https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Zatopione monetki (tysiące monetków)
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=7053
Strona 1 z 2

Autor:  pifko [ czwartek, 16 września 2004, 20:59 ]
Tytuł:  Zatopione monetki (tysiące monetków)

Jak tak sobie przypominam wycieczki szkolne z czasów podstawówki jeszcze, pamiętam zwiedzanie sztolni czarnego pstrąga, morskiego oka i innych atrakcji tego typu. Pamiętam też że dno było dosłownie usłane tam monetkami.

Czy znacie więcej takich miejsc i czy jest na nie jakiś sposób :) :?

Autor:  Nicnieznalazłem [ czwartek, 16 września 2004, 21:11 ]
Tytuł: 

Sposób jest!
Trzeba je wyłowić! :D
A tak poważnie to kto zbiera PRL?I na co to komu?
No chyba że chodzi Ci o wspólczesne monetki(jak komuś kieszonkowego brakuje :D
Niedawno słyszałem o kobiecie(chyba we Włoszech) ,która żyła z pięniążków wyląwianych w nocy z fontanny :o
Ale wychwycono ten proceder i zakazano nocnych połowów :)

Pozdrawiam

Autor:  111 [ czwartek, 16 września 2004, 22:02 ]
Tytuł: 

Była taka historia - dostała też mandat - chyba 1000 euro.

W Morskim Oku monetki to problem. Są one odławiane przez nurków bo zatruwają wodę.Czasami trafiają sie im ciekawsze (starsze) egzemplarze lub np. butelki z XIX w.
Co ciekawe ci, którzy w ten sposób szkodzą wodzie, mogą się jej napić w pobliskim schronisku.

111

Autor:  Wojtek [ czwartek, 16 września 2004, 22:24 ]
Tytuł: 

Swego czasu,jak rodzice mieli gry zarobkowe(automaty,flipery) to miałem różnych monet około 80 kg(głownie PRL ale i zagraniczne się trafiały),nie stety wszystko już na złomie leży :)

Autor:  Robi [ piątek, 17 września 2004, 08:37 ]
Tytuł: 

Morskie Oko co jakiś czas czyszczą - w TV widziałem info o takiej akcji ze 3-4 lata temu. Nurkowie wyciągneli tego kilogramy, czasami coś ciekawszego się trafia... Kiedyś eksplorowałem strumyk wypadający z jeziora w miarę w centrum miasteczka. Saperką ze szwagrem wygrzebaliśmy pół garnka monet! Sam syf - PRL, obecne, parę przedwojennych. Stany tragiczne - również tych sprzed kilku lat. Woda nie obchodzi się łaskawie ze słabymi stopami - nie wiem jak z metalami szlachetnymi?

Autor:  Tubylec [ piątek, 17 września 2004, 09:00 ]
Tytuł: 

Robi yo fakt woda nie pieści metalu, a swoją drogą jestem ciekaw czy nasi dziadkowie byli tacy rozrzutni jak my teraz. Co ładniejsza sadzawka, rzeczka jest atakowana przez nas monetą, ciekawe co to za zwyczaj, przy brodach to dopiero musi być raj....ile tam dopiero musi być monet. :dnc

Autor:  Robi [ piątek, 17 września 2004, 09:05 ]
Tytuł: 

Dziadkowie może tak, ale im głębiej w dzieje, to tak niekoniecznie było. Ludzie byli biedniejsi, monety były kruszcowe itp. Oczywiście niektórzy wyrzucali, jak choćby słynne ostentacyjne gubienie złotych podków przez polskich magnatów we Włoszech (ktoś przybliży tą historię, bo mi uciekło z pamięci? PROSZĘ!), ale nie była to taka "nowa świecka tradycja" jak teraz. Wydaje mi się, że odkąd pieniądz jest zdawkowy, to są takie zwyczaje, a kiedy przedstawiał wartość, to tego nie było. Gubienie pieniędzy przy brodach to inna bajka... :)

Autor:  Majorian [ piątek, 17 września 2004, 09:40 ]
Tytuł: 

Fakt ten miał miejsce podczas polskiego poselstwa jadącego do Francji po Henryka Walezego. Kon wojewody poznańskiego podkuty był złotymi podkowami,. Jedną z nich przybito niedbale oiczywiście specjalnie i koń ją zgubił. W ten sposób lud Paryża mógł się przekonać jaki to z Polski bogaty kraj. :) Pozdr.

