|
Witka
Moj Dziadek opowiadla mi ze bylo wielu takich """poszykiwaczy""" po wojnie , ktozy rozwalali piece i kominy w palacykach i opuszczonych domach , przekopywali ogrody , i wszystkie podejzane miejsca ktore swiadczyly o ukryciu czegokolwiek , potem troche ucichlo bo i wladza sie zmienila ;) :cop . Opowiadal tez jak kiedys na zrywce drzewa (byl lesniczym ) dzewo spadlo na stara piewniczna sciane ruin spalonego palacyku "który" i podobne przez "ó" - błąd ortograficzny!!! zawalola sie i za nia bylo ukryte nazedzia kowalskie siekiery , mlotki itd.
Sam znalazlem kilka juz wczesniej odkopanych skarbow w latach prawdopodobnie 70'-80' , w jednym miejsc bylo tego tyle ze stara tzrzeba by bylo wynajac do zabrania wszystkiego , niestety pozostaly tylko pobite czesci zastawy i szkal , orcelany , stare buteleczki po lekarstwach . Wszystki byla zakopane w niewielkim lasku w 20 kotlach i kanach po mleku albo czyms takim , zostaly jedynie kotly i kany , bylo tez ze 200 butelek po piwie i charakterystycznymi kapslami na drutach , wszystkie byly pobite na powiezchni , w stluczce znalezlismy zloty kolczyk :cry: . Ktos mial piekne znalezisko :) (zdjecie ponizej)
Kiedys tez dostalem cynk od znajomego , ze kolo jego babci jest stara opuszczona lesniczowka do ktorej w latach 70 ' tych co rok ktos przyjezdzal i intesywnie przeszukuje podworze i sadek , podobno mialo byc zakopane jakies zloto , udalem sie wiec tam na jednodniowy wypad , jednak nic nieznalazlem poza wieloma dolkami i ciekawym przyzadem do przeszykiwania ziemi (sonda domowej roboty ;) ) , wiec jednak ktos byl i szukal czegos ale sprzet jednak mial jaki mial , (zdjecia ponizej)
Pozdro
DZIDEK (SZAKAL) :666
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
|