Przeczytajcie sobie to :) :
...
Cytuj:
Jak placówka będzie wyglądać po remoncie? Dyrektor muzeum Stanisław Horoszko zapowiada, że w głównej hali prezentowane będą stare tramwaje i pojazdy. W prawej nawie (patrząc od strony ulicy) znajdą się sale na mniejsze eksponaty. Lewa część przeznaczona zostanie na warsztaty, magazyn i pomieszczenia socjalne. Przed zajezdnią, po lewej stronie placu, pod zadaszeniem ulokowana zostanie ekspozycja największych eksponatów (w tym wieży czołgu Pantera odnalezionej kilka lat temu koło Dziewoklicza).
Na terenie muzeum, w schronie przeciwlotniczym, prezentowane będą militaria zebrane przez szczecińskich archeologów-amatorów na podmiejskich polach bitewnych.
- To będzie wyjątkowe miejsce - mówiła wiceprezydent Anna Nowak.
Muzeum Techniki i Komunikacji to na dodatek unikat. Dzięki zachowaniu połączenia z siecią tramwajową sprawne tramwaje-eksponaty będą mogły wyjeżdżać na wycieczki z turystami. Na taką właśnie krótką wyprawę uczestnicy wczorajszego spotkania wybrali się dwoma zabytkowymi tramwajami. Pierwszy z nich - wagon Bremen z 1926 r. - początkowe kilka metrów poprowadziła Anna Nowak. Znany szczeciński motorniczy Roman Mirek (ubrany w historyczny mundur) najpierw wytłumaczył pani prezydent, do czego służą poszczególne korby i jak należy się z nimi obchodzić. Lekcja, choć krótka, dała piorunujący efekt: koła tramwaju zabuksowały, posypały się iskry, wagon wyrwał do przodu, a widzowie pierzchli z toru.
Po tej przygodzie do tramwaju mogli wsiąść pozostali uczestnicy prezentacji (kto się nie zmieścił, wsiadał do liczących pół wieku wagonów typu N). Krótka wycieczka na pętlę w Lasku Arkońskim zakończyła się małym bankietem w siedzibie Officyny przy ul. Lenartowicza. Po remoncie zajezdni kolejne pieniądze mają zostać przeznaczone na połączenie Officyny z zapleczem muzeum. W przyszłości całość ma stanowić jeden kompleks muzealno-kulturalny.
[/u][/b]