https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| Zimno, ciemno... zostają tylko wspomnienia :cry: https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=20896 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Jarema [ sobota, 14 stycznia 2006, 16:39 ] |
| Tytuł: | Zimno, ciemno... zostają tylko wspomnienia :cry: |
Szukać tak przyjemnie jak latem się nie da to może podzielimy się wspomnieniami :) Pamiętam jak na wakacje popinałem na rowerku 20 km do sąsiedniego miasta. 5 km od niego urwał mi się pedał w rowerze :wq Kilka razy go reperowałem pożyczonymi na pobliskich wsiach narzędziami ale zawsze odpadał. W końcu kumpel zaczął holować mnie na kawałku patyka :luv . W drugą stronę wracałem na piechotę a jak było z górki to jakoś się jechało na rowerze. Fantów dużo nie było ale i tak szukało się świetnie... w ogóle to cała droga była ciekawa. Wszędzie lasy sosnowe, gdzieniegdzie przepełźnie żmijka, sucho, gorąco... Po drodze zawsze zatrzymywałem się w barze na granicy lasu, na jednej zabitej dechami wiosce na frytki i colę ;) Potem znów leśnym duktem, dookoła lasy i stawy rybne. To były czasy. Ale jaka była radość jak jechałem tam pierwszy raz i wjechałem miejscowości docelowej :jump Potem przystanek na mostku i godzinne czekanie na Tymona bo facet szukał mnie po sąsiednich wsiach :666 Raz w tym samym lesie wyleźliśmy na nadrzeczną łąkę. Bez kropli wody. Pół godziny przedzierania się przez krzaki, potem następne pół godziny szukania drogi przez bagno i tu tak nas przygrzało że mało co nie dostałem udaru. Potem szybka decyzja o ucieczce do lasu i przedzieranie się przez taki gąszcz jerzyn że w życiu nie widziałem gęstszego. No i wyglądaliśmy jak zombie. Fantów nie było, ale i tak było zaj******e :1 |
|
| Autor: | Partyzant [ sobota, 14 stycznia 2006, 23:34 ] |
| Tytuł: | |
fajna historia ... Jarema przeprowadziłeś się ? bo wydawało mi się ze mieszkasz w Legnicy. To były jakieś wojny i zabrali nam te miasto że inną nazwe nosi ? :D ehh a miałem już nic nie pić :D |
|
| Autor: | Jarema [ wtorek, 17 stycznia 2006, 18:51 ] |
| Tytuł: | |
Jak widać jednak kopać się da :) W kremowo-czerwonej kurtce to ja a ten drugi gość to Tymon. Ja znalazłem g*wno (No... parę zdechłych łusek które chyba rozjechał czołg), Tymon łódkę nabojową :wq Wyszedłem jak debil ale to szczegół |
|
| Autor: | J35 [ wtorek, 17 stycznia 2006, 21:07 ] |
| Tytuł: | |
Pod Ścinawą prawie wcale nie ma śniegu. Pzdr |
|
| Autor: | Jarema [ wtorek, 17 stycznia 2006, 21:10 ] |
| Tytuł: | |
Śnieg to nie problem (Chociaż nie za przyjemnie mieć ręce oblepione zimnym śniegiem). Gorzej z zamarzniętą ziemią. |
|
| Autor: | TYmon [ środa, 18 stycznia 2006, 17:18 ] |
| Tytuł: | |
Witam ! Spacerki są ok, szkoda tylko że wczoraj 90% czasu spędziliśmy na chodzeniu z wykrywkami w plecaku. Przyznam ,że było zabawnie...nie ma jak slizganie sie po lodzie, no i moja boska łopatka :jump :1 |
|
| Autor: | Jarema [ czwartek, 19 stycznia 2006, 20:32 ] |
| Tytuł: | |
Podobno te pola na drugiej i trzeciej fotce były całe poprzecinane transzejami i okopami a jeszcze przez parę lat po wojnie wszędzie dookoła stały wraki czołgów a po lasach walały się trupy i broń. Dzisiaj ślady transzei są tylko w pobliskim lesie. Możliwe żeby to się tak w 60 lat zmyło? Czy może fantazja tubylców? |
|
| Autor: | Hazras [ piątek, 20 stycznia 2006, 00:09 ] |
| Tytuł: | |
Jarema , no pewnie ,ze mozliwe ! Wasz las wyglada na przeorany w 50-tych latach. Drzewa sa male , typowo rozrzucone jak na zasiew w 50-tych latach. Co do okopow to zostaly przeorane tak jak transzee i ziemianki. Bron zostala wyczyszczona po wojnie przez lesnikow,mysliwych i innych ludzi zwiazanych z lasem. W waszym rejonie jak i moim ludzie mieli zakaz wchodzenia do lasow gdzies do poczatku lat 50-tych ,a zdarzalo sie ze nawet dluzej. Kosci zolnierzy zapewne rozwłuczone przez zwierzeta ,a mundury - rozpadly sie. Kto mial w 45' czas zakopywac zwłoki. Czołgi ? Standart. Niektore wraki staly do konca lat 40-stych lub nawet 50-tych. Tubylcy rozbierali czesci , oddawali na zlom lub wykorzystywali we wlasnym zakresie. Jednakze bardziej tym zajmowalo sie wojsko. Jarema - wystarczy miec wyobraznie. Na ostatnim wyjezdzie (26 grudnia 2005) jedzac sobie sniadanko w jednej z dziesiatek ziemianek poczulem sie troche nieswojo. Zrobilo sie troche ciemno i zaczal pruszyc snieg , pruszyl coraz mocniej. W tym momencie zastanawialem sie jak to wszystko wygladalo 60-siat lat temu , w koncu siedze na miejscu zolnierza ,ktory zapewne juz nie zyje. Na przestrzeni tego obozowiska siedzialy dwa bataliony ! Boze ile to ludzi ! Jak tu musialo byc glosno ...a teraz ? Spokoj ...martwa cisza. pozdro! |
|
| Autor: | Dylan [ piątek, 20 stycznia 2006, 01:33 ] |
| Tytuł: | |
No no... widzę chłopaki , że lubicie extreme :D Białe adidasy , szpatułka ogrodnicza i bez czapki w taką "cudną" :zygi pogodę Podziwiam upór i ... dobre zdrowie :luv |
|
| Autor: | yoo2 [ piątek, 20 stycznia 2006, 03:08 ] |
| Tytuł: | |
Hazras napisał(a): Czołgi ? Standart.
