https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Czy potrzebna mi wykrywka?:)
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=13169
Strona 1 z 2

Autor:  Zico [ poniedziałek, 23 maja 2005, 22:35 ]
Tytuł:  Czy potrzebna mi wykrywka?:)

Witam wszystkich!

Na początku muszę stwierdzić, że to forum jest rewelacyjne! Wiedza na wyśmienitym poziomie, przekazywana przez wiele osób tutaj przebywających.
Powiem Wam, że nie lubiłem historii (może ze względu na oceny i na ulubione ścisłe przedmioty), ale dzięki tej wiedzy tutaj zaczynam ją lubić:)

Chcę troszeczkę powykrywać ciekawostek naszej ziemi, a do tego skłoniło mnie wiele rzeczy, m.in. to forum ale zaczęło się od:

W wieku 11 lat coś mnie strzeliło żeby sobie pokopać z kolegami w pewnym miejscu, a było to trawiaste podwórko przy jednej z głównych ulic w Poznaniu.
Na okazy nie było długo czekać. Do teraz w swoim zbiorze mam znalezioną monetę Deutches Reich, 10 pfenning datowaną na 1917 rok (dla niektórych pikuś, ale dla mnie ma znaczenie, jako coś co 1 w życiu wykopałem i znalazłem). Wykopaliśmy jeszcze połówkę orła w koronie jak dobrze pamiętam i owalną, zardzewiałą rzecz (pewno jakiś granat). Te rzeczy rozeszły się po kolegach, z którymi już nie mam kontaktu - pewno już ich nie mają. Kopałem dalej. I dokopałem się do czegoś z betonu (głębokość wykopana to około pół metra, w postaci leja). Tej rzeczy z betonu (wejście? zabetonowane? nie mam pojęcia co to było/jest nadal) widziałem gdzieś 25cm na 25cm, chciałem kopać dalej, lecz jakać starsza kobieta krzyknęła z okna i wystraszeni w popłochu zakopaliśmy to wszystko. Pewno znała historię tego miejsca... Miejsce znam do dziś, na pewno nie było ruszane od tego momentu, a minęło kilkanaście już lat..... Aż mnie korci żeby tam powrócić i spenetrować to miejsce odpowiednim narzędziem...

Kilka lat później odwiedziłem pewne fortyfikacje, był to mój 2 wypad (znowu coś mnie strzeliło). Weszliśmy, poczołgaliśmy się trochę i znalazłem łuskę w prawie rewelacyjnym stanie (bez kopania!). Cofnęliśmy się, stwierdziłem, że tutaj pokopię i może coś znajdę. Reszta ekipy już chciała wracać, kiedy natrafiłem na trochę rdzy. To na nich podziałało jak czerwień na byka. Lecz zaznaczając każdy swoje wykopki, tylko mi się trafiły "skarby". Znalazłem masę pocisków (nie powiem jaki kaliber, już ich nie posiadam :( ) bez łusek, kilkanaście, razem ważyły z 4-5kg. Coś co wyglądało na pistolet, lecz rozpadło się w rękach (też bardzo żałuje, że jako smarkacz nie potrafiłem się z tym obchodzić i nie uczyli mnie elektrolizy). Miejsce również znam do teraz bardzo dobrze.

To były tylko 2 moje wypady w teren, bez wykrywki, bez wiedzy historycznej - tylko saperka i latarka. A takie znaleziska. Pytanie: czy z wykrywką mam większe szanse? Na pewno będę miał mniej kopania:)

Czy ktoś miał podobne przeżycia? Może jakiś/jakieś temat/y przeoczyłem? Przeglądałem głównie te najświeższe, kolekcje (np. ten VIS łysego powala z nóg). Forum jeszcze raz powiem rewelacyjne, dzięki któremu odświeżyłem pamięć kilku moich znalezisk i odrodziłem się na nowo z chęcią pogrzebania w ziemi.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich!
Zico

