https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Kara dla poszukiwacza
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=8128
Strona 1 z 1

Autor:  Kryniooo [ poniedziałek, 8 listopada 2004, 13:25 ]
Tytuł:  Kara dla poszukiwacza

błąd ortograficzny!!! czy już było ale niezaskodzi

Nielegalni poszukiwacze skarbów

Nielegalni poszukiwacze skarbów bezkarnie plądrują dawny gród w Czermnie - stolicy wczesnośredniowiecznego systemu obronnego Grodów Czerwieńskich. Archeolodzy biją na alarm

Proceder kwitnie w najlepsze, bo zgodnie z prawem można ukarać kogoś tylko wtedy, gdy zostanie przyłapany na gorącym uczynku. A nie jest to proste - w regionie lubelskim jest kilkadziesiąt tysięcy stanowisk archeologicznych.

- Niestety prawo w tym kraju jest martwe, a odpowiedzialne służby nic nie robią, aby przeciwdziałać sytuacji. Czermno - dawna stolica Grodów Czerwieńskich - jest systematycznie penetrowane przez poszukiwaczy skarbów zaopatrzonych w wykrywacze metali - alarmuje profesor Andrzej Kokowski, szef Instytutu Archeologii UMCS.

Dariusz Kopciowski, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków w Lublinie, wyjaśnia, że problemu nielegalnej penetracji archeologicznych stanowisk nie da się załatwić z dnia na dzień. - Nie postawimy przecież wszędzie strażników czy policjantów. Zresztą starożytne osady i cmentarzyska mają nawet po kilkanaście hektarów. Upilnowanie ich jest praktycznie niemożliwe.

W ostatnich latach poszukiwacze skarbów zniszczyli takie miejsca w Gródku nad Bugiem, Pikulach koło Janowa Lubelskiego i w Ulowie koło Tomaszowa.

- Przeciwdziałanie temu to jak walka z wiatrakami - mówi Marcin Biborski z Instytutu Archeologii UJ w Krakowie, który jako pierwszy doprowadził przed kilku laty do procesu i skazania rabusia ze słynnego stanowiska wandalskiego w Mokrej koło Krakowa. - To był precedens. Sprawca dostał wyrok jednego roku w zawieszeniu. Przez jakiś czas w Mokrej było spokojnie, ale potem wszystko wróciło do normy i stanowisko nadal jest plądrowane - mówi Biborski.
W tym roku zakończył się czteroletni proces rabusia z woj. warmińsko-mazurskiego, przyłapanego na gorącym uczynku, z wykrywaczem metalu, przez samych archeologów. - Został skazany na półtora roku w zawieszeniu, cztery tysiące złotych grzywny i tysiąc złotych kosztów sądowych. Mimo apelacji sprawcy, sąd utrzymał ten surowy wyrok - informuje Piotr Górny, archeolog z Państwowej Służby Ochrony Zabytków w Olsztynie.
Lubelscy konserwatorzy, zamiast karać, stosują nagrody za informacje o odkrytych przypadkowo znaleziskach. W ubiegłym roku państwo Kowalczukowie z Grobelek koło Chełma otrzymali 1,5 tys. zł nagrody od ministra kultury za informację o odkryciu pieca na smołę i dziegieć. O nagrodę wnioskował do wojewódzkiego konserwatora zabytków w Lublinie profesor Kokowski.

- Takich zgłoszeń od mieszkańców regionu mamy jednak zaledwie kilka w ciągu roku - mówi Agnieszka Stachyra z PSOZ w Lublinie. - Równie niewiele dociera do nas też informacji o nielegalnym plądrowaniu stanowisk.


"oryginał" - nie zapominajcie o "y"! - błąd ortograficzny!!! tekst

http://roztocze.net/newsroom.php/14948


Ehhh i jak tu żyć ,

Autor:  Netcom [ poniedziałek, 8 listopada 2004, 15:52 ]
Tytuł: 

Ehh..Splądrowałoby się coś...A trzeba w pracy siedzieć... :lol:

Autor:  BtS [ poniedziałek, 8 listopada 2004, 18:00 ]
Tytuł: 

no coz.. jesli ktos faktycznie celowo chodzi po stanowisku archeologicznym z zamiarem spladrowania go to nie mam nic przeciwko wyzszym karom.. niestety czasami ofiarami padaja osoby nie majace pojecia ze w danym miejscu jest stanowisko arch.. przeciez nie sa one jakos specjalnie oznakowane..

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/