https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| jakie zmyłki i przyczajki stosujecie na wykopkach https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=1&t=8334 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | wiciu_r [ czwartek, 18 listopada 2004, 15:14 ] |
| Tytuł: | jakie zmyłki i przyczajki stosujecie na wykopkach |
Co robicie jeśli musicie szukać w miejscach wzbudzających zainteresowanie ? Ja jak jadę do lasu i zastawiam auto w miejscu gdzie nie mam go na widoku kładę na przednim siedzieniu stary ojcowy futerał od broni myśliwskiej. Z opowiadań ojca myśliwego wiem że postronni ludkowie zajrzawszy do takiego auta natychmiast się oddalają dając swoją postawą znać że nie interesuje ich ono. Na razie od 40 lat ten sposób zdaje w rodzinie egzamin, nigdy nie było włamania. Natomiast jak jadę na forty pod miastem mam na desce pozostawionego niebieskiego koguta, daje dokładnie ten sam efekt. Jakie jeszcze wybiegi stosujecie w trudnej sztuce przeżycia na polu bitwy ? Pozdrawiam |
|
| Autor: | Kryniooo [ czwartek, 18 listopada 2004, 15:38 ] |
| Tytuł: | |
Hmmmmmmmmm swego czasu jeżdziłem motorem ( motor w krzaki i po kłopocie ) ale doczasu jak zostały tylko krzaki , teraz jezdze zielonym punto ( niedawno kupiony uzywany pod kolor hehe :zb troche mały prześwit ) wkładam na deske przed przednią szybę czapke wojskową taka z orzełkiem podobna do policyjnej tyle ze zielona ( nigdy niemiałem kłopotu ze stażą leśną ) :cop a co do niebieskich raz mnie zatrzymali to powiedziałem ze mam wuja w woju i koniec , na wykopki chodze w kamizelce policyjnej z odprótym napisem policja ( Prewencja takie nosi plus czapka) dostałem od brata ciotecznego który tam pracuje jakbym jeszcze załatwił sobie takie spodnie to by było fajnie , sposób jeszcze niesprawdzony ale ludzie napotkani w lesie dziwnie zerkają namnie poczym umykaja na zgóry upatrzone pozycje i jestem sam , a wrazie napotkania upartych tubylców saperka też ma ostre krawędzie ........................ Pozdrówka |
|
| Autor: | PREM [ czwartek, 18 listopada 2004, 15:51 ] |
| Tytuł: | |
po co stosowac jakies zmylki i inne wygibasy ??? wystarczy sie nie afiszowac , schodzic z drogi grzybiarzom, usiasc przeczekac, nie ganiac w wojskowych uniformach, obwieszonym bagnetami itp, co prawda ja sam uzywam czesci ciuchow wojskowych ale nie manifestuje przynaleznosci do jakiejs poszukiwawczej formacji. Poza tym hmmm mam znaczek na szybie lekarz wetrynarii i to tez odstrasza, chociaz wlamywaczy ( moze lubia zwierzeta ) w kazdym razie ciezko jest znalezc zlodzieja w lesnej gluszy....a panel z radia tzreba chowac |
|
| Autor: | Kryniooo [ czwartek, 18 listopada 2004, 16:19 ] |
| Tytuł: | |
Hmmmmmmmmm "szczerze" pisze się przez "rz" - błąd ortograficzny!!! niechodzi już o przebieranki , jeżdzimy w różne miejca mniej znane lub więcej ,"na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! wielu z nas spotkało sie z rzutem w lesie ( sama rama samochodu albo jakieś dziuple złodziejaszków ) i przedewszystkim powtarzac 10 raz napotkanej osobie ze się szuka zegarka , lub ze szukasz meteorytów czy inne bajeczki , w sezonie grzybowym to jest spokój , natomiast w innym terminie rózni ludzie łażą po lesie myśliwi straż leśna , gajowi , miejscowi , niekazdy rozumie co robimy niekazdy jest tolerancyjny , wiekszosc lasów jest panstwowa ale są tez lasy prywatne ( chodziłem po lesie na odludziu ,po godzinie wyskakuje gościu i pyta sie co tu robie mało sie w gacie niezesrałem , i kolejna bajke wciskam , a on mi nato ze dostał telefon od kogos ze las mu wycinaja , rozeszło sie po kosciach zostawił mi numer telefonu agybym cos widział to zebym zadzwonił , następnym razem moze taka sytuacja inaczej sie skonczyc ) więc jezdzimy zostawiamy auto za pare tysięcy , łazimy ze sprzetem za kilkaset złoty i "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! kazdy chciałby jak najlepiej byc zabezpieczony , więc kombinujemy na rózne sposoby ............. Pozdrówka |
|
| Autor: | Jarasek [ czwartek, 18 listopada 2004, 16:46 ] |
| Tytuł: | |