Autor:  Robi [ wtorek, 24 maja 2005, 10:05 ]
Tytuł:  Re: Czy potrzebna mi wykrywka?:)

Zico napisał(a):
To były tylko 2 moje wypady w teren, bez wykrywki, bez wiedzy historycznej - tylko saperka i latarka. A takie znaleziska. Pytanie: czy z wykrywką mam większe szanse? Na pewno będę miał mniej kopania:)

No pewnie sam sobie odpowiedziałeś na pytanie: z wykrywką będziesz miał większe szanse... Czy mniej kopania? Ciężko powiedzieć - będziesz kopał i śmieci. I jeszcze jedno - z wiedzą historyczną będziesz miał jeszcze większe szanse, które będą rosnąć potem z doświadczeniem.

Autor:  Wojtek [ wtorek, 24 maja 2005, 12:00 ]
Tytuł: 

Robi ma racje. Pamiętaj, że to hobby naprawdę musisz kochać(wymaga ogromnej cierpliwości). na razie pochodź sobie z kolegami co kopią z wykrywaczem i zobacz czy to jest "TO" co chcesz robić czyli "po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! kopać. A za jakiś czas jak już się zdecydujesze to proponuje przekopać całe forum w poszukiwaniu najbardziej Ci odpowiedniego sprzętu. Potem kupić wykrywacz i dołączyć do naszego grona kopaczy-pasjonatów. Mam nadzieję, że to nie "słomiany zapał" do kopania ;)

Autor:  Zico [ wtorek, 24 maja 2005, 17:44 ]
Tytuł: 

Dzięki za odpowiedź.

czytam sobie codziennie (jak mam czas) to forum, ilość postów jest oszałamiająca. Tj. pisałem wcześniej jest wiele cennych uwag i informacji. Świetna lektura.

Na pewno nie jest to słomiany zapał - trenuję pewien sport i doskonale wiem, co to znaczy dążyć do mistrzostwa, głównie dzięki cierpliwości i systematyki.
A takie poszukiwanie w zgodzie z naturą doskonale mnie odpręży psychicznie przed ewentualnymi zawodami. Nawet nie muszę sprawdzać:)

Tak więc w niedalekiej przyszłości dołącze do Waszego grona. Jeśli już tego nie zrobiłem w momencie napisania 1 posta:)

Autor:  Zaloguj [ środa, 25 maja 2005, 16:53 ]
Tytuł: 

Możesz też tak - moja ręka po 3 godzinach wykrywania . Wykrywkę pożyczyłem i będzie dopiero za 2 tygodnie
A tak się stało że mam 100% namiar na sprzęt Klosa (zakonserwowany) i nie wytrzymałem i zacząłem szukać własną konstrukcją "prętus zbrojenius wbijanus ) ale chyba kupie szybko Jabla bo nie dam rady wysiedzieć . A teraz ręka boli oj boli .
Pozdr

Autor:  Zico [ środa, 25 maja 2005, 17:19 ]
Tytuł: 

Monetka, którą wykopałem:

Autor:  karas1979 [ środa, 25 maja 2005, 22:13 ]
Tytuł: 

Nie zastanawiaj sie tylko kup wykrywke i w pole!
Przedtem jednak zasiegnij opinii. Przemysl czego chcesz szukac, ile chcesz wydac, na jak dlugo ma Ci starczyc pierwszy sprzet.
Latwo jest kupic bubel, ktory ewidentnie zniecheci Cie do tego hobby. Z czasem przerodzi sie to w pasje. Pozniej w zboczenie :).
Ja na przyklad schylam sie po kazdy krazek - czegokolwiek - podkladka, karton, blaszka. Czasami wyciagam w parku monety bez kopania.
Do kolegi Zaloguj - lecz rece kopaniem w polu. Kiedys polamalem saperke US Army (tak, te "oryginał" - nie zapominajcie o "y"! - błąd ortograficzny!!! zlamalem) to kopalem sama blacha, a ziemie byla zeschnieta. W sumie to skrobalem dla kilku monet. Rece zdarlem do krwii. Bylo warto.
Pozdrawiam.
karas1979

Autor:  Test [ środa, 25 maja 2005, 22:48 ]
Tytuł: 

karas1979 napisał(a):
Z czasem przerodzi sie to w pasje. Pozniej w zboczenie :).
Ja na przyklad schylam sie po kazdy krazek - czegokolwiek - podkladka, karton, blaszka. Czasami wyciagam w parku monety bez kopania.


