https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Przygoda w lesie ..i to jaka.
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=17064
Strona 1 z 2

Autor:  Hazras [ sobota, 8 października 2005, 22:45 ]
Tytuł:  Przygoda w lesie ..i to jaka.

Witam!

Pojechalem sobie dzisiaj na wykopki ..szukalem 10 minut ,wykopuje magazynek do ppsz , słoik firmy "Siemens" z mięsem , srebrne sztućce aż tu nagle na moje dziewicze miejsce
podjeżdza zielony terenowy samochód.
Człowiek wyszedł na chwilke z samochodu poprzygladal mi sie troche i walnal glupia mine.
Od razu miałem złe przeczucia i szybko pobiegłem do samochodu udając przy okazji grzybiarza(teraz wysyp grzybów).
Szybko pakuje sprzęt i odpalam samochód ...jade tak powolutku 2 minuty i nagle patrze: ten sam terenowy samochód jedzie za mną!!!
Z przerażeniem przyspieszam mysląć ,ze wyrwe sie z tego kotła ,patrze w boczne lustero: gość w aucie rowniez przyspiesza.
Jade szybciej ,gosc tak samo ! Co jest ? Śledzi mnie ? Chyba tak ! Nie , nie ..on mnie goni!
Skręcam w małą leśną drużkę ,a ten gośc za mną ! I jedzie coraz szybciej , 2 metry od mojego samochodu ! Wisi mi na zderzaku.
I tak jedzie za mną 5 minut nie dając zadnych sygnałów do zatrzymania się.
Nagle w oddali widze asfaltową drogę i skręcam w lewo ,a ten palant za mną !
Przyśpieszam do 110 km/h ,jednakze juz po chwili widze go na zderzaku.
Mala wąska ,podziurawiona droga ..ryzykuje i daje 150 km/h ! Udalo mi się zdobyć nad nim troche przewagi , wyjezdzam na głowną trasę i szybko skręcam w prawo.
Gosc mnie chyba nie zauwazyl lub zgubil i skrecil w lewo ..zgubilem go !
Patrzylem ciagle w lusterko i to co zobaczylem zamurowalo mnie: gosc wrócil do tego samego lasu!
To bylo na prawde dramatyczne.Gonił mnie przez 10 minut i nie dawał za wygraną.
Na pewno nie był to leśnik ,ani jakis inny ze służby leśnej.
Miał czarną skórę i okulary przeciwsloneczne (zdarzylem mu sie przyjrzec).
Wyglądał mi na ruska , wielu tam ich się kręci! Rakietior ? Możliwe!

Pierwszy raz w życiu scigal mnie jakis mafioza.Boje się drugi raz pojechać w moje cudowne giwerowate miejsce.
Po tym calym incydencie wróciłem do domu i nigdzie się już nie ruszałem ...strach się bać :)

Zdarzylo się wam również coś podobnego ? Ścigal was ktoś w identyczny sposób?

pozdro!

Autor:  kojak [ sobota, 8 października 2005, 22:50 ]
Tytuł: 

strach sie bać..... musisz odczekać. albo chodzić w kilku ale narażasz sie na utrate miejscówki... można też sie zaczaić i zobaczy czy czesto ta ten ktoś jeździ... dziwna sprawa...

Autor:  Maciej G [ sobota, 8 października 2005, 22:52 ]
Tytuł: 

Hazras to był .... Hans ! ;)

Namierzył Cię ! ;)

Pewnie tam i klmary leżą gesto ! :jump

A tak na poważnie ... to mogłeś kogoś pozbawić tchu .... swoimi znaleziskami , więc się nie dziw ! :666

Pozdrawiam.

Maciej G.

Autor:  Partyzant [ sobota, 8 października 2005, 22:56 ]
Tytuł: 

Wielu osobom się naraziłeś ;)

Autor:  Renald [ sobota, 8 października 2005, 23:05 ]
Tytuł: 

Znalazłeś 4 MP, Hazras. Doczyść dwie sztuki, poszukaj pestek i jak jeszcze raz się ten "Ruski" pojawi, wyjmij. Po jednym na każdą rękę. Zobaczysz kto kogo będzie ścigał :)
Swoją drogą to ciekawe co w takiej głuszy mógł robić koleś w skórze. Jakie miał auto? Chodzi o markę, bo ci od haraczy Uaz-ami raczej nie jeżdżą. Tacy broni raczej w ziemi nie szukają, mają jej dosyć z magazynów.

Autor:  Marti [ sobota, 8 października 2005, 23:44 ]
Tytuł: 

witam

Hazras,
facet pewnie chcial ci tylko pogratulowac znalezisk,
pewnie dlugo cie szukal,
no a ty nie dales mu szansy..

;)

na powaznie,
sam mialem kilka "dziwnych" lesnych przygod,
odpusc sobie to miejsce na jakis czas,
pozniej tam wrocisz,
i tyle;

pozdrawiam
marti

Autor:  karas1979 [ niedziela, 9 października 2005, 00:05 ]
Tytuł: 

Ile to ja razy w lesie czy na polu robilem podobne rzeczy. Pewnie zauwazyl, ze sie boisz i sobie poigrywal.
Kiedys sam wystraszylem sie faceta, ktory niosl cos ciezkiego w worku w lesie (chyba jakies padle zwierze z gospodarstwa), cofnalem sie wychodze na droge a tu patrol Policji. Od razu zobaczyli, ze sie boje to legitymowanie. Innym razem z Gieniosem pytamy goscia przy stawie na totalnym wygwizdowie jak dojechac do wzgorza Bernadka. Zauwazylem, ze gosciu chowa za pazucha toporek. A pan tak spacerkiem przy sobocie? - zagadal Gienoios.
-nie, ja tu, tego, no ja tu stawu pilnuje :D. A co naprawde robil 2 kilometry z toporkiem nad stawem tego sie juz nie dowiemy.
Jeszcze innym razem bylem obserwowany przez faceta okolo 40-letniego o 7.00 na skraju lasu w niedziele jakies 5 km od najblizszych zabudowan (wczesna wiosna). Chcialem szukac w lesie, ale jak mi sie gosc pokazal, to sie nie odwazylem.
Pozdrawiam.
karas1979

