https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Lato słońce - jak u Was z poszukiwaniami ?
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=715
Strona 1 z 2

Autor:  Bacchus [ czwartek, 15 sierpnia 2002, 13:07 ]
Tytuł: 

Witam ! <BR> <BR>Słoneczko przygrzewa, a więc i wszyscy zapewne w polu lub lesie z wykrywaczem. <BR>Zatem: co nowego u Was? Jakieś ciekawe fanty? Przygody? Opowiadajcie! <BR> <BR>Kuba <BR>
[addsig]

Autor:  past [ piątek, 16 sierpnia 2002, 07:38 ]
Tytuł: 

opowiadam w dziale bunkry

Autor:  mashkar [ piątek, 16 sierpnia 2002, 12:41 ]
Tytuł: 

Mam wykrywacz od 3 tygodni (Cyklopa) i znalazłem coś ciekawego. po za łuskami artyleryjskimi i amunicją do pistoletu Mauser 1896 znalazłem kloucz do otwierania poszek z amunicją. Pierwszy raz w życiu coś takiego widziałem. <BR> <BR>Pozdrawiam.

Autor:  past [ piątek, 16 sierpnia 2002, 12:52 ]
Tytuł: 

a jak ci sięCyklop sprawuje też mam ze 4 tygodnie , nieraz głupieje w trybie statycznym z dyskryminacją ustawioną na połowe , ale może to wina miejsca szukania???

Autor:  jms-bytom [ poniedziałek, 19 sierpnia 2002, 00:21 ]
Tytuł: 

A ja hehe. <BR>W miejscu rozbrajania sie jednostek polskich w 39r-znalazlem odznake-fajna z krzyzem..... <BR>Po wyczyszczeniu okazalo sie ze to-1970-1980-10 lat Solidarnosci ,hehe. <BR>Ale coz w sumie ma 22lata i byla chyba jeszcze "podziemna". <BR>I moze okazac sie wiekszym unikatem od wojskowych nawet przedwojennych. <BR> <BR>A na inne fanty to nie narzekam. <BR>

Autor:  Korup [ poniedziałek, 19 sierpnia 2002, 19:15 ]
Tytuł: 

Po wizycie na byłych lotniskach w Małaszewiczach, Krzewicy, Radzyniu i Siedlcach tylko mi wzrósł apetyt na następne. Więc niebawem ruszam ponownie. Nie mam wykrywacza. Ale mam aparaty foto. Rezultat: pięć rolek filmu, niezatarte wspomnienia i kilka ciekawych tropów zasłyszanych od autochtonów. <BR>Pozdrawiam, <BR>Paweł

Autor:  Kubalo [ poniedziałek, 19 sierpnia 2002, 20:35 ]
Tytuł: 

Ja nie narzekam . Jak na wypad w ciemno to całkiem nieźle . natknołem się na miejsce w którym niemcy się troche bronili . Ruscy w pewnym miejscu przełamali linie okopów (sądząc po łuskach i amunicji) . A najlepszym znaleziskiem w tym miejscu był sierp , niestety młota nie znalazłem .

Autor:  Inka [ wtorek, 20 sierpnia 2002, 09:38 ]
Tytuł: 

Ja zrobiłam rewizytę Mazur pod kątem ewentualnego szukania i znalazłam parę świietnych miejsc. No i oczywiście niezapomniane wrażenia z obcowaniem z historia zagrzebaną pośród dzikich mazurskich lasów. <BR>Fantastycznie <BR> <BR>Pozdrawiam <BR>Inka

Autor:  Jar [ piątek, 23 sierpnia 2002, 00:07 ]
Tytuł: 

Witam, wszystkich <BR>poszukiwania wakacyjne głównie na Helu; oprócz kupy mniej lub bardziej ciekawego złomu, miałem jedno piękne trafienie: zakopany w pudełku z kremem Nivea orzełek marynarski z czapki - błyszczący jak nowy, miedziane guziki z munduru, zapalniczka i emblemat artyleryjski z rękawa - z armatami, też w świetnym stanie; zakopał ktoś z baterii obrony wybrzeża we IX 39.; nie ukrywam, że łza wzruszenia zakręciła mi się w oku <BR>Pozdrawiam serdecznie