To prawda, mam to samo. Mój system postrzegania wyczulił się na okrągłe przedmioty wielkości monety. Codziennie znajduję na chodnikach współczesne grosze, czasem trafi się jakaś srebrna ozdoba. Moja żona nie może się nadziwić, gdy codziennie podnoszę coś z ulicy mówiąc: "dzień bez monety, to dzień stracony".

:pa

Test

Autor:  Kriss [ piątek, 27 maja 2005, 16:13 ]
Tytuł: 

Cześć Zico. Fajna monetka(10 phennigów). Też mam taką, ale data jest umiejscowiona z prawej strony liczby 10. z patynką w róż z 1909r.
Na swój sposób jest fajna.

Autor:  [BS] Wolf [ piątek, 27 maja 2005, 21:10 ]
Tytuł: 

co do twojego pytania o to czy mozna ba mozna na poczatku to nawet nalezy zeby sprawdzic siebie czy to "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! to co sie chce robic pamietam jak kiedys za gowniarza na wyschnietym kanale miejsckim wykopalem z bratem dziure 10X10m i glebokosci ok 20cm czego zesmy tam nie znalezli lusi od flaka 20 chyba z10sztuk pociski od flaka 20 troche wiecej ok 15 nawet nie pamietam juz teraz pelno jakis rupieci ale ja to juz od malego na podworku kopalem lyzeczka jak mialem 6lat tez cos trafialem ale glownie odlamki wtedy ...
ew monetki pfenningi..
detektor to mam od moze 3lat ,co moge powiedziec kup jabelka i do roboty

pozdrawiam

Autor:  czekson [ niedziela, 29 maja 2005, 23:50 ]
Tytuł: 

No to ja jeszcze dopisze pare słów...
Tak jak wspomnieli szanowni koledzy największe rezultaty osiąga się mając pewną wiedzę ,i więcej wiesz o terenie tym większe szanse masz na znalezienie czegokolwiek,ale czasami bywa tak ,że znajdujesz coś przez przypadek.
Ja niestety nieposiadam w obecnej chwili wykrywacza i na razie się nie zapowiada abym taki kupił,czasami jak patrze na forum i zdjęcia kolegów którzy chodząc z wykrywką powygrzebywali rózne ciekawe rzeczy a ja niemoge tego samego robić to mnie krew zalewa.
Naszczęście znalazłem sposób aby tą rządze znajdowania opanować ,szperam w książkach ,poszukuje w bibliotekach różnych tytułów których nie ma w sprzedaży tak aby region który mnie interesuje poznać,nabywam przez to wiedzy,jeżdżę kilka razy w tygodniu jak mi czas i żona pozwoli na Warszawskie forty i oprócz penetrowania i patrzenia pod nogi robię zdjecia ,bo być może już niedługo niektórych elementów nie będzie.Mam takie jedno zdjęcie które zrobiłem przypadkiem i niemyślałem że będzie takie zaj...dopiero w domu okazało się super.-zamieszczam zdjęcie poniżej a przedstawia ono widok z fosy na Fort Chrzanów od frontu.
Mając wykrywkę czy też jej niemając, zawsze coś zdobywasz i coś zabierasz ze sobą . :1

Autor:  Zico [ wtorek, 31 maja 2005, 23:45 ]
Tytuł: 

Witam ponownie wszystkich!

