|
witam..
jesli chodzi o doly po wysadzonym zrzutowisku, to ja osobiscie mam z nimi pecha, ale wiem ze sa tacy co znalezli wokol ciekawe fanty. pierwsze co to trzeba ustalic promien rozrzutu skladowiska i co bylo wysadzone - jesli sama amunicja to chyba szkoda nerwow na poszukiwania, jesli byla tam rowniez bron to mozna sie postarac. w zaleznosci od ilsoci wysadzonej broni no i sily ladunku jest kilka opcji:
1. bardzo pesymistyczna: duza ilosc amunicji i malo broni - znajdziesz wokol mnoswo drobnych smieci porozrzucanych na duze odleglosci. lufy beda pociete na kawalki o dl ok 15 cm. ciezko bedzie znalezc cos co sie uchowalo.
2. pesymistyczna: duza ilosc amunicji i duza ilosc broni - podobna sytuacja do powyzszej, lecz wokol bedzie sporo porozrzucanych wiekszych kawalkow i elementow broni. z takich elementow i wiekszych kawalkow mozna juz cos poskladac, niestety lufy pociete przez wybuch lub bardzo pogniecione. [z duza doza szczescia moze okazac sie iz ladunek nie zniszczyl bardzo mocno broni ulozonej najnizej.
3. jescze nie optymistyczna: mala ilosc broni i duzo ammo [ale zle rozmiesczonego]- duze fragmenty przelecialy kilkadziesiat metrow, lecz ich stan nie bedzie najlepszy.
4. optymistyczna: mala ilosc broni mala ilosc ammo [co w przypadku twoich "dolkow" 4-5m odpada :)] - promien poszukiwan znaczaco ograniczony, nie wielkie zniszczenia.
5 bardzo optymistyczna: duza ilosc broni, malo ammo - tutaj wnioski nasuwaja sie same - wyzsze poklady broni moga jescze byc przysypane i pogniecione, te nizej sa w pieknych stanach.
oj zeby tak miec cicha koparke, to bym wlasnie takie zrzutowisko [spod pkt 5] oproznial :)
|