do tej pory na uczciwych eksploratorów i nie moge sie zgodzić Karas1979 z Twoim poglądem. No ale cóż, kazdy jak wiadomo ma prawo do własnego zdania.
<BR>
<BR>Pozdrawiam
<BR>
<BR>Inka
<BR>
<BR>
|