|
W czasie wojen napoleońskich praktycznie w każdej wsi w okolicach przemarszu armii coś się działo. To ktoś zaatakował zbyt daleko wysuniętą awangardę, to zaskoczono oddziałek stacjonujący we wsi... sporo potyczek.
A jak to wyglądało w czasie wojny 30 letniej? Potyczki były też tak częste? Czy może od armii oddalały się tylko niewielkie oddziały zwiadowcze?
No i jak z fantami na polach bitew z tego okresu? Znajdujecie choćby kule muszkietowe?
Pytam, bo jak na polu bitwy z czasów wojen śląskich nic się nie znajdzie przez 20 minut to wiadomo że za wiele się w tym miejscu niedziało, prawdopodobnie nic. Jak coś się działo to praktycznie co parę minut trafia się kulka muszkietowa.
Czy więc jeżeli na polu bitwy z wojny 30 letniej przez 20 minut nie znajdziemy w jednym miejscu ani kulki muszkietowej to oznacza że nic tam nie będzie, czy może do tego trzeba większej cierpliwości?
Pytanie może wydawać się dziwne, ale jak ktoś kopie na wojnach śląskich, wojnach napoleońskich czy II wojnie, to praktycznie bez przerwy są jakieś choćby najmniejsze ślady walki.
|