Niektore wraki staly do konca lat 40-stych lub nawet 50-tych. Mnie też się kiedyś w to nie chciało wierzyć, do czasu aż przeczytałem dokument MRN w Wołominie, w którym prosi sie wojskowego komendanta miasta o natychmiastowe uprzątniecie wraków czołgów radzieckich i niemieckich z ulic miasta. Dokument datowany marzec 1955 (!). Na przedmieściach Piły w latach 60, wzdłuż ogrodzeń z drutu kolczastego stały tabliczki "uwaga miny". Widzicie to nie było tak dawno temu. Może dla tego w takich miejscach człowiek czasem dostaje lekkich dreszczy i nachodzą go nie wiadomo skąd dziwne myśli. A jak się ma dobrą wyobraźnię to mozna usłyszeć dudnienie dział i serie k-emów albo śpiew wojska i przygrywki harmoszki. Pozdrawiam! |
|
| Autor: | Jarema [ piątek, 20 stycznia 2006, 12:23 ] |
| Tytuł: | |
O moją wyobraźnię to Ty się Hazras nie martw :666 Mam ją :) Ale jakimś dziwnym trafem w tym lesie włącza się na dobre tylko na miejscu masakry. Nocna bitwa 8/9 lutego 1945. Ten sam las. Na tych polach z resztą też, ale jest zakłucana przez myśli typu "Czy oni nie bajerowali"? Podobno w tym lesie w bagnach (A w głębi są na prawdę duże) do tej pory są potopione czołgi których nikt nie potrafił wyciągnąć. W okolicy rozbił się do tego samolot (O ile wierzyć rolnikowi, ale gadał całkiem do rzeczy). A co do zdrowia... to Tymon latał ze swoją super-ultra-mini łopatką (Którą nosi od wakacji). Ja miałem saperkę (Taką jak Kuba Werner kopał sobie grób w chłopakach co nie płaczą :jump ), porządne buty... a co do rozpiętej kurtki i braku czapki? Ugotowałbym sie po 3 godzinach kopania w takiej ziemi jakbym jej nie zdjął. Dodam jeszcze że jestem w 100% zdrowy :luv |
|
| Autor: | Hazras [ piątek, 20 stycznia 2006, 21:54 ] |
| Tytuł: | |
yoo2 , 1955 i stał jeszcze czołg ? Dobre sobie ! Jestem ciekaw do kiedy stały czołgi w moich okolicach. Zapewne troche długo bo u mnie leśników nie bylo prawde mowiac do lat 70-tych, ogolnie moje tereny byly tak puste po wojnie ,ze podobnie bylo chyba za Mieszka I i Bolusia Chrobrego :D Jarema, wiem ,ze masz wyobraznie.Potrafisz sobie wszystko uswiadomic :) To sie liczy.Najlepiej to sie szuka na polach bitew ,widac gdzie byly miejsca przebicia sie wojsk ,kontratakow etc. A co do Tymona łopatki to była to łopateczka do wkopywania kwiatków ...takie chodza w Castoramie za 5 zł , jednakze lepsza to niz kopanie łyżką do zupy :) pozdro! |
|
| Autor: | TYmon [ sobota, 21 stycznia 2006, 17:08 ] |
| Tytuł: | |
Panowie życie wygląda zupełnie inaczej jak kopiesz takim sprzętem. A na serio to tak wyszło zawsze szpadel biore, jak jade samochodem :jump A co do ubioru, nie lubie traperów, czape mialem, szaliczek tez więc gut :666 POzdrawiam! P.s. Ja chce nowy wykrywacz :wq |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|