wspinacz napisał(a):
Przewozil on ludzi i bron dla powstania narodowego.Niestety rozbil sie w podszczytowych partiach zadniego gerlachu.Niekture czesci nawet przelecaly przez grzbiet na druga strone do doliny Wielickiej. W nastepnym roku odbyla sie ekspedycja i zniesiono zwloki i pochowano je w gerlachowie. Teraz fakty. Probowalem dostac sie do samolotu kilka razy.Pogoda w tarach czasem przeszkadza w tym, wspinam sie na poziomie VI 4 zeby nie bylo watpliwosci. W miejscu gdzie on lezy jest tak zwana dziewicza sciana przez "który" i podobne przez "ó" - błąd ortograficzny!!! nie prowadza zadne drogi taternickie.Najblizsza jest b latwa ,stpien III .Najlatwiej dostac sie do niego od doliny Batizowieckiej ,sciezka taternicka do polowy sciany a potem droga o trudnosciach III a nastepnie trawers w prawo.Uwaga!!!bylem tam 2 razy i musialem z powodu warunkow zawrucic z wysokosci ok 2480m,Mialem duzo sprzetu bo zamiezalismy szukac tam kilka dni!!! Rok temu bylem tam jeszcze raz i gwaltownie zmienila sie pogoda,rozstawilismy namiot pod gerlachem .mgla byla calkowita 2 dni,wkoncu stwierdzilismy by pojsc z wykrywka pod sciane,Warunki byly koszmarne, widoscnosc ok 10m maxymalnie, Tylo dzieki znajomosci terenu ryzykowalem.Pod scina znalezlismy na wierzchu kilka blach z samolotu i czesci uzadzen. Naet zabralismy je do polski.Jesli kogos intereuje ladunek samolotu to lezy on zapewne w jednym z kilku zlebow ,slepych,konczasych sie w polowie sciany.Sam samolot jest w czesciach, niekture blachy posluzyly za prowizoryczne schronienia dla wspinaczy robiacych graniowke(tak zwana Martinowa ceste). Jesli ktos ma pytania ,to zagladne tu jeszcze pewnie za jakis czas.Pozdrawiam.
Wspinacz,
jak to sie dzieje, ze czasami piszesz tak ciekawe rzeczy,
a czasami nie ?
jest to pytanie retoryczne, i przepraszam moderatora,
ze nie na temat samolotu; ;)
pozdrawiam
marti