Nabyłem wykrywacz - niezła maszynka, nie powiem jeszcze jaka, przetestuję okiem amatora, a później podam jaki to model:)

Znalazłem plan Poznania z około 1910, skala 1:20000 i pierwsze, co zrobiłem poszukałem miejsca gdzie znalazłem tą monetę. I szok!
Jak pisałem wcześniej było to podwórko, z jednej kamienicy na głównej ulicy. A na tej mapie nie ma tam budynków. Jest park. I to w takim miejscu, że nikt by chyba nie uwierzył widząc jak to wygląda teraz.
Patrząc na tą trawiastą powierzchnię, sądzę, że od 100 lat nie była ona w żaden sposób ruszana (tą monetę mógł ktoś zgubić w parku - jeśli jeszcze istniał w 1917 i później lub zgubić na podwórku świeżo wybudowanego bloku). I rodzi się pytanie: co robi betonowa płyta (nie wiem jak duża) pod powierzchnią trawy (parku)?
Park miał wymiary +/- 240 x 320 metrów (na mapie jest zanaczony teren jako drzewiasty, jedna z ulic to Parkowa - teraz to ul. Wyspiańskiego). Uchylę rąbka tajemnicy ;) Oczywiście nie mylić tego terenu z parkiem Wilsona, bo to 2 odmienne sprawy. Ciekawa sprawa - szukam dalej jakiś informacji, z wykrywką jeszcze tam nie wchodzę.

Test - jestem za jeśli problemem są finanse. Jeśli otrzymam to, co ostatnio wygrałem na zawodach (było pewne zacięcie z organizatorami... opowiem później co i jak, nie zagłębiajmy się ;) ), chętnie wspomogę i to mocno czeksona. Jeśli się nie uda, to w mniejszym stopniu. Dajcie znać.

Autor:  Kocio [ piątek, 3 czerwca 2005, 01:09 ]
Tytuł: 

Głupio mi trochę bo aktualnie jestem w sytuacji gdy sam mam dosłownie brak kaski na chleb ale myślę, że w przyszłym tygodniu mógłbym tę dyszkę czy dwie sypnąć. Uważam, że pomysł z fantami na sprzedaż jest ciekawszy, z tym, że ja nigdy, przenigdy nie wystawię jakiejkolwiek monety na sprzedaż bo kłóci się to z moim pogladem na temat ratowania od szczeznięcia. Nie traktuję chodzenia z wykrywką zawodowo tylko hobbistycznie. Trafiają się mi natomiast duperele, których żadne muzeum nie przyjmie a które śmiało, z czystym sumieniem mógłbym wrzucić na taką aukcję.
Zwróciłem na jedną rzecz uwagę. Padło parę pytań do Czeksona a on ani mru mru. Albo się zawstdził albo nie ma go chwilowo..

i jeszcze jedno..... Adaś R, niejaki Viking ma w sprzedaży sprzęt na raty. Można uzbierać dla niego na dobry początek a dalej niech sobie radzi......
Nie chciał bym aby ktoś mi zarzucił brak serca ale głupio bedzie jak za tydzień ktoś nastepny poprosi o pomoc i raptem sie okaże że głupio mu parę zetów nie wrzucić skoro już jednemu koledze wrzuciliśmy...........
Może to w efekcie końcowym wywołać próby wyłudzeń przez innych, mniej serdecznych i pilnych kolegów....

Autor:  karas1979 [ niedziela, 5 czerwca 2005, 18:37 ]
Tytuł: 

Panowie - Kocio i Ciacho usunalem Wasze ostatnie posty. Teraz gdy ochloneliscie proponuje zabrac glos jeszcze raz.
Pozdrawiam.
karas1979

Autor:  mirek [ niedziela, 5 czerwca 2005, 19:41 ]
Tytuł: 

karas1979 napisał(a):
Panowie - Kocio i Ciacho usunalem Wasze ostatnie posty.


szkoda, Karaś, że usunąłeś te posty -- zapowiadało się na starcie ciekawsze od ostatniej walki Gołoty :jump

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/