https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| zatopiony wóz pancerny https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=10372 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | Witek [ piątek, 11 lutego 2005, 10:12 ] |
| Tytuł: | zatopiony wóz pancerny |
Witam! Ja początkujący w tym fachu/hobby dlatego pytam bardziej doświadczonych. Więc jest tak: jest sobie kilka stawów - torfników chyba. W jednym jakoby jest jakiś pancerniak - nawet nie wiem czołg czy co innego. Normalnie tego typu informacje są na ogół nie prawdziwe, ale ja to wiem od gościa, który jest szczęśliwym posiadaczem spychacza i któremu proponowano wyciągnięcie tego ustrojstwa, facet speniał,bo bał się, że na pokładzie mogą być rozrywki. Podpowiedzcie jak się zabrać do oględzin - tam jest kilka stawów i na ogółm nikt się w nich nie kąpie, a nie chciałbym zainteresować całej okolicy - może łodeczka i wykrywka, ze niby wędka, ale nie wiem jakie są głębokie. Chociaż przy tej masie metalu to ultra powinna piszczeć z bardzo daleka. Co o tym myślicie? W. |
|
| Autor: | pakiet [ piątek, 11 lutego 2005, 10:34 ] |
| Tytuł: | |
Pewnie to co napisze jest mało profesjonalne. Ja do łódeczki bym zabrał kawał drutu 5 i jechane raz za razem, albo na miejscu kawał leszczyny czy co tam rośnie :) |
|
| Autor: | Hans [ piątek, 11 lutego 2005, 10:41 ] |
| Tytuł: | |
Pojechać można, ale pewnie to tygrys. jak zaczynałem kopać to w każdym bajorze był przynajmniej jeden a miejscowi najczęściej osobiście widzieli jak znikał pod lodem:))) Odpuść sobie, szkoda czasu. . . |
|
| Autor: | Witek [ piątek, 11 lutego 2005, 10:49 ] |
| Tytuł: | |
Hans napisał(a): Pojechać można, ale pewnie to tygrys. jak zaczynałem kopać to w każdym bajorze był przynajmniej jeden a miejscowi najczęściej osobiście widzieli jak znikał pod lodem:)))
Odpuść sobie, szkoda czasu. . . A jeszcze częściej kościółek się zapadł... :) tyle,że w tym wypadku jest raczej cicho, a jedyny sygnał miałem od w/w faceta podpytywałem tubylców, ale raczej nic nie wiedzą. Nie odpuszczę z czystej ciekawości - tylko jak się do tego zabrać - pytam, bo "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! ktoś z braci poszukiwawczej ma już pene doświadczenia w tym względzie a ja "po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! nie chcę wyważać otwartych drzwi.] pozdr. W. |
|
| Autor: | PREM [ piątek, 11 lutego 2005, 11:49 ] |
| Tytuł: | |
jak ma dzialo laserowe to warto, jak ktos Cie bedzie pytal czy jestes zainteresowany zatopionym czolgiem *( w kazdym bajorze) to powiedz ze tylko z dzialem laserowy i celownikiem plazmatycZnym ..... oni zaczynaja zartowac Ty konczysz :) powodzenia :jump |
|
| Autor: | wolstein [ piątek, 11 lutego 2005, 12:40 ] |
| Tytuł: | |
A tak na poważnie, ile według was jest na terenie Polski w bagnach jeziorach ect. niemieckich czołgów o innych pojazdów ja wiem że nikt tego nie wie ale jaki są wasze typy, no i perspektywy dla polskiego muzealnictwa wojskowego. pozdr |
|
| Autor: | Renald [ piątek, 11 lutego 2005, 14:14 ] |
| Tytuł: | |
wolstein napisał(a): A tak na poważnie, ile według was jest na terenie Polski w bagnach jeziorach ect. niemieckich czołgów o innych pojazdów ja wiem że nikt tego nie wie ale jaki są wasze typy, no i perspektywy dla polskiego muzealnictwa wojskowego.
