https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Kapliczki, krzyże przydrożne...
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=18068
Strona 1 z 1

Autor:  Jacek P. [ wtorek, 1 listopada 2005, 22:46 ]
Tytuł:  Kapliczki, krzyże przydrożne...

Witam!!!

Mam nadzieję, że rozpiszecie sie na ten temat.... :za
Co myślicie o szukaniu na święconym miejscu? :666
Macie jakieś doświadczenie w szukaniu na takim "terenie"? Jeśli macie to co znajdujecie i jak często?


PZDR, Jacek P.

Autor:  saper3791 [ środa, 2 listopada 2005, 10:40 ]
Tytuł: 

Witam , pozdrawiam .
Nie mam jeszcze tego doswiadczenia z "swieconymi" miejscami ale otrzymalem ostatnio info o kapliczce , przy ktorej albo ma byc cos "kolorowego" zakopane albo kiedys zostaly fragmenty kolorowanek znalezione . Kapliczki , przydrozne krzyze ... to "budowle" , ktore juz sporo lat stoja i stac beda . Sa to zapewne dobre znaki orientacyjne w terenie . Gdy ulegna czesciowemu zniszczeniu zostaja odnawiane tak wiec szansa , ze stoja juz i ponad 300 lat jest spora ( szczegolnie nie tyle kapliczki co kamienne krzyze wykute z jednego glazu ) .
Okolo 2 lata temu dowiedzialem sie od goscia o miejscu gdzie podobno zakonnice zakopaly "sztucce" koscielne gdy front szedl w kierunku zachodnim ... sprawdzilem to miejsce na prosbe wlasciciela posesji i ... jest 5 mocnych sygnalow i tyle samo slabiutkich . Jednak co tam pod ziemia lezy ... nieznaju :cry: bo posesja nie moja , wlasciciel kopac nie che a poza tym troche to nie pasuje - pory roku . Gdy front szedl na zachod przez tamta okolice byl srodek zimy i ziemia zapewne w pierwszej polowie stycznia byla dosc twarda . Ale teraz i tak musze poczekac na mojego XLT , ktory jeszcze ze stanow nie dotarl :( i wiosna ... zaczniemy szukac :1 . Teraz moge tylko pobiegac po okolicy Mainz ( Moguncji ) i liczyc na jakies monetki czy pozostalosci z II W.S. gdy amerykanie z niemcami "obrzucali" sie wzajemnie "zlomem" przez Ren .

Pozdrawiam - Piotr

Autor:  pakiet [ środa, 2 listopada 2005, 11:15 ]
Tytuł: 

Co do święconego miejsca, to niekiedy może być to dla niego ratunkiem. Opiszę wyjazd jaki sobie zrobiłem jakiś tydzien temu. Mianowicie wybrałem się w miejsce, w którym według pruskich map powinna stać spora murowana kapliczka. Nie jechałem z zamiarem: "muszę kopać" intrygowało mnie to miejsce bo jest niedaleko mnie, a nic o nim nie słyszałem. Po przyjeździe na miejsce stwierdziłem, że kapliczką "zaopiekowało" się chyba ruskie wojsko - wysadzając ją. Oczywiście miejscowi nie pozostali w tyle, i w lej po kapliczce wywieźli śmieci :( Po resztkach rozrzuconych po okolicy widać, że kapliczka musiała być całkiem spora. Bardzo blisko była studnia i kiedyś w tym miejscu musieli odpoczywać wędrowcy. Bardzo ciekawe miejsce jednak nie nadające się do eksploracji. Z 40 cm wyciągnąłem puszkę po dezodorancie. Trafiłem również 2 tanie odpustowe krzyżyki i... straciłem cierpliwość. I teraz moje zdanie co do kopania w uświęconych miejscach. Jeśli miejscowi nie potrafią uszanować takiego miejsca, to delikatne kopanie i oczywiście dokładne zasypywanie jest moim zdaniem dozwolone. Oczywiście bym się nie zdecydował kopać, w miejscu, w którym stoi cała zadbana kapliczka, czy krzyż. Jednak są sytuacje, kiedy w takich miejscach nawet powinno sie kopać i ocalić te parę rzeczy zgubionych przez pielgrzymów. Można również trafić na pozostałość po poprzednim świątku i wtedy satysfakcja gwarantowana. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby udać się do najbliższej parafi i pogadać o tym z księdzem :) tzn. pogadać o historii okolicy;)



Pozdrawiam

Autor:  piećka [ środa, 2 listopada 2005, 12:21 ]
Tytuł: 

Witam.Kapliczki jak najbardziej ale ja wole kaplice cmentarne przy wiejskich cmentarzach.Gwoli ścisłości nigdy nie kopałem i nie kopie na samych cmentarzach.Chodzę w koło kaplicy.Na podlasiu jest sporo kaplic cmentarnych usytuowanych w lasach obok wsi.Są dosyć stare np 1812,r. W miejscu gdzie odbywały się procesje warto pochodzić, ja znalazłem tam monety od 1835 do 1923.Pozdrawiam Piotrek

Autor:  Lipek [ środa, 2 listopada 2005, 12:53 ]
Tytuł: 

Przy kapliczce w okolicach Wejherowa odnaleziono zakopaną przez wojska napoleońskie broń. Więc szukać warto :1

Autor:  Luc [ środa, 2 listopada 2005, 15:29 ]
Tytuł: 

Witam.