Autor:  Tubylec [ piątek, 17 września 2004, 11:06 ]
Tytuł: 

Majorian napisał(a):
W ten sposób lud Paryża mógł się przekonać jaki to z Polski bogaty kraj. :) Pozdr.


mieli fantazję, rzekło się: postaw :ups: i zastaw się.

Autor:  Martin [ piątek, 17 września 2004, 11:31 ]
Tytuł: 

Witam

Do Nicnieznalazłem:

Tak poważnie to ja zbieram PRL z lat 1949-1986. Do kompletnego zbioru monet obiegowych z tego okresu brakuje mi już tylko około 30 numizmatów. Oczywiście tylko znikoma część mojego zbioru pochodzi z wykopków bo 95% wydobytych socjalistycznych monetek już do niczego się nie nadaje...

Pozdrawiam :pa

Autor:  Monsun [ piątek, 17 września 2004, 12:12 ]
Tytuł: 

Boso ale w ostrogach .. he..he

Autor:  Inka [ sobota, 18 września 2004, 12:42 ]
Tytuł: 

A propos pieniążków w fontannach. W jednej z parkowych fontann, wiele lat temu, podczas wyprowadzania psa na spacer poznałam takiego poławiacza monet. Ponieważ zabawa była nader przednia, zaprosił mnie do zapbawy z całkiem niezłym skutkiem (sporo wyłowiliśmy). Przyrząd do poławiania wyglądał w następujący sposób: drewniany długi kij, a na jego końcu przymocowany korek matalowy (taki jak przy koniaku). Korek był zwrócony w dół i po prostu zarzucało sie kij na monetę i następnie przyciagało ją do siebie. Sposób bardzo prymitywny ale nader skuteczny)))

Pozdrawiam

Inka

Autor:  Ziboli [ sobota, 18 września 2004, 22:20 ]
Tytuł: 

Pamiętam wypad w Dolinę Białego Potoku w Tatrach jakieś ćwierć wieku temy. Przy każdym mostku dno potoku usłane było monetami. Wakacje były długie, kasy po kilku tygodniach w tatrach niewiele nam zostało , wszystko na kartki włącznie z papierosami i alkocholem. Wpadliśmy wtedy na ekologiczny pomysł oczyszczenia Białego Potoku. To nic że woda zimna jak cholera była a ciało przeszywały z tysiące igieł zimna. Wkrótce był spory worek momet a niektóre zalegały i na dwóch metrach. Nawigator z mostu kierował nami gdzie mamy nurkować aby wyciągać jak największe nominały. Pamiętam mocno zdziwioną minę sprzedawczyni omletów z jagodami i bitą śmietaną jak zobaczyła przed sobą stos jeszcze mokrych moniaków. :jump

Autor:  Jacoby [ wtorek, 21 września 2004, 13:59 ]
Tytuł: 

Witam
Przyznam sie do małej rzeczy-będąc w British Museum
szukałem dłuuugo miejsca,gdzie trafiaja monetki.
Znalazłem-była to nieduża fontanna,która
jak na mój gust,była czyszczona codziennie.
Wrzuciłem do niej (a niech sie głowią)
1 grosza saksońskiego z 1840 roku (stan był opłakany,lae dało rade odczytać).
Cikeawe,co sobie pomyśleli....
A za czasów studenckich parę trazy wybierało sie drobne
brodząc po kolana w lodowatej wodzie
z fontanny na Jasnych Błoniach w Szczecinie... :8)
w celach kuflowych oczywiście :zdr
pozdrawiam

Autor:  jms-bytom [ wtorek, 21 września 2004, 14:22 ]
Tytuł: 

hmmm..mlodziencze czasy przypominacie...
Zbieranie kasy w Morskim Oku czy zjazdy do zamkowej studni w np.Ogrodziencu-skad wyciagalo sie pliki 100-zlotowek w banknotach /cena piwa to pare tysiecy/ :) .
A zawsze na kilka piw sie nazbieralo.
Teraz sadze ze byloby ciezko-wiekszosc miedziakow 1/2/5 gr a piwo w knajpie kilka zlociszy...sporo ich byloby trzeba
Lud jakis oszczedniejszy czy co?
[/google]

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/