|
LABEO2! Nie przejmuj sie zupelnie ja co prawda lubie towarzystwo ale calkiem fajnie chodzi sie samemu, cisza spokoj, luz brak konkurencji, moze troche smutno ale...
W sumie ja przezylem sporo kolegow ktorych idea kopania polegala na wydzieraniu metrowych dolow i nie zasypywaniu ich wykorzystywania mojego samochodu, olewania gdy ktos inny zaproponowal samochod, etc wulgaryzm. Ostatnio trafilem na fajnego goscia ale niestety kolega pomieszkuje w Warszawie wiec do Lublina ma kawalek chociaz w nim bywa, przynajmniej rowny gosc bez zastrzezen po wspolnych wykopkach.
Natomiast mozliwosc bytowania z natura w cztery oczy kompensuje brak halasliwej czeredy wchodzacej Ci pod cewke, szkoda ze nie mieszkasz w okolicy Lublina.
Wszystkich samotnikow serdecznie pozdrawiam, zwlaszcza ,,polnych", ,,ugorowych" ,,moneciarskich" toz to nie lada wyczyn na otwartej przestrzeni odwaznie z czolem pochylonym, pod obstrzalem sobie kopac :)
Lesne dziadki brykajace za niewypalami i karabinami niechaj spojrza z podziwem na ,,monetkowe dzielne bractwo"
pozdrowka :jump
|