Przeznaczyłem kiedyś weekend na kapliczki. Pogrzebałem w dostępnej literaturze i skonfrontowałem odnalezione informacje z austriackimi mapami. Wybrałem się najpierw na rekonesans bez wykrywacza i zacząłem od okazałych obiektów przy szlaku pielgrzymkowym, ale miejscowi szybko udzielili mi informacji: 'Panie, byli tu tacy rok temu z okrągłym na kiju, ale zupełnie bez sensu, bo to przecież odnawiali i pełno ziemi nawiezionej i kawałków blachy miedzianej, co to dach robili. Patrzyłem, ale nic nie znaleźli i wk... się tylko, że nic nie ma'. Postanowiłem zatem odszukać obiektów zapomnianych, które ostały się głęboko w lesie. Udało mi się odnaleźć bardzo ciekawą figurę z końca XVII w. na postumencie, do którego niegdyś przymocowany był żelazny pręt, aby podróżny mógł obracać figurę w kierunku, w którym podążał, zapewniając sobie tym samym pomyślność. Błądziliśmy wiele kilometrów, ale kiedy dotarliśmy na miejsce, prawie oszalałem ze szczęścia. Sygnał obok sygnału, po godzinie kopania miałem pełną kieszeń monet. Żadnych śmieci, o miejscu ewidentnie zapomniano grubo przed nadejściem panowania króla Polmosa. :1 Dodatkowo obok ziemia pocięta rowami strzeleckimi, o których nie omieszkałem poinformować od razu kolegi 'od militarów'. Przy kolejnej kaplicy kilka kilometrów dalej, również w lesie, nie było już tak wesoło - miejscowi notable pozostawili po sobie kilka puszek tudzież kapsli, niemniej jednak i tak wyskoczyły spod ziemi 3 monetki oraz fragment krzyża. Dodatkowo, kiedy kopałem nadjechał leśniczy i z pobłażliwym uśmiechem na twarzy pytał czy są skarby, przy okazji polecając resztki pobliskiego zamku. :)

Pozdrawiam

Autor:  Jacek P. [ środa, 2 listopada 2005, 17:01 ]
Tytuł: 

Czytałem w poprzednich tematach, że ludzie znajdują monety przy kapliczkach, ale o takiej ilości nikt nie mówił :jump Jak na wiosnę się ociepli to zrobie sobie wypad na okoliczne, stare i zapomniane kapliczki. Macie rację z tym, że trzeba pomyśleć sobie, że ratuje się te 'skarby'. A jeśli będzie coś bardzo wartościowego to najwyżej do muzeum i tyle. Najgorsze jest to, że ludzie na wsi uważają to za błąd ortograficzny!!! jak wielkie bluźnierstwo. Przez to człowiek ma wyrzuty sumienia i czuje się jak złodziej.

A co najciekawszego udało Wam się wykopać 'z pod' kapliczki?
Albo może co wykopaliście najdziwniejszego?

Jakiś miesiąc temu wykopałem (ale nie obok kapliczki) jeden grosz z 2004 roku na glebokości około 30 cm... Wykopałem grosz a oczy zrobiłem w pięć złotych ;)

Pozdrawiam

Autor:  yoo2 [ czwartek, 3 listopada 2005, 21:28 ]
Tytuł: 

Nigdy nie mogę sie zebrać aby cały wypad poświęcić na kapliczki. Czasami, często wracając do domu po wyjeździe w teren, przeleciałem wykrywką sąsiedztwo kapliczki. Wyniki raczej mierne, być może ze względu na nikłą ilość przeszukanych miejsc.Trafienia to: przestrzelona w trzech miejscach figurka Chrystusa, tak samo "załatwiony" krzyż (cynowy), trochę drobnych z PRL'u i III RP. O dziwo nie znalazłem żadnej starszej monetki, choć będąc u rodziny na Podlasiu, skusiłem sie nawet na kapliczkę z połowy XiX w. i wkoło niej była po prostu pustka ! - za to obfite były drogi prowadzące do niej. Na drogach trafiłem sporą ilość rosyjskich miedziaków od XVIII do XX w. Mimo nikłych doświadczeń strasznie mnie kusi aby zająć się tym tematem przez część przyszłego sezonu. Czuję przez skórę, że może być ciekawie.
Pozdrawiam i życzę sukcesów przy przydrożnych kapliczkach!

