https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

okolice zabudowań dworskich...
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=14736
Strona 1 z 1

Autor:  PREM [ poniedziałek, 25 lipca 2005, 09:16 ]
Tytuł:  okolice zabudowań dworskich...

Pytanie do miłośników monet :)
Przeszukując okolice dworów, np. parki dworskie, w których miejscach lokalizujecie najwięcej znalezisk? Sprawa dość ciekawa, ponieważ przeszukując kilka parków, zauważyłem że rozrzut monet nie jest aż tak przypadkowy. Tutaj oczywiście mam na myśli, fakt, iż rozrzut monet skupiony jest wzdłuż wyjazdów z dworów, dużych alej, natomiast okolice wielkich drzew parkowych wcale nie są zasobne w monetki. Czy analizowaliście miejsca Waszych znalezisk pod tym kątem?
Sprawa druga na podstawie znalezisk w jednym tylko parku...
Wydaje się, że na terenie parku, będącego w majątku na terenie dawnego zaboru rosyjskiego, powinniśmy wykopywać monety tematycznie związane z tym okresem, plus załóżmy monety mogące znajdować się w kieszeniach żołnierzy biorących udział w walkach na tym terenie....
Jednak po analizie znalezisk w jednym z parków, mam mieszane uczucia, ponieważ znajduje się tam monety wszystkich zaborców, z datami wykluczającymi przemieszczanie ich przez zaborców, poza tym monety XVII-XVIII wieczne- polskie, szwedzkie, pruskie, nawet pojedynczy Rzym, straszliwy tygiel trudny do wyjaśnienia...czy ktoś ma jakiekolwiek koncepcje????
pozdrawiam

Autor:  plomber [ poniedziałek, 25 lipca 2005, 11:13 ]
Tytuł: 

Witam
Problem ten wydaje mi sie trudny do zdefiniowania go w kilku zdaniach. Oczywiście mozna szukać analogii opierając się o doświadczenia z kilku posiadłości dworskich, ale nie ma reguły. Każdy dwor i jego okolice to inna sprawa. Zwykle najwiekszego nasycenia monet w parkach przydworskich i innych, szukam w miejscach największej uczęszczalności człowieka. Tak jak piszesz: głowne aleje, wyjazdy z dworu, drogi do niego prowadzące, czy skraje parków, tereny okalające (granice), są raczej ciekawsze pod względem monet niz stare drzewa. Pod drzewami mogły rosnąć dawniej gęste krzaki tworząc te miejsca niedostępnymi. Takie miejsca w.g. mnie są obfitsze w pamiątki wojenne.
Odnośnie przemieszania monet na podstawie własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że jest to raczej normalne. Na polach monety np. średniowieczne, leżą razem z innymi późniejszymi (skutek orki- przemieszczania się gleby). Własciwie wszystko co zalega w wierzchniej warstwie ziemi ma tendencje do przemieszczania się. Dopiero to co znajduje się pod nią można traktować jako warstwę kulturową.
pozdrawiam

Autor:  PREM [ poniedziałek, 25 lipca 2005, 11:32 ]
Tytuł: 

Dzięki :)

Autor:  Hans [ poniedziałek, 25 lipca 2005, 11:33 ]
Tytuł: 

A ja proponuję okolice stawu w parku przy dworkach :)

Autor:  Jarema [ poniedziałek, 25 lipca 2005, 11:58 ]
Tytuł: 

ja w okolicach stawu i w samym stawie (był wyschnięty) znalazłem kilkanaście kół które wyglądały jak koła od roweru (bez szprych) ale okazały kołami ze stalowych linek w gumie.

Autor:  der K. [ środa, 27 lipca 2005, 07:27 ]
Tytuł: 

Witam
W okolicach dworków warto również szukać "śmietniczków". Zwykle jest to ~10m2 gdzie wywieziono taczkę lub kilka pruskich i hitlerowskich pozostałości. Na znalezionych przedmiotach widać często jaką nienawiść czuli ludzie do niemców. Ostatnio na takim śmietniczku znalazłem winteschlachta wyraźnie "zdefaszyzowanego"(zbita sfasta i hełm)
Pzdr
der K.

Autor:  Test [ środa, 27 lipca 2005, 13:08 ]
Tytuł:  Re: okolice zabudowań dworskich...

Witaj

PREM napisał(a):
(...)znajduje się tam monety wszystkich zaborców, z datami wykluczającymi przemieszczanie ich przez zaborców, poza tym monety XVII-XVIII wieczne- polskie, szwedzkie, pruskie, nawet pojedynczy Rzym, straszliwy tygiel trudny do wyjaśnienia...czy ktoś ma jakiekolwiek koncepcje????


W czasie zaborów co prawda podzielono Polskę na kawałki, ale przecież nie zanikły związki rodzinne czy handlowe między Polakami z różnych zaborów. Podróżowano więc w interesach, odwiedzano się.

Szwedzkie i pruskie monety mogą być pozostałością po wojażach zagranicznych albo też świadectwem agresjii militarnej. Rzym jeśli jest pojedynczy, to pewnie wrzepił się w teren przypadkowo wieki temu.

A co do starych drzew, to te które są dziś stare dwieście lat temu takimi nie były.

:pa

Test

Autor:  iglanadon [ czwartek, 28 lipca 2005, 11:41 ]
Tytuł: 

w tą przypadkowość wlepienia się rzyma nie bardzo chce mi się wierzyć, są miejsca które od czasów najdawniejszych zachęcały do osiedlania się, mogła to być ciągłość osadnicza, a mogły byc też zamieszkiwane z kilkusetletnimi przerwami, sam widziałem miejscówki gdzie wyłazi naraz rzym, średniowiecze, XVII, XVIII, XIX wiek a nawet monety przedwojenne i PRL a wszystko to pomieszane ze sobą, rozorane na dziesątą stronę, i bez szczegółowych badań i zdjęcia wierzchniej wastwy przemieszanej gleby do nieczego nie dojdziesz, natomiast z moich obserwacji wynika że łatwiej u nas o rzyma niz o średniowiecze, dlaczego nie wiem, może taka charakterystyka regionu w którym działałem

Autor:  Test [ czwartek, 28 lipca 2005, 13:27 ]
Tytuł: 

Naturalnie. Pewne miejsca (charakteryzujące się np. lepszą obronnością, dostępem do wody, budulca, dobrymi warunkami klimatycznymi) są zasiedlane od czasów najdawniejszyhch do dziś. A inne wcale (może mają złe feng wulgaryzm ;) ).

Pisząc o przypadkowym wrzepieniu się rzyma w dworski park, miałem na myśli to, że nie zgubił go żaden XIX-wieczny kolekcjoner albo Sowiet rabujący w 1945 r. zbiory pana dziedzica.

:pa

Test

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/