https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Pochwała dla straży leśnej i pana archeologa
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=15765
Strona 1 z 3

Autor:  Royalty [ piątek, 2 września 2005, 20:47 ]
Tytuł:  Pochwała dla straży leśnej i pana archeologa

Dziś jestem w szoku (na szczęście nie pourazowym ;) )
Otóż - rano wybrałem się na znane wszystkim z okolic Bydgoszczy pozycje wrześniowe. Zaraz po wyładowaniu się z samochodu i po rozłożeniu mojego ukochanego, fizycznego Jabelka - nawet nie minute po tym, podjechał czerwony samochodzik z zielonym panem w środku :D
-Dzieńdobry. Czego pan tu szuka?
- EEEeee (chwila konsternacji) już chyba niczego.
Taki był początek naszej pogawędki. Nieciekawy, ale przynajmniej nie zacząłem biec przez krzaczory z radosnym HUUUURRRAAAA na ustach ;) choć już coś takiego kłębiło mi się w mózgownicy.
Pna z czerwonego autka się wylegitymował "Straż leśna", nogi mi zmiękły i zaczęła się litania o tym, że w lasach nie wolno kopać itp itd. Ja ze spuszczoną głową tylko przytakiwałem i tłumaczyłem z jaką to pasją dołki zakopuje. Grzecznie wysłuchałem, później pogadaliśmy o dvpie Maryny i z błogosławieństwem od pana leśnika i przestogą o czających się wszędzie niewypałach z uśmiechem na twarzy udałem się w las. Zadowolony z takiego przebiegu sytuacji kopie łuseczki i inne pierdołki aż w pewnym momencie pan w niebieskiej koszulce świetnie udający grzybiarza (tak się teraz maskują) zagaił znanym mi zdaniem "Dzień dobry. Czego pan tu szuka?". Poznałem samego archeologa we własnej osobie :666
Początek nie był taki łagodny jak z panem lesnikiem bo na początek to miałem dostać mandat, ale wodze fantazji zostały uwolnione i na 2 latach więzienia miało się to skońcyć :D Motyw ze spuszczoną głową i przytakiwaniem zadziałał i tym razem :) Po 10 minutach rozmawialiśmy o toczących się tu walkach (nie powiem czego się dowiedziałem :666 ) a po 30 minutach wymieniliśmy się telefonami. Rozmawialiśmy tak godzinę i umówiliśmy się na "kiedyś tam" w Bydgoszczy. Mam mu przynieść (sam się zadeklarowałem) różne takie ciekawostki z okolic (guziki, ciekawsze łuseczki, orełki i takie tam) oczywiście tylko do wglądu ;)
Pan archeolog w niebieskiej koszulce był na tyle chętny do współpracy, że obiecał zorganizować LEGALNY wypad w te rejony. Zbierze się paru ludzi z wykrywkami i pod czujnym okiem władzy zwierzchniej odkopie się to co jeszcze w ziemi zostało. Czyżby to był długo oczekiwany początek współpracy panów archeo z "poszukiwaczami"?? Dla mnie jest to znak, że coś pozytywnego się ruszy i że archeo nie bedzie wilkiem dla poszukiwacza :luv
Pozdrawiam
i życzę równie miłych panów archeologów i leśników
Royalty

P.S.
Jakby ktoś był chętny na takie kopanie to zapraszam na priv, czy gg. Mam nadzieję, że taki pomysł nie przejdzie do krainy marzeń i fantazji ;)

Autor:  DJ MHz [ piątek, 2 września 2005, 21:28 ]
Tytuł: 

No chłopie ty to masz szczeście :jump

Autor:  Tubylec [ piątek, 2 września 2005, 22:12 ]
Tytuł: 

po prostu tak powinno być i już... :cop :1

Autor:  mirek [ piątek, 2 września 2005, 23:14 ]
Tytuł: 

... czasem po prostu tak jest... :)

Autor:  Petrik [ sobota, 3 września 2005, 14:23 ]
Tytuł: 

a moze pan archeolog pod plaszczykiem wspolnego wypadu, chce zdobyc pare punktow u szefostwa. po co ma lapac jednego poszukiwacza skoro ty mu przyprowadzisz cale stadko :jump :jump

Autor:  zul [ sobota, 3 września 2005, 14:56 ]
Tytuł: 

Ten archeolog to moj znajomy, i jest naprawde spoko , Royalty go wczesniej nie znal :)

Autor:  Royalty [ sobota, 3 września 2005, 15:00 ]
Tytuł: 

Petrik napisał(a):
a moze pan archeolog pod plaszczykiem wspolnego wypadu, chce zdobyc pare punktow u szefostwa. po co ma lapac jednego poszukiwacza skoro ty mu przyprowadzisz cale stadko :jump :jump

Wsółczuję przykrych doświadczeń...
Żul już go znał wc ześniej i coś takiego już było organizowane, więc to nie jest jakiś szczwany plan tajnych słóżb archeologicznych ;)

Autor:  Petrik [ sobota, 3 września 2005, 17:05 ]
Tytuł: 

Royalty napisał(a):
Wsółczuję przykrych doświadczeń...


ja jeszcze nie mialem spotkania w terenie z lesniczym ani z archeologiem :1

Autor:  DJ MHz [ sobota, 3 września 2005, 17:26 ]
Tytuł: 

Ja tez :jump nie

Autor:  Argonauta [ sobota, 3 września 2005, 17:37 ]
Tytuł: 

Ja miałem spotkanie ze strażą graniczną :cop , ale to długa historia ;)

Autor:  Royalty [ niedziela, 4 września 2005, 12:06 ]
Tytuł: 

Argonauta napisał(a):
Ja miałem spotkanie ze strażą graniczną :cop , ale to długa historia ;)

Bolało?? :666
Mam nadzieję, że nie. Proszę potwierdź, lub obal moją tezę, że nie taki wilk straszny :ang

Autor:  Hazras [ niedziela, 4 września 2005, 13:17 ]
Tytuł: 

A mnie zna jeden leśnik i na dodatek mnie ściga.

Ostatnio zaparkowałem samochod ladniutko w lesie , podjezdza samochod wychodzi facet i do mnie:
"Ja Ciebie doje**e ! Zobaczymy kto będzie bardziej przebiegły"

Na to grzecznie odpowiedziałem: "Panie Andrzeju , spokojnie ,ja nic nie robie.Ja tylko chodze sobie po lesie podziwiac przyrode"

Popatrzył na mnie wzrokiem w stylu Stalina i odjechał.
Mam jeden problem , ze ten gosc mnie za ,a ja znam jego.
Chce mnie dorwac ,ale jakos na razie nie proboje.
Taki grubszy gosc.
Szczescie ,ze nie jest ze strazy leśnej.

pozdro!

Autor:  Argonauta [ niedziela, 4 września 2005, 13:20 ]
Tytuł: 

Na szczęście nie bolało, hehe, ale mało brakowałe żeby zabolało ;)

Autor:  Jacek [ niedziela, 4 września 2005, 13:29 ]
Tytuł: 

Ze strażą leśną sami tą wojnę wywołaliśmy niestety. I proponuję łamać sprzęt gościom, którzy takie doły zostawiają.

Autor:  Royalty [ niedziela, 4 września 2005, 14:24 ]
Tytuł: 

FDJ napisał(a):
I proponuję łamać sprzęt gościom, którzy takie doły zostawiają.

EXCOMUNICA!!

Strona 1 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/