Autor:  Szary Wilk [ czwartek, 3 listopada 2005, 21:45 ]
Tytuł: 

Dawno, dawno temu, kiedy to ustawa byla bardziej liberalna dla poszukiwaczy :) Przeszukalismy setki okolic przykapliczkowych. Efekty byly calkowicie niewspolmierne do oczekiwan. Sek jest w tym ze stare kapliczki, na rozstajach drog sa miejscami az nazbyt oczywistymi i dzialajacymi na wyobraznie. Nawet jezeli ktos przy takiej kapliczce cos zakopal to przez te wszystkie lata bylo tam tyle ludzi z wykrywaczami i bez wykrywaczy ze szansa na znalezienie czegos jest minimalna. Wystarczy zwrocic uwage na karczmy z kongresowek. Ile z tych karczm wypatrzonych na zakupionych z topmapu mapach, w terenie okazalo sie "puste" ?? Kapliczki nie tylko sa zaznaczone na mapach ale i wyraznie widoczne w terenie..

Autor:  saper3791 [ czwartek, 3 listopada 2005, 22:01 ]
Tytuł: 

Witam , pozdrawiam .
Tak , przyznaje racje poprzednikowi . Jednak mozna nie tylko sama kapliczke i jej najblizsza okolice sprawdzic . Kapliczki itp. byly czesto punktem orientacyjnym .
Stojac przed kapliczka czy za nia mozna popszukac wzrokiem jakiegos starego drzewa , ktore "przypadkiem" lezy w linii prostej z kolejnym drzewem ... .
Ojciec znajomego bez jakiejkolwiek wykrywki pokazal mi miejsce ( z dokladnoscia +/- 20m² ) gdzie zakopal jako maly chlopiec skrzynke zawierajaca ponad 300 pestek do P38 wlacznie z dwoma "zjadaczami" tych pestek . Jako punkty orientacyjne "używany" piszemy przez "ż"! - błąd ortograficzny!!! polnego kamienia granicznego , resztek slupa drewnianego i "prastarej" jabloni rosnacej przy polnej drodze . Tak wiec moze nie same kapliczki sa najciekawsze co ich okolica . Czyli pozostaje nam jedynie sluchanie tego jak piszczy wykrywka i pilne obserwowanie terenu bo niby najciemniej pod latarnia ale kiedys ludzie tez mysleli intensywnie gdy cos chowali ( jesli chowali ) . Ale nawet tak tylko dla przyjemnosci i w celu wyprowadzenia wykrywki na "spacer" mozna poszukac by miec pewnosc , ze "tam" nic nie ma lub jest a przy okazji poznamy swoje okolice .

Pozdrawiam - Piotr

Autor:  Dylan [ czwartek, 3 listopada 2005, 22:59 ]
Tytuł: 

Monety i polmosy... Chociaż na 10 polmosów wyjdzie 1 srebro :D Z ciekawostek znalezionych przy kaplicach należy brektet , choć sama kaplica była zbudowana w 17 wieku...

Autor:  Dylan [ piątek, 4 listopada 2005, 08:43 ]
Tytuł: 

Nie tylko polmosy ale też ścinki miedzianej blachy z remontu dachu doprowadzały nas nieraz do szału. :wq

Autor:  Jacek P. [ piątek, 4 listopada 2005, 13:19 ]
Tytuł: 

Widziałem gdzieś ostatnio ładną kolekcję wykopanych kapsli i zaktek od alkoholi... na pewno nie na tej stronie. Jak znajde, to wpisze link. Ale nie zchodzimy z tematu... czekam na kolejne wypracowanka o kapliczkach. Już zostało trochę powiedziane, ale może ktoś ma coś ciekawego do dodania...

PZDR, Jacek P.

Autor:  kondor [ sobota, 5 listopada 2005, 00:24 ]
Tytuł: 

Witam.Kapliczki to chyba najbardziej przeszukane miejsca,ze względu na łatwe namierzanie ich,ale tak opłaca szukac w takich miejscach zawsze cos może wyjdzie.Polmosy ostraszaja ale nie trzeba sie podawać :)

Autor:  yoo2 [ niedziela, 6 listopada 2005, 21:28 ]
Tytuł: 

Chyba mieliście rację, jak ktoś się modli to nie gubi drobnych. Gdyby nie stara, blaszkodajna miejscówka to wróciłby "o kiju". na razie się nie zraziłem, obejdę wszystkie okoliczne miejscówki tego typu, ale jak tak dalej będzie to chyba zaniecham kapliczek.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/