Do Wicia_r Ciekawe jak się wytłumaczysz z futerału na przednim siedzeniu w okresie ochronnym zwierzyny? ; :lol: A pomysł z kogutkiem jest ciekawy, do czasu..... aż nie zaintersują się nim :cop Pzdrw, |
|
| Autor: | PREM [ czwartek, 18 listopada 2004, 16:58 ] |
| Tytuł: | |
albo z futeralu bez zezwolenia na bron.....albo z kogutka bez zezwolenia na jego uzytkowanie, osobiscie doradzam chyba najmniej inwazyjna metode.....wydebic od znakjomego lesnika czapke .....i na przednia szybe, kolega tak robi ( nie eksplorator tylko grzybiarz) i wjezdza sobie nawet na teren za szlabanem ( majac klucz do szlabanu rzecz jasna)...a lesniczemu mozna sie wytlumaczyc ze czapka np kolegi a kolega poszedl poszukac wody albo paliwa albo pomocy :))) |
|
| Autor: | Test [ czwartek, 18 listopada 2004, 18:41 ] |
| Tytuł: | |
Witam Ja chodzę w cywilnych (od A do Z) ciuchach, choć w barwach otoczenia, i wszystkim napotkanym - jeśli pytają - mówię prawdę. Ludzie nie są ciemni, i tak się pokapują, a ściemniaczy tępią. Wjeżdżam tam, gdzie mogę wjechać. Parkuję tam, gdzie jest miejsce. I zawsze pamiętam o zasadzie, że psy i ludzie gonią tego który ucieka, a podejrzewają tego, który się czai. Jeszcze nic złego w lesie i na polach mnie nie spotkało. Samochodu też. Natomiast ostatnio zaparkowany przed rodzinnym domem samochód skopali mi pijani dresiarze. Naprawa kosztowała tylko 350 zł, bo poszedłem do prywaciarza. W autoryzowanym warsztacie wyliczyli koszty naprawy na 800 zeta. Ciekawe, jaką korzyść odniosło ze skopania mojego auta tych pięciu 18-latków ? Do dziś nie mogę do tego dojść. Tacy byli odważni, że gdy mnie zobaczyli uciekali ponad kilometr w przełajach. Szkoda, że padłem kondycyjnie z pianą na pysku, bo zrobiłbym użytek z naprędce złapanego kołka. Teraz myślę, że to dźwiganie tego kołka mnie wykończyło... :) Test |
|
| Autor: | wiciu_r [ czwartek, 18 listopada 2004, 20:59 ] |
| Tytuł: | |
Futerał nie stanowi przecież istotnej części broni czyli jest legalny, a kogutka przecież nie używam tylko posiadam, z allegro zresztą. Osoby mogące zainteresować się autem ze względu na leżące w nich wspomniane przedmioty stanowią pewnie mniej niż 10% kręcącej się w okolicy ludności, ja jeszcze nie trafiłem na taki przejaw zainteresowania. Pozdrawiam |
|
| Autor: | PREM [ czwartek, 18 listopada 2004, 21:08 ] |
| Tytuł: | |
w sumie masz racje ale nie spotkalem sie z przejawami wandalizmu u nas fakt ze glownie kopie na wschodzie i poludniowym wschodzie kraju, mysle ze mozna by darowac sobie dzialania maskujace pod postacia futeralow i czapek i po prostu nic nie zostawiac na wierzchu, ludzi kusi to co widza ...a jesli zobacza porzadek i brak obiektow to nie beda mieli zakusow by rozwalic szybe. zreszta w lesie trudno znalezc zlodziei samochodowych wola parkingi ( czesto strzezone !!!) pozdrowka |
|
| Autor: | GAZ69 [ czwartek, 18 listopada 2004, 21:15 ] |
| Tytuł: | |
Witam:) Mnie także nie spotkało nic złego w lasach i na polach.Ubieram się w graty z demobilu (słynny w niektórych kręgach kombinezon :lol: ),nie stosuje zmyłek typu czapka uszanka za szybą,bo glina też człowiek i swój rozum ma. :cop Ostatnio nawet panowie P. zainteresowali się moim autkiem,akurat jak wracałem z pola ,spokojna rozmowa ;oni-pana ?,ja-mój, oni-bo długo stoi ,2X już przejeżdzamy a on stoi,ja-???, oni-bo okraść żli ludzie mogą.SPOKO.Lookali na plecak z którego wystawała łopatka i rurki od wykrywki,ale widać wzbudzałem zaufanie mimo że byłem upier....błotem jak świnia :ups: Raz tylko aborygeni w liczbie 4 chcieli zrobić mi kęsim-kęsim bo myśleli że robie obmiary pod przyszłe obejście autostradowe a oni wnieśli przecież sprawe do NSA i co tu taki h... chodzi i mierzy...Po demonstracji że na metal pika-pik-pik i niczego nie mierzy, darowali mi moje marne życie,ale to jedyny przypadek agresji ze strony tubylczej ludności :pa PS.TEST proszę natychmiast zmienić podpis o miejscu skąd na Zakopane ; twoja pogoń za 5 dresami określa jednoznacznie twoją prowenie... tfu no skąd jezdeś :pa |
|
| Autor: | Test [ czwartek, 18 listopada 2004, 22:56 ] |
