https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Gospodarska życzliwość...
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=11894
Strona 1 z 1

Autor:  jano [ czwartek, 7 kwietnia 2005, 19:05 ]
Tytuł:  Gospodarska życzliwość...

Mam prośbę do doświadczonych poszukiwaczy "polnych". Interesują mnie wszelkie informację nt. etykiety w kontaktach z gospodarzami.
Chodzi mi głównie o uzyskanie pozwolenia na przeczesanie pola.
O co pytać?
Jak pytać?
Jak argumentować?
No i oczywiście - jakie są reakcje?
Chciałbym działać profesjonalnie, ale brak mi doświadczenia. Będę wdzięczny za każde wskazówki.

Pozdr,

Autor:  sturmik [ piątek, 8 kwietnia 2005, 19:43 ]
Tytuł: 

Witaj Mogę Ci powiedzieć że jak trafisz na mało wymagającego żulo-rolnika to za piwo da Ci przeryć pole a jak bardziej to już poradź się eksperta

Autor:  Cortez [ sobota, 9 kwietnia 2005, 03:20 ]
Tytuł: 

sturmik napisał(a):
Witaj Mogę Ci powiedzieć że jak trafisz na mało wymagającego żulo-rolnika to za piwo da Ci przeryć pole a jak bardziej to już poradź się eksperta

Gdyby nie rolnik to byś wpie.... jadł kamienie ! Więcej szcunku dla wiejskiej społeczności bo większość osób pryt tam nie pije.

A jak pytać ? "po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!!. Ja mówie , że zbieram stare zgubione kiedyś monety (albo militarkę) i na 99% otrzymuję zgodę i nawet na ozimym szukam za zgodą - tylko warunek jest taki , że kopie w miare pewne sygnały i staram się aby dołek był jak najmiejszy.
Pozdrawiam.

Autor:  Kocio [ niedziela, 10 kwietnia 2005, 21:23 ]
Tytuł: 

Apropos szacunku - dla mnie ozimina jest tak samo święta jak kirkut czy stanowiska archeo...

Ja przede wszystkim szsroko się usmiecham i podziwiam gospodarstwo, a potem proponuje przeszukanie pola w celu wyjęcia z niego ołowiu by była zdrowsza. Mówie wyraźnie, że przy okazji wybieram różne ostre lelmenty metalowe jak gwoździe, blaszki itd.
Nie ukrywam, że zbieram medaliki i monety. Zawsze mówie, ze po pospacerowaniu pokażę co znalazłem i pytam, czy aby nie zgubili na polu jakiejs obrączki, lub pierścionka lucz części od ciągnika.... Jak znajdę to w razie czego oddam.....

Sporadycznie się zdarza, że powiedzą "NIE"
Warto zapytać o miód i jajka "dziub-dziub" czyli od kurek co po podwórku się szwendają.... Zapłacić nawet drożej o 10 gr niż normalnie a juz nić przyjaźni zawiązana.....

Autor:  seb_mar2005 [ czwartek, 14 kwietnia 2005, 18:45 ]
Tytuł:  przede wszystkim kultura

"na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! nie ma utartego sposobu na"pozwoleństwo"ale wszystko załatwi uprzejme zapytanie właściciela o zgodę,a jeśli nie :zdr to może następnym razem.Jak już się uda to należy pomiętać o kulturze pracy "zakopuj dołki"niebędzisz miał problemu na następny raz,(pole gdy fantowe to po każdej następnej orce coś odda) a i sąsiad jak zobaczy że "przykładny" to też wpuści. powodzania :zdr

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/