https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Jak czesto cos odkrywacie?
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=14893
Strona 1 z 1

Autor:  kolcar [ niedziela, 31 lipca 2005, 10:23 ]
Tytuł:  Jak czesto cos odkrywacie?

czesc

Jestem nowy na forum i w zwiazku z tym chcialbym zapytac jak czesto na cos wartosciowego trafiacie. Czy trzeba przez pol roku przygotowywac sie do wyprawy, czytac dokumenty, analizowac mapy itp? A moze zdarza sie wam pojsc za blok, polazic chwile i oto znajdujecie jakas fajna monetke? hmmm?

prosze o odpowiedz
Adam

Autor:  andr_a [ niedziela, 31 lipca 2005, 10:41 ]
Tytuł: 

Witaj.
Tak właśnie jest jak piszesz; czasem jest to wejście na pierwsze-lepsze pole czy łączka i pierwszy sygnał okazuje się fajną monetką; czasem jest to szukanie miejscówki (np. karczma, zameczek nieistniejący) wpierw na mapach, opracowaniach historycznych, nastepnie już namierzanie tej miejscówki w terenie i po paru czy parunastu wyjazdach znajdujemy TO miejsce i coś fajnego, a nieraz też lipa się okazuje.
Nie ma reguły, ale odpowiednie przygotowanie teoretyczne, praktyka i intuicja są bardzo ważne - jak uważa sporo poszukujących to właśnie decyduje o sukcesie, a możliwości wykrywacza to już drugorzędna sprawa.
Pozdrawiam

Autor:  kolcar [ niedziela, 31 lipca 2005, 10:49 ]
Tytuł: 

a czy udalo ci sie znalezc kiedys cos wartego sporo kase? np jakas rzadka monete za 200zl itp? oraz czy z kazdej wyprawy wracasz z mniej lub bardziej wartosciowym "skarbem"?

Autor:  Wojtek [ niedziela, 31 lipca 2005, 10:52 ]
Tytuł: 

Dokładnie tak jak pisze Andr_a : kopanie to jedna wielka loteria i nie ma na to reguły.
a tak po za tym to było już dużo razy na forum.
Tu masz przykład podobnego tematu
viewtopic.php?t=9114&start=0
i tu o szukaniu koło miejsc "charakterystycznych"
viewtopic.php?t=10125&start=0

P.S do moderatora : ten wątek chyba powinien się znaleźć w dziale poszukiwanie skarbów.

Autor:  pr00f [ niedziela, 31 lipca 2005, 11:01 ]
Tytuł: 

Witam
Ja wlasciwe szukanie monet na serio zaczalem 2 dni temu po zmiane cyklopa na ace150. Pojechalem rowerkiem z kilometr i wskoczylem na pierwsze z boku nie zasiane pole. Przeszedlem z jakies 10m i juz grosz Poniatowskiego, nastepne znowu moniak i w ten sposob naczesalem w 3h 15 monetek ( wiekszosc niemieckie z lat 40 ), medaliki, oraz guziki i plomby... Wzgledem przygotowywania sie do szukania monet, to najlepiej błąd ortograficzny!!! ma być "znaleźć" dobre miejsce na mapie kongresowej typu karczma lub jakis folwark.
pozdrawiam

Autor:  radkow1 [ niedziela, 31 lipca 2005, 19:54 ]
Tytuł: 

kolcar napisał(a):
a czy udalo ci sie znalezc kiedys cos wartego sporo kase? np jakas rzadka monete za 200zl itp? oraz czy z kazdej wyprawy wracasz z mniej lub bardziej wartosciowym "skarbem"?


Pytasz Andry, czy znajduje coś wartościowego?
:jump
To medalowe trafienie...
viewtopic.php?t=13689&highlight=

Pozdraiwam!
Radek

Autor:  Jarema [ niedziela, 31 lipca 2005, 20:01 ]
Tytuł: 

Tak jak mówią moi poprzednicy - można "pójść za blok" i znaleźć coś ciekawego a można tygodniami szukać i nic nie znaleźć. Chociaż to i tak nie będzie pewnie totalne nic. Na pewno nikt nie analizuje przez pół roku map dla jednego miejsca. Zwykle np. zimą, kiedy nei ma jak szukać - przygotowujemy się przeglądając mapy, dokumenty itp. a latem szukamy. Ale można inaczej - ciekawą miejscówkę możesz znaleźć w 5 minut, patrząc np. na starą mapę. To nie trudna rzecz znaleźć karczmę. Mapy też są ogólnodostępne.
Zależy też czego szukasz - jeśli militariów to problem z głowy. Zwykle działania wojenne są dobrze opisane i na miejsce gdzie na pewno coś jest można łatwo trafić. Co innego jeśli chcesz miejscówkę z ciekawszymi rzeczami - wtedy musisz dłużej poszukać, w nieco mniej popularnych źródłach bo trzeba znaleźć mało uczęszczane przez poszukiwaczy miejsce.

Autor:  111 [ poniedziałek, 1 sierpnia 2005, 15:27 ]
Tytuł: 

Zasadniczo są dwie metody:

1. Masz opracowanie jakiegoś miejsca, opisy, mapy itp. i tam się wybierasz. Często wychodzi, że jest to daleko, lub "żródło wiedzy" jest tak łatwo dostępne, że miejsce jest już znane poszukiwaczom.


2. Masz miejsce np. mieszkającą gdzieś rodzinkę wtedy sprawdzasz co się tam wydarzyło, gdzie przebiegały drogi, gdzie były karczmy, folwarki itp. i kopiesz przy okazji odwiedzin rodziny. Może to być też wyżej wspomniane "miejsce za blokiem".
Większość chyba tak zaczyna, szczególnie posiadacze ogródków.


największe rezultaty przy najmniejszym wysiłku możesz otrzymać łącząc oba sposoby
- niestety to też nie jest regułą i dlatego kopanko jest fajne :)

pzdr 111

Autor:  papilion [ poniedziałek, 1 sierpnia 2005, 16:25 ]
Tytuł: 

Dla mnie każda rzecz ma wartość przedewszystkim historyczną. Wykopki zmuszają do refleksji o przemijaniu (wszystko płynie).Wykopujesz coś i to coś było kogoś o którym dziś nikt nie pamięta. Żołnierz, prosty chłop czy szlachcic; zostają po nich ślady ( nierzadko wartościowe finansowo ), kóre my odkrywamy.Pomyśl sobie, że za sto lat ktoś wykopie twoje sandały :jump penetrując big śmietnisko i zastanowi się nad ich właścicielem.non omnis moriar

Autor:  dominss [ poniedziałek, 1 sierpnia 2005, 22:17 ]
Tytuł: 

Witam
Tak troszke z innej beczki odkrywania i znajdywania.
Wybrałem się dzisiaj na wykopki, karczma tam stała. Ostatnio zasiane było, piękne zboże.
A dzisiaj ups ścięte i w snopkach postawione, czyli zaczyna sie pole do popisu :)
Sprzęt w ręke 10-20 metrów jakiś PRL-ek, ale oglądam te piękne snopy zboża, a tu nagle .. kosa leży i grabie takie piękne drewniane.
Dziwne, ale ide dalej parę sygnałków nic specjalnego, pole też niewielkie a tu nagle....
Znalazłem ..... chłopa śpiącego w snopkach zboża, pięknie oparty o słomę, śpiący, błogim snem chrapiący.
Co znalazłem? Śpiącego chłopa , jak się później okazało właściciela pola.
Co odkryłem? Skąd pochodzą monetki na polach! Śpi wierci się i wypadają.
Każdy dzień uczy człowieka :)
Pozdrawiam

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/