https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Jak to jest możliwe
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=17846
Strona 1 z 1

Autor:  Martin [ czwartek, 27 października 2005, 09:33 ]
Tytuł:  Jak to jest możliwe

:sciana :sciana :sciana

Witam

Wybraliśmy się ostatnio do pewnej starej wsi ( kiedyś prawa miejskie) w wojewódzctwie Świętokrzyskim. Piękne tereny, rozległe pola i nieużytki, ruiny zamku, pozostałości starego XIII kościoła, obok stary folwark, dawniej przez F. przechodził nawet trakt do Piotrkowa i co :que ... ano po prawie 8 godzinach łażenia z Rutusem , Minelabem GT i DFX'em do domu wróciliśmy z jedną monetą każdy ( 1 zł PRL, 2 zł PRL , 20 gr miedzywojenne) :zb , na wszystkich polach nie było żadnej ceramiki , a tak ogólnie to nic na nich nie było bo nawet Polmosy nie wychodziły. Waszym zdaniem, jak to jest kurdę możliwe :que

Pozdrawiam

:sciana :sciana :sciana

Autor:  PREM [ czwartek, 27 października 2005, 09:46 ]
Tytuł: 

Czesc to jest nawet wysoce prawdopodobne czesto sie zdarza, nie konieczie ,,miejscowka" z zamkiem polami daje gwarancje znalezienia monet z odpowiedniego okresu. Natomiast mozna wytypowac pewne miejsca potencjalnie moneto rodne wcale nie zwiazane z zamkami karczmami - tylko z dlugim uzytkowaniem rolniczym. Poza tym mozliwe ze jakies czynniki klimatyczne deszcze etc wyplukaly wierzchnia warstwe razem z monetami a dodatkowo po zaoraniu wszystko sie pozakrywalo. Ja osobiscie wrocilbym za rok i p-oszperal. Istnieje jeszcze mozliwosc ze inni wszystko juz wykopali :jump

Autor:  Robi [ czwartek, 27 października 2005, 10:33 ]
Tytuł: 

Metale mogli pozbierać poszukiwacze, ale nie ceramikę... :)

Trafiłeś na złe pola, a przyczynami może być:
- przykrycie starych warstw ziemi nowymi (naturalne, może też ktoś nawiózł, może jakaś rekultywacja terenu)
- na tych polach nigdy nic nie było - nigdy nie były uprawiane, nie było żadnych chat etc.

Pamiętaj też, że wsie kiedyś nie były tak rozległe jak obecnie. Nawet miasta były małe - popatrz na rozmiary dzisiejszych starówek. Ludzie tłoczyli się na wąskich kawałkach ziemi, bo ziemia orna była zbyt cenna, by sobie robić podwórka, place etc. Stąd wieś/miasto w której szukałeś mogła być o wiele mniejsza, a obecnie ten teren jest przykryty bieżącą zabudową. Pozostają Ci wtedy okoliczne pola tej starej wsi, a te mogły być urodzajne w fanty, ale nie koniecznie.

Mi wygląda na to, że lepiej się jeszcze musisz przyłożyć do tego terenu. Lepiej go poznać, poczytać o nim etc.

Autor:  Jaro5 [ czwartek, 27 października 2005, 11:01 ]
Tytuł: 

Witam

A ja kiedys trafiłem odwrotnie (rónież świetokrzyskie). Zwykłe popegeerowskie pola, daleko od wsi, z tego co wiem nie było tam nigdy nic ciekawego. Wyszedłem poszukać łusek a wróciłem z kieszenia pełna boratynek :)

Pozdrawiam

Autor:  mirek [ czwartek, 27 października 2005, 12:13 ]
Tytuł: 

a może ta miejscowość się przesunęła. znamy takie przypadki...

Autor:  Robi [ czwartek, 27 października 2005, 12:44 ]
Tytuł: 

mirek napisał(a):
a może ta miejscowość się przesunęła. znamy takie przypadki...
Ruiny zamku i kościoła się nie przesunęły... :D

Autor:  Martin [ czwartek, 27 października 2005, 13:07 ]
Tytuł: 

Robi napisał(a):
Metale mogli pozbierać poszukiwacze, ale nie ceramikę... :)

Pamiętaj też, że wsie kiedyś nie były tak rozległe jak obecnie. Nawet miasta były małe - popatrz na rozmiary dzisiejszych starówek. Ludzie tłoczyli się na wąskich kawałkach ziemi, bo ziemia orna była zbyt cenna, by sobie robić podwórka, place etc. Stąd wieś/miasto w której szukałeś mogła być o wiele mniejsza, a obecnie ten teren jest przykryty bieżącą zabudową.


No ja też to wiem i dlatego miejscówa wydawała się wręcz idealna, zabudowa w tej wsi w 90 % to rząd domów wdłuż drogi za którymi we wszystkie strony rozciągają się pola i nieużytki, nawet zamek stoi tak na skraju wsi . Są tam teraz może ze cztery czteropiętrowe bloki a dalej to już tylko otwarta przestrzeń. Byliśmy od róznych stron miejcowości, kościoła, zamku i nigdzie ale to nigdzie nie ma śladów ceramiki. Po za tym obecna droga została wybudowana na starym trakcie więc o żadnych przesunięciach miejscowości też za bardzo nie może być mowy.

pzdr

Autor:  konsos [ piątek, 28 października 2005, 11:29 ]
Tytuł: 

No wiesz Martinie ja to myślę że mieliśmy PECHA ;) albo był tam dobry krawiec i ludziskom dobrze kieszenie zaszywał ;) Co tu gdybać pewnie jest tam gdzieś skarb zakopany więc średnia monet na polu się skończyła ;)
:drap

Autor:  yoo2 [ niedziela, 30 października 2005, 23:53 ]
Tytuł: 

Robi napisał(a):
mirek napisał(a):
a może ta miejscowość się przesunęła. znamy takie przypadki...
Ruiny zamku i kościoła się nie przesunęły... :D


Znamy przypadki że kościoły i zamki znajdowały sie w pewnym oddaleniu od właściwej osady.
Za przykład podam Tykocin. Zamek na bagnach po jednej stronie Narwi a osada po drugiej. Jedno od drugiego <----> około 1 km.

Martin, poszukałbym tam jeszcze. Nie zniechęcaj się bo ktoś przyjedzie za rok i trafi to co ominąłeś. Powodzenia :1
pozdrawiam

Autor:  Martin [ wtorek, 1 listopada 2005, 21:54 ]
Tytuł: 

yoo2 napisał(a):

Martin, poszukałbym tam jeszcze. Nie zniechęcaj się bo ktoś przyjedzie za rok i trafi to co ominąłeś. Powodzenia :1
pozdrawiam


No to sobie jeszcze poczytam troszkę lekturki w długie zimowe wieczory, a na wiosnę spróbuję jeszcze raz. Jak to mówią : Prawdziwy poszukiwacz NIGDY sie nie poddaje :1

Pozdrawiam :)

Autor:  Kocio [ środa, 9 listopada 2005, 04:14 ]
Tytuł: 

yoo2 napisał(a):

Znamy przypadki że kościoły i zamki znajdowały sie w pewnym oddaleniu od właściwej osady.
Za przykład podam Tykocin. Zamek na bagnach po jednej stronie Narwi a osada po drugiej. Jedno od drugiego <----> około 1 km.

Martin, poszukałbym tam jeszcze. Nie zniechęcaj się bo ktoś przyjedzie za rok i trafi to co ominąłeś. Powodzenia :1
pozdrawiam


W Tykocinie gdzie by się nie wyszło to są fajne Fanty.....
Masa pożydowskich....

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/