Autor:  tomato [ wtorek, 3 września 2002, 19:35 ]
Tytuł: 

a ja szukałem u ... teściowej na strychu i znalazłem 30 książek z lat 1902 -1933 wydanych w Warszawie , Krakowie i Lwowie. niektóre są drukowane za zgodą cenzury rosyjskiej lub niemieckiej. wśród nich m.in. monografie bitwy grochowskiej, grunwaldu, dzieje litwy, historia śląska, historia polski w nauczaniu analfabetów. jak dla mnie bomba! to jest skarb. mam już w swojej kolekcji książki z XVIIIw więc chyba rozumiecie że cenię takie znaleziska. pozdrawiam wszystkich.

Autor:  Viking [ wtorek, 3 września 2002, 23:30 ]
Tytuł: 

<!-- BBCode Quote Start --><TABLE BORDER=0 ALIGN=CENTER WIDTH=85%><TR><TD><font size=-1>Quote:</font><HR></TD></TR><TR><TD><FONT SIZE=-1><BLOCKQUOTE> <BR>On 2002-08-15 13:07, Bacchus napisał: <BR>Witam ! <BR> <BR>Słoneczko przygrzewa, a więc i wszyscy zapewne w polu lub lesie z wykrywaczem. <BR>Zatem: co nowego u Was? Jakieś ciekawe fanty? Przygody? Opowiadajcie! <BR> <BR>Było fajnie tylko czemu te wakacjie trwały tak krótko? <BR>Zmieniłem treść tego postu (kto czytał ten wie o co biega)Po prostu już mi odpuściły nerwy na skubańca co załatwił mi 4-ry opony w Kondratowie.Ale dzięki tej złośliwości ,poznałem wspaniałego kompana . <BR>Ja bym powiedział że największym skarbem jest przyjażń , a nie to co ukryte w ziemi. <BR>Życzę Wszystkim takich "skarbów" <BR> pozdro Viking <BR> <BR> <BR> <BR></BLOCKQUOTE></FONT></TD></TR><TR><TD><HR></TD></TR></TABLE><!-- BBCode Quote End --> <BR> <BR>_________________ <BR> <BR> <BR><font size=-1>[ Ta wiadomość została zmieniona przez: Viking dnia 2002-09-04 19:45 ]</font> <BR> <BR><font size=-1>[ Ta wiadomość została zmieniona przez: Viking dnia 2002-09-04 19:49 ]</font><BR><BR><font size=-1>[ Ta wiadomość została zmieniona przez: Viking dnia 2002-10-16 22:00 ]</font>

Autor:  Inka [ środa, 4 września 2002, 12:58 ]
Tytuł: 