Autor:  plomber [ niedziela, 9 października 2005, 04:08 ]
Tytuł: 

Chyba spanikowałes Hazras. Jak on był sam a Ty nie miałeś nic na sumieniu to po co uciekałes? Trzeba było stanąć wysiąść z auta i podejść do niego z pytaniem po co Cię goni. Oczywiście trzymając rękę za plecami aby myślał że masz jakiś zabijacz. Gwarantuje Ci że uciekł by z piskiem opon. A wyszło na to, że nie możesz się tam pokazać. Gdyby jednak był to leśniczy i zauważył jaki proceder wykonujesz niszcząc tym samym ściółkę leśną to mandat przyjdzie poczta bo mimo ze zdołałes uciec z miejsca to raczej można się spodziewać że zapisał twoje numery rejestracyjne. Jednak możliwości jest dużo. Pojechał bym tam jutro z kimś i pokręcił się po okolicy bo warto wiedzieć w co sie wpakowałes.
Wszystko będzie O.K.

Autor:  Filip [ niedziela, 9 października 2005, 11:22 ]
Tytuł: 

jezeli to wszystko nie snilo Ci sie to ja proponuje posprzatac w domu
dziwne, dla mnie to jakis zbieg okolicznosci, malo realne zeby tak pokojazyli fakty zeby ktos czekal na Ciebie w lesie,

ps. oststnio kolezanka miala odwiedziny panow z ABW bo przez pomylke zadzwonila na jakis dziwny nr , byla w niezlym szoku :)

Autor:  gacek [ niedziela, 9 października 2005, 11:27 ]
Tytuł: 

Daj ten txt do opowieści o wykopkach a 1 miejsce masz w kieszeni :1

Autor:  kkku [ niedziela, 9 października 2005, 12:46 ]
Tytuł: 

Witam
Ja proponuje Pojechac z jakims kumplem oczywiscie jego autem i w innym ubranku na miejscowke. kolega najlepiej niekopiacy :) i porozgladac sie jak kolo bedzie znow to teraz wy go mozecie pogonic. a moze "po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! wywozil smieci do lasu albo kogos zakopal hihi. nie ma co sie bac
Pozdrawiam

Autor:  Hazras [ niedziela, 9 października 2005, 21:38 ]
Tytuł: 

Ojj juz nie wiem co o tym mysleć :)
Dzisiaj sie z domu nie ruszalem.
Pojade tam za tydzien i sprawdze - z dwoma kolegami troszke podpakowanymi - ich nie interesuje kopanie ,chyba ,ze po dupie ;)

No na pewno ten miły Pan niechcial mi pogratulowac fantów tak jak mowi Marti :D
Nie wygladal na milego , szczegolnie ,ze to rosjanin.

Renald,opcja nie jest zła ! Jednakze co sie stanie jak "miły Pan" bedzie mial w bagazniku AK-47 ? :) MP-40 nic tutaj nie poradzi.Hehe.

A jaki samochód ? To sie zdziwicie! Land Rover , nówka sztuka na próbnych Holenderskich numerach (czarne numery na białym tle).
O ile pamietam to HJ 3002A.
Nie mylić mi z Hitlerjugend :)

Kto mogl miec probne numery ? Tylko ruskie.

Moze macie racje ...zakopywali tam kogos lub wrzucili do dołu (bo w koncu kto to wie ,ze to ziemianka) i zasypali ? Za tydzien sie okarze jesli mnie nie zastrzelą :)

pozdro!

Autor:  jankos [ poniedziałek, 10 października 2005, 07:56 ]
Tytuł: 

Hazras,
po prostu "ruskie" sie wkur....li na to jak piszesz o ich dziadkach i przyjechali Ci dupsko skopać :jump

jankos

Autor:  Frozzer [ poniedziałek, 10 października 2005, 10:19 ]
Tytuł: 

hazras co ty tych ruskich sie czepiles
wypisujesz w kazdym posice jakie to tepaki i co oni niszczyli w ziemiankach w czasie wojny
teraz na podstawie tego ze ktos cie gonil i byl ubrany w skore tez wnioskujesz ze musial to byc rosjanin z mafii
w sumie nie dziwie sie ze jakis "rusek" cie gonil. w kazdy twoj post traci szowinistycznymi przytyczkami w kierunku naszego wschodniego sasiada

chyba zbytnio sie przemeczasz chodzac ze szpadlem po lesie, bo twoje historie sa coraz dziwniejsze

Autor:  Royalty [ poniedziałek, 10 października 2005, 10:34 ]
Tytuł: 

Hazras - może zanim gdzieś tam cię zakopią to zrobiłbyś jakieś mapki tych ziemianek, opisał miejscówki - tak dla potomnych :D żeby w ziemi nie leżało i się nie marnowało. Jeżeli ten ruski jest na tym faorum, to fakt, że podałeś jego samochód i numery blach go nie uspokoił na pewno... No cóż - miło było znać - nawet tak wirtualnie.... Jak piszesz testament to ja zgłaszam się po tego Lebel'a :luv
A poważnie to sam nie wiem co o tym myśleć poza tym, że czarnym Landrovwerem można jeździć po haracze ;)

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/