Test napisał(a):
karas1979 napisał(a):
Dopiero z wiekiem człowiek mądrzeje i wyrasta. Najlepszym przykładem Prem, który przerzucił się z militariów na drobnicę prawie ;) przed samą emeryturą :jump
Test
Dzieki Tescie
Odpowiem, zeby rozwiac watpliwosci a moze kogos to zainteresuje - glownie mlodych milosnikow militariow, poszukujacych komplikacji urazowo-ortopedycznych, potencjalnych klientow protezowni i cmentarzy komunalnych;)
- szukalem militariow i owszem bez ladu i skladu, czyli mowiac oglednie bez ukierunkowania
- znajdowalem militaria rozne, kwadratowe i podluzne, najczesciej podluzne,
- szukam juz chyba 18 lat ( z przerwami)
- po ostatnim znalezisku calkiem przypadkowym, w wyniku ktorego doznalem uszczerbku na zdrowiu (bylo podluzne, przerdzewiale z zapalnikiem, a przy okazji potwornie nieciekawe, ale zapalnik mialo a w srodku jakies swinstwo, ktorym lubiano obrzucac sie w IWS), po hospitalizacji i potwornych kosztach leczenia....
- nie lubiac biegac po lesie i ploszyc zwierzyny, rozgrzebywac sciolki tudziez chowac sie za krzakami widzac zielony mundur .......
- lubiac otwarte przestrzenie ....pol malowanych zbozem rozmaitem wyzlacanych pszenica posrebrzanych zytem....
- wychodzac naprzeciw oczekiwaniom zony, domagajacej sie przejawow milosci zbudowanych na fundamencie pienieznym ;)
- majac na wzgledzie powierzchnie uzytkowa mieszkan w blokowiskach
- uwzgledniajac niewielkie naklady kosztow przy konserwacji znalezisk
- a rowniez miejsce przechowywania znalezisk
- majac na wzgledzie ze nie lubie zardzewialej rupieciarni w bagazniku, piwnicy
- poczuwajac sie do wiezi emocjonalnej z przejawami kultury materialnej w postaci monet, medalikow etc ciekawostek z metali kolorowych
- ewoluujac rozwojowo w miare pochlanianej literatury dotyczacej glownie monet
DOSZEDLEM DO JEDNEGO SLUSZNEGO WNIOSKU......
W MOIM ODCZUCIU.....
ZE zbieranie drobnicy, monet, drobiazgow z metali kolorowych...
jest TYM co mi odpowiada.....
aczkolwiek nie gardze odznakami pulkowymi i guzikami..... :jump
to tegoroczne postepy w dziedzinie poszukiwan drobiazgow (nawet po dotkliwej stracie 3/4 zbioru spieniezonego dla podratowania zdrowia) i tak mam sie czym pochwalic :jump - upowazniaja mnie do postawienia hipotezy roboczej ZE DOBRZE WYBRALEM.
Nie chce przekonywac mlodszych od siebie, ze monety to ....wlasnie to....rozumiejac, ze mlody czlowiek moze zaimponowac jedynie wykopanym karabinem ;), zdaje sobie sprawe, ze mlody wiek usprawiedliwia rozne dzialania irracjonalne, w tym podejmowanie z ziemi znalezisk stricte niebezpiecznych,a co za tym idzie narazanie SIEBIE i najblizszych na niebezpieczenstwo bezposrednie utraty zdrowia lub zycia a SRODOWISKA POSZUKIWAWCZEGO na zszargana opinie, konsekwencje etc.....
Uwazam, ze poszukiwaniami militariow powinni zajmowac sie ludzie NAPRAWDE DOSWIADCZENI, z duuuza wiedza zarowno teoretyczna jak i praktyczna (ELITA POSZUKIWAWCZA O UKIERUNKOWANYCH ZAINTERESOWANIACH) a nie mlodziez w wieku przedpoborowym (chyba ze pod opieka wzmiankowanej elity). Kazde srodowisko wytwarza ELITE w tym i poszukiwacze monet i poszukiwacze militariow, poszukiwacze skamielin, etc........
Przynaleznosc do elity determinuje srodowisko, uznanie w srodowisku okresla byt i swiadomosc dojrzalego poszukiwacza, przynalzenosci do elity w moim mniemaniu nie determinuje ekstremum znalezisk niebezpiecznych.
Uwazam ze nie sztuka jest byc poszukiwaczem militariow ale sztuka byc starym czyli doswiadczonym poszukiwaczem militariow, takim, ktory po 10 latach poszukiwan ma WSZYSTKIE PALCE...ew konczyny
Amen