Podobnie jak wyżej ktos napisał o poszukiwaniach na strychu, ja tez szukałam w ten sposób. Tylko nie na strychu ,a na starym pawlaczu. Efekty tych w zasadzie przypadkowych poszukiwań były zaskakujące. W starym worku po pierzu leżało coś co przyciągnęło moją uwagę. Monety austriackie-konkretnie srebrne denary z lat 1850-1890, polskie monety z okresu miedzywojennego w ogromnej ilosci, monety niemieckie z okresu miedzywojennego. Po prostu cudo. Oczy mi sie po prostu zaczęły świecić na ten widok, zresztą chyba sami byście mieli podobne odczucia. Niektóre w świetnym stanie, inne pokryte grubą warstwą rdzy. Po odczyszczeniu prezentowały się jeszcze lepiej,, tak jak gdyby czekały na swój rekonesans. <BR>Po takim znalezisku moja penetracja nabrała jeszcze większego napędu, dokładności i stranności.Co jeszcze kryje to zbiorowisko zakurzonych książek? Ale nie wierzmy w cuda, przecież nie powinnam juz nic znaleźć, to za dużo wmawiałam sobie. Ale nie potrafiłam się opanować. I dobrze że buszowałam dalej. I dostałam kolejną niespodziankę, bez specjalnego wysiłku. Sama nie wierzyłam, a jednak to była prawda. W starej skrzynce na banknoty kolejne odkrycie. Tym razem banknoty. Począwszy od marek niemieckich datowanych na 1913r, poprzez marki polskie z lat 1916-1919, banknoty powojenne z lat i940-1950. <BR>Wszystko to zbierane przez mojego dziadka, pochowane, w idealnym stanie, nie wyblakło. Na nowo wyszły na światło dzienne. <BR>A ile sprawiły mi radości, to czyba nie da się opisać. <BR> <BR>Ale najwiekszą satysfakcję sprawia to że ktoś tyle lat temu, ktos mi bliski gromadził to,składał, tak jakby przeczuwał iz pewnego dnia jego hobby zostanie odkryte. <BR> <BR>Konkludując ten i tak dość długi post chcę na koniec dodać że prawdziwe skarby są naprawdę gdzieś bardzo blisko nas. A czy je odkryjemy, to zależy od nas, od łutu szczęścia, determinacji.Nawet bardzo drobne rzeczy potrafią cieszyć i o to przede wszystkim chodzi w tych naszych poszukiwaniach, przynajmniej ja do tego tak podchodzę. <BR> <BR>Pozdrawiam wszystkie poszukiwaczki i poszukiwaczy <BR> <BR>Inka

Autor:  jms-bytom [ środa, 4 września 2002, 16:36 ]
Tytuł: 

Inka-farciara z Ciebie.<IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/number1.gif"> <BR>Taki dziadek!! A pytanko-czy te monety byly kolekcjonowane,czy odkladane? <BR>Ja niestety po dziadku fantow nie znajde-palac Ruscy zrownali z ziemia.<IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/firing.gif"> <BR>A dobra drugiego znajduja sie obecnie za granica-Lwow. <BR><IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_cry.gif"><BR><BR><font size=-1>[ Ta wiadomość została zmieniona przez: jms-bytom dnia 2002-09-04 16:39 ]</font>

Autor:  Inka [ środa, 4 września 2002, 22:30 ]
Tytuł: 

Banknoty na pewno były kolekcjonowane, bo swiadczą o tym banderole z wyliczeniem sumy pienięznej. Tam gdzie ich nie było sama dorobiłam nowe, zeby wprowadzić taki sam porządek jaki zastałam. Co do monet to część była kolekcjonowana a część odkładana, takie przynajmniej odniosłam wrażenie. <BR> <BR>A gdzie położony był spalony pałac? Pewnie ziemie wschodnie? <BR>Niestety wojna nie była łaskawa w takich sytuacjach. <BR> <BR>A zrujnowane pałace, które pozostały, popadają coraz częściej w ruinę. W tym roku jak byłam na Mazurach to znalazłam taką "perełkę"-pałac w Sztynorcie. Znajduje sie w zupełnie opłakanym stanie, a prywatny własciciel niby coś tam remontuje ale jak na razie to kompletna ruina. <BR>Wokół pałacu ciagnie się aleja kasztanowa, a w lesie zdewastowana, zagubiona posród krzaków kaplica pałacowa. <BR>No i oczywiscie zabudowania gospodarskie, które pełnia rolę spichlerzy i zbiorowiska różnych niepotrzebnych rzeczy. <BR> <BR>Mimo tego, pałac zachwyca swoim wyglądem. Udało mi się nawet wejść na trochę do środka i też byłam pod wrażeniem. <BR> <BR>

Autor:  Frozzer [ piątek, 6 września 2002, 09:57 ]
Tytuł: 

sztynort piekna osada zeglarska, palacyk, piekne aleje debowe, i tyyyyyle lodzi. no i zenza :-)

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/