pozdr Żadne. Wystarczy pójść do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie i zobaczyć w jakich warunkach przechowuje się tam sprzęt pancerny. Z prywatnymi "kolekcjami" nie jest wiele lepiej. Jak zwykle brak pieniędzy. A pieniędzy nie będzie, póki się tego nie rozreklamuje i przyzwoicie nie wyeksponuje. A na to trzeba pieniędzy... itd Myślę, że lepiej jak te wszystkie potopione "Tygrysy" :) zostaną tam gdzie są i poczekają na lepsze czasy. |
|
| Autor: | Witek [ piątek, 11 lutego 2005, 18:10 ] |
| Tytuł: | |
Ha ha - nie powiem żeby optymizmem zapachniało, ale panowie - spoko ktoś powiedział, że w tajemnicy nafajniejsza jest właśnie tajemnica - pytam o metodę i tu będę zgryźliwy - tylko jedna osoba podsunęła mi pomysł, reszta to prorokowanie w stylu "co by było gdyby". A pytam , bo mam jeszcze jedno bajorko na oku i tu na 100% leżą części (bo ludzie powyciągali resztę już w czasie wojny - trudne czasy były) niemieckiego samolotu, tylko i tu się powtórzę - jak się do tego zabrać?. Z góry dziękuję za rzeczowe porady W. |
|
| Autor: | Matejko [ piątek, 11 lutego 2005, 20:23 ] |
| Tytuł: | |
Witam Wituś !! O !!! Jak ladnie zabrzmiało... Nie mam w temacie wyciągania pancernikow z bagien i stawów wielkiego doświadczenia, ale mam pomysła... Wykombinuj sobie taki zaje... magnes, jak od głośnika z kolumny 200 Watt.... Kup kawał porządnej linki, wytrzymałość co najmniej 30 kg... Uwiąż sobie ten magnesik na lince, i pływaj łódką po stawiku ciągając go po dnie.... Dla niepoznaki możesz sobie wziąć wędke..... Wyglądał będziesz całkiem naturalnie, a gdy magnesik trafi na coś dużego i stalowego to gwarantuję Ci, że będziesz pierwszym, który się o tym dowie... A jeśli coś tam naprawde się działo, to może niechcący jakiś karabinek, albo pistolecik sobie wyciągniesz? Chwilowo nic lepszego i tańszego mi do głowy nie przychodzi.... Na twoim miejcsu, zabrałbym jeszcze jeden, mały magnes Coś małego-pływającego i trochę żyłki wędkarskiej- do zaznaczenia ewentualnego znaleziska. Korekta.: Zamiast wędki, wez jakąs pannę..... Poważnie.... Ktoś może zechcieć zobaczyć kartę wędkarską... A o glejty na panienki, raczej nikt nie pyta.... :) To tyle... Powodzenia, nie utop sie tam i pamiętaj, że pod wodą też rozrywki leżą... Pozdrawiam Matejko Ps.: Nawet chyba gdzies taki magnes mi się poniewiera.... Gdybyś mial klopoty ze zdobyciem takowego. |
|
| Autor: | Jarema [ piątek, 11 lutego 2005, 20:31 ] |
| Tytuł: | |
Nie lepiej neodyma jakiegoś porządnego? |
|
| Autor: | PREM [ piątek, 11 lutego 2005, 20:46 ] |
| Tytuł: | |
najlepiej neodyma a "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! witus sie dowie jak sie neodym przyklajstruje do czolu i wyleci za burte razem z panna w bikini ;)) zartuje a nie lepiej jakas maske, pletwy, rurke kawal preta metalowego i ponurkowac ??/ a panna bedzie sie opalac na lodce :) |
|
| Autor: | Jacek [ piątek, 11 lutego 2005, 21:32 ] |
| Tytuł: | |
Przerabialiśmy /teoretycznie/ taki temat i pomysł był następujący : przedłużyć przewód od cewki wykrywacza i wlec cewkę za sobą. Nie znam się na elektronice i nie wiem jak przy długości ok 5 m przewodu zachowa się elektronika i czy nie będzie zakłuceń. Lepiej spytać Proscana :) Poza tym takie stawiki nie są zbyt głębokie i pomysł z długim prętem wydaje się też nie głupi. FDJ |
|
| Autor: | Matejko [ piątek, 11 lutego 2005, 21:33 ] |
| Tytuł: | |
Nie sądzę, żeby Wituś do lata wytrzymał. :b3 :D :D A nurkowanie w lutym, czy marcu to średnia przyjemność... :lol: No... I panna mu się niewiele opali, PREM... Chyba, że papierochami. :) Pozdrawiam Matejko |
|
| Autor: | Jarema [ piątek, 11 lutego 2005, 21:36 ] |
| Tytuł: | |
Może głupi pomysł (I ryzykowny) ale czy nie dałoby się jakoś szczelnie kamery opakować i na lince stalowej puścić z łódki pod wodę? Tylko na stalowej i solidnie opakować i przyczepić bo inaczej się zerwie... no i jakieś reflektorki podwodne (czyt. uszczelnione latarki) do tego przyczepić... |
|
| Autor: | Matejko [ piątek, 11 lutego 2005, 21:44 ] |
| Tytuł: | |
No miałem już w tym wątku nie pisać, ale Kretschmer położył mnie na łopatki... (Bez urazy) To co wymyśliłeś, pachnie Strefą 11.... Pomysł fantastyczny. Tylko ptanie, czy pożyczysz Witusiowi swoją kamerę??? Bo jeśli tak, to ja mu kupię w prezencie te latarki, o których wspomniałeś... Pozdrawiam i No hard feelings!!! Kretschmer. :piwo :piwo :piwo Matejko |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|