| Tytuł: | |
GAZ69 napisał(a): PS.TEST proszę natychmiast zmienić podpis o miejscu skąd na Zakopane ; twoja pogoń za 5 dresami określa jednoznacznie twoją prowenie... tfu no skąd jezdeś :pa
Góralem nie jestem. Niestety działałem w afekcie i moja pogoń za tymi pięcioma warchlakami nie była aktem odwagi lecz frustracji i głupoty. Gdybym ich dogonił to miałem dwa wyjścia: a - dać się zabić b - zabić co najmniej jednego z nich. Obydwa wyjścia "no gut, o man" :roll: . Mój organizm zachował się najrozsądniej i padł. Dzięki temu wszyscy przeżyli, ja uratowałem honor, a łachmianiarze najedli się strachu podczas ucieczki. Jeden zgubił nawet czarną włóczkową czapkę kształtu worowato-dzwonowatego, zbliżoną do hełmu londyńskiego policjanta :D Test |
|
| Autor: | wirnik [ czwartek, 18 listopada 2004, 23:19 ] |
| Tytuł: | |
witam moje podejście do tematu jest prawie takie samo jak Test-a, próbowałem kilka razy łazić z wykrywaczem w okolicznościach które wymuszały "maskowanie sie" ale to raczej nie dla mnie. Zdecydowanie bardziej wolę kiedy można sie skupić wyłacznie na poszukiwaniach i niewiele zwracać uwagi na otoczenie, Ja, piszczałka, saperka i to co w ziemi, żadnego krecenia głową na około w poszukiwaniu ewentualnego zagrożenia. Ale czasem sama obecność np. samochodu w pewnych miejscach może być dziwna dla innych osób (leśniczy) i budzić zrozumiałe (dla nas akurat niekorzystne) zainteresowaniwe i chęć sprawdzenia gdzie przebywa właściciel oraz co robi. W takich przypadkach ja stosuję sztuczkę "na ornitologa" :) kilka ptasich piórek na desce rozdzielczej i gdzieś w dobrze widocznym miejscu (ale niby przypadkiem zostawiony) atlas ptaków, czy jakakolwiek książka o obserwacjach ptaków, skutecznie wyjaśniają parkowanie samochodu w dowolnym miejscu i czasie....i o to chodzi :) Troche żal mi "sprzedawac" ten sposób, bo jak sie upowszechni przestanie być skuteczny....ale wykombinowałem sobie że najwyżej ornitolodzy też będą na celowniku u leśników... czyli cześć ognia zdejmą z nas... :) tak czy siak zysk ewidentny. Pozdrawiam |
|
| Autor: | dago [ czwartek, 18 listopada 2004, 23:30 ] |
| Tytuł: | |
Chodzę kompletnie "po cywilnemu", staram nie rzucać się w oczy ("uważam na okolicę" :D ) a grzybiarze raczej mnie omijają, nie wiem dlaczego? :D Miałem to szczęście , że nikt mnie jeszcze nie zapytał o cel moich działań, ba..przeżyłem spotkanie z leśniczym i kilkoma "jego ludźmi" mając na ramieniu pokrowiec z wykrywką i nawet mnie nie zagadnęli (może mam szczęście). Pozdrawiam |
|
| Autor: | PREM [ piątek, 19 listopada 2004, 12:06 ] |
| Tytuł: | |
fakt, czasami sporo problemow sprawiaja ludzie - tubylcy ( Lokalsi) ale poza podejrzneiami o pomiary gruntow, czesto przypisuja poszukiwania instalacji elektrycznych, pomiar napromieniowania ( polecam bo szybko sie ewakuuja) ewentualnie badania firm zajmujacych sie stawianiem przekaznikow ( calkiem niezle zwlaszcza jak lokalsom telewizja nie odbiera albo odbiera slabo :)) |
|
| Autor: | loraks [ piątek, 19 listopada 2004, 19:47 ] |
| Tytuł: | |
ja mam ten problem, ze glownie szukam za odra wiec musze uwazac na tubylcow bo niemiaszki dociekliwe i ciekawskie sa tym bardziej ze auto z polska rejestracja i na dodatek lazi ich po lasach co niemiara, moj sposob to trzymac sie z daleka od sciezek i nie zwracac na siebie uwagi, jak na razie tylko kilku sie zapytalo i ti nie co to za maszynka tylko od razu co mozna tym błąd ortograficzny!!! ma być "znaleźć", wiec co, mowie ze stare luski i kupe smiecie dodajac ze przy okazji troche las oczyszcze :) no i to jak na razie skutkuje, a w polsce mam wszystko gdzies laze jak u siebie na podworku nie zwracajac uwagi na spacerowiczowa grzybiarzom mowie ze tym sie grzybow szuka:P i niektorzy lapia, inny znowu przechodzo kolo mnie jakby mnie tam nie bylo tylko katem oka zerkaja co ja tam sobie robie no i w przypadkach kontaktu nawet jak mam sygnal to nie kopie tylko sie krece, dopiero po oddaleniu sie swiadkow lapie za saperke. jak na razie zero problemow. |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|