https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Degradacja terenu - min. dla Jacoby
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=7768
Strona 1 z 1

Autor:  Jasiu [ piątek, 22 października 2004, 13:42 ]
Tytuł:  Degradacja terenu - min. dla Jacoby

Witam! W poście dotyczącym znalezionego medalika (aniołka) mówiłem o degradacji terenu. Nie ma sensu wracać z tamtym wątkiem, stąd też nowy - do rozwinięcia, a przy okazji wyjaśnienie dla kolegi Jacoby. Na nieszczęście moje i innych "...przemysł siłą narodu...". Ręcę można nie raz załamać. :evil: Kilka przykładów.
- wyjazd ok. 10 km na zachód od Gliwic na byłą leśniczówkę w środku lasu. Drogi dojazdowe w nasypie z kamienia odpadowego kopalni + teren przyległy = wracam zły.
- stara trasa pilegrzymek: droga prowadzona przez pola - kilka km od zabudowań, piaszczyste pagóry, cisza, spokój + warstwa żużlu i gruzu budowlanego = szlak mnie trafia.
- miejsce folwarku z początku XIX w: na południe od Gliwic, z dala od ludzi, łąka i 0,5 m + warstwa znowu odpadów kopalnianych i śmieci komunalnych = 5 godzin do tyłu i 1 dzień urlopu.
To miałem na myśli mówiąc o degradacji. Wiele ścieżek leśnych jest niestety utwardzanych, skałę płonną z kopalni pakuje się gdzie się da, bo hałdy i zwałowiska to kłopot. Wiele miejsc odpada z tego tytułu - nie wspomnę już o Rudzie, Bytomiu itp.
:ups: I tu pytanie: jak ma się to na terenie poza aglomeracją Śląska, bo kilka wyjazdów pozwala mi przypuszczać, że jest znacznie lepiej pod tym względem. Nie wiem czy warto się wypowiedać - oceńcie sami.
Udanych wyjazdów i rodzimych gruntów!

Autor:  tomato [ piątek, 22 października 2004, 14:18 ]
Tytuł: 

ja z kolei trafiłem odwrotny przypadek, stary trakt na wschód - droga gruntowa jakieś 4 km przez las. wjeżdżam i co widzę? kilka dni wcześniej przeszła maszyna wyrównują droę i zerwała jakies 20-30 cm wierzchniej warstwy. monetki z przed około 200 lat w tych miejscach leżały bardzo płytko. zwracajcie uwagę na takie miejsca.

Autor:  beyo [ piątek, 22 października 2004, 15:52 ]
Tytuł: 

Na zachodzie może mniej jest takich terenów, gdzie teren "na siłę" utwardzano np. odpadami z kopalni bo... właściwie nie ma tutaj takowych.
Za to strasznie denerwujące są dzikie wysypiska śmieci. Takie widać wychowanie napływowej ludności. Ileż to razy na mapie razem z Jacoby'em namierzyliśmy jakieś nieistniejące gospodarstwo czy folwark, a na miejscu okazywało się, że owszem, budynków nie ma, ale w ich miejsce jest ileś tam dziesiąt ton śmieci :mg:
I nie ma reguły: może to być pośród pól albo głęboko w lesie. Po prostu ludzie widzieli kępę krzaków i dawaj, wywalać co się dało...

Autor:  Jacoby [ poniedziałek, 25 października 2004, 08:07 ]
Tytuł: 

Witam
Ogólnie nie ma reguły,jesli chodzi o utwardznie dróg.
Niekiedy jednak spotykamy sie z wysypywaniem gruzu
(odpady budowlane niesegregowane :mad: )na drogi leśne.
Oprócz tego,co napisał Beyo,warto doadać,że budynki,które nie sa zamieszkałe,
a były kiedyś-tam są "kopalnie smieci PRL-u".
a lasy-cóż-zdarzyło się nieraz,że dostawałem białej gorączki na widok
odpadów komunalnych pozostawionych przez ludzi.
Niejednokrotnie spotykamy się z nawiezieniem żużla-wtedy na fanty nie ma co liczyć :mad:
Mam jednak nadzieję,że pech nie bedzie nam zbyt często zaglądał w oczy i fanty będą na poziomie.
Pozdrawiam

Autor:  Kocio [ poniedziałek, 25 października 2004, 08:25 ]
Tytuł: 

beyo napisał(a):
I nie ma reguły: może to być pośród pól albo głęboko w lesie. Po prostu ludzie widzieli kępę krzaków i dawaj, wywalać co się dało...



Jetem ekologiem. Nie tylko zawodowo ale i w sercu, te tony rzygów które się uzbierały przez moje życie jak widzę to co opisujesz to też powoli robi się pokaźna hałda!
Byle jakie krzaczory na polu a już jest full śmieci ! I tak w całej Polsce! Bez wyjątku! Może na Śląsku dokładają odpady kopalniane ale gdzie indziej inne rzeczy. Żużel na drogach - a do tego piszczący żużel to też norma.

Ale gdyby tak wziąć woreczki, zebrać z takiego konkretnego miejsca wszystko i zawieźć sołtysowi przed chałupę to raz, że dobry uczynek i jak umrzecie to pójdziecie do nieba... Dwa - miło na sercu, że się zrobiło coś dla ekologi a nie tylko bla bla bla .... a trzy - NAGRODA!!!!!!! Później wyciągasz fanty z tego miejsca wiedząc, że nikt tu wcześniej nie kopał...i wszystko Twoje!!!


:ang

Autor:  Jasiu [ poniedziałek, 25 października 2004, 10:53 ]
Tytuł: 

Zgodzę się z Kocio, że warto i należy również sprzątać, ale... Jeśli są to drobne rzeczy to zabieram i odkładam w domu na kupkę. Natomiast jeśli jest tego dużo, to zupełnie inna sprawa, bo przecież nie spakuję dzikiego wysypiska śmieci do plecaka, bo raz że mały, a dwa urwie mi sie po drodze, także pisanie o tym nie jest zwykłym bla, bla, bla...Problem tkwi w mentalności ludzi, a czasem i samej organizacji "ekologii" w danym rejonie samorządowym. A tak w ogóle to problematyka ogólnie pojętego środowiska i ekologii nie jest mi obca.
Zaczynając temat celowo pominąłem "dzikie wysypiska śmieci", bo WIEM, że to jest problem ogólnopolski. Chodziło mi stricte o tzw. nasypy, o charakterze ziemnym lub będące pośrednio wytworem człowieka, tzw. antropogeniczne. :pa

Autor:  Kocio [ poniedziałek, 25 października 2004, 19:20 ]
Tytuł: 

No ale przyznasz, że moglibyśmy się jakiegoś dnia zorganizować w paru i pojechać gdziekolwiek i posprzątać trochę świat......

Ja czuje się po takiej akcji jakbym przeprowadził przez jezdnie 5 staruszek.....


:ang

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/