https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Kopanie na polach bitew z XVII wieku
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=23135
Strona 1 z 1

Autor:  Jarema [ niedziela, 12 marca 2006, 12:44 ]
Tytuł:  Kopanie na polach bitew z XVII wieku

W czasie wojen napoleońskich praktycznie w każdej wsi w okolicach przemarszu armii coś się działo. To ktoś zaatakował zbyt daleko wysuniętą awangardę, to zaskoczono oddziałek stacjonujący we wsi... sporo potyczek.
A jak to wyglądało w czasie wojny 30 letniej? Potyczki były też tak częste? Czy może od armii oddalały się tylko niewielkie oddziały zwiadowcze?
No i jak z fantami na polach bitew z tego okresu? Znajdujecie choćby kule muszkietowe?
Pytam, bo jak na polu bitwy z czasów wojen śląskich nic się nie znajdzie przez 20 minut to wiadomo że za wiele się w tym miejscu niedziało, prawdopodobnie nic. Jak coś się działo to praktycznie co parę minut trafia się kulka muszkietowa.
Czy więc jeżeli na polu bitwy z wojny 30 letniej przez 20 minut nie znajdziemy w jednym miejscu ani kulki muszkietowej to oznacza że nic tam nie będzie, czy może do tego trzeba większej cierpliwości?
Pytanie może wydawać się dziwne, ale jak ktoś kopie na wojnach śląskich, wojnach napoleońskich czy II wojnie, to praktycznie bez przerwy są jakieś choćby najmniejsze ślady walki.

Autor:  michalochnio [ poniedziałek, 13 marca 2006, 11:18 ]
Tytuł: 

Szukalem kiedys w miejscu dworu bronionego przez Polakow i spalonego przez Szwedow w czasie Potopu, kule pistoletowe - grzybkowe trafialy sie gesto szczegolnie na dziedzincu dworu a w okolicy juz troche rzadziej ale tez troche bylo. poza tym bylo troche dziwnych podkow, ale nic konkretnego, wiem ze pare lat wczesniej robotnicy poglebiajacy fose znalezli mozdzierz (farciarze). kolega opowiadal mi raz jak jacys gosciowie szukali bodajze pod Guzowem i znalezli muszkiet kolowy i kolczuge takze cos na takich bitwach trafic mozna i chyba nie mozna sie zniechecac jak nawet kule nie wychodza bo mozna miec fart tak jak ci poszukiwacze pod Guzowem - jeden czy dwa dobre sygnaly i sytuacja zmienia sie o 180 stopni :-) roznica miedzy bitwami XVII-wiecznymi a np wojnami napoleonskimi jest generalnie taka ze wtedy mniejsza role odgrywala bron palna i stad mniejsze nagromadzenie kul, szukanie na takich bitwach jest o tyle trudne ze nie ma dokladnych opracowan ktore wskazywaly by dokladnie miejsce bitwy - kiedys szukalem wokol szwedzkiego obozu ale nie znalazlem nic, po dwoch tygodniach pojechalem znowu i dostalem od miejscowego kule armatnia wykopana obok pobliskiej szkoly :-) pozdrawiam

Autor:  beyo [ poniedziałek, 13 marca 2006, 11:23 ]
Tytuł: 

Witaj!

Wszystko zależy od rozeznania w terenie. Słynne (i duże) bitwy pod Zorndorfem i Kunersdorfem są już naprawdę mocno przeszukane. Co wcale nie oznacza, że nie da się tam nic znaleźć. Oczywiście, jeśli pojedziesz pierwszy raz, to może być problem ze znalezieniem nawet kulki muszkietowej. Ale wytrwałość i konsekwencja zostają nagrodzone. Im więcej pochodzisz po danym terenie, tym lepiej go poznasz - to żadna filozofia.
Najważniejsze to się nie zniechęcać zbyt szybko :1

Autor:  Jarema [ poniedziałek, 13 marca 2006, 15:58 ]
Tytuł: 

Na wojnie 7 letniej też kopię :)
Bitwa pod Pątnowem z 1760 roku. Za pierwszym razem wyciągnęłem parę kul muszkietowych i kartaczową.
Za drugim tyle samo + 10 pfenningów z 1921. Ale wojna 7 letnia wiadomo - tu już ruszyli z bronią palną na całego.
Ciekawi mnie takie szukanie w dworach... W Polsce obrona była raczej oczywista, ale jak to mogło wyglądać na śląsku?
Częśc dworów została ufortyfikowana w XVI wieku chociaż nie wiem jakie... tylko czy na Śląsku istniało na tyle duże poczucie patriotyzmu żeby bronić zwykłego dworu?
Ale mam obiecujące miejsce do sprawdzenia. Bitwa duża ale pare kul muszkietowych się powinno znaleźć. Tym bardziej że wojna 30letnia to trochę mniej znany i szukany temat...

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/