|
Nie do końca zgadzam się z przedmówcą. Miałem wykrywacz Noawka z jedną diodą, która zapalała się na `metale kolorowe` i bardzo to sobie chwaliłem. Oczywiscie jak to z PI, jak było dużo śmieci to ta dyskryminacja rzeczywiście gówno daje. Ale w lesie od razu widać, czy to kolorowy czy czarno-biały metal.
<BR>Teraz dałem sobie wykrywacz ulepszyć, mam dwie diody i wskaźnik głębokości i w ogóle się nie mogę w tym połapać. Ale może to kwestia wprawy. Ciekawe jest to, że na złoto i drobne przedmioty żelazne wykrywacz reaguje tak samo (czerwona dioda się zapala). Przy metalach kolorowych zapala się dioda zielona. JAk się zadna dioda nie pali to znaczy, że przedmoit jest żelazny i `nie drobny". Skomplikowane?
<BR>Ale narzekam także na osiągi: co prawda nie używam słuchawek (jakoś przyjemniej sie po lesie chodzi bez) ale wydaje mi się, że nawet ze słuchawkami nie usłyszałbym zmiany sygnału przy podawanych przez producenta odległościach (np. hełm z półtora metra). Dość, że saperkę sćiąga z okolo metra. No, może ciut więcej.
<BR>Co do czujnika głębokości, to ... potrzeba drugiego człowieka do obsługi: wyznaczanie głębokości polega na ruszaniu wykrywaczem w góre i w dół i obserwacji miernika i wysokości sondy nad ziemią równocześnie. Hmmm, z góry patrząc to trudno wyczuć tą odległość. Ale coś tam wykrywa i może w końcu coś i ja wykryję. Tymczasem szukam i zdaje się że możecie spokojnie szukać tam, gdzie byłem, bo pewnie i tak głębiej widzicie <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif">
<BR>Czyli suma sumarum zgodziłem się z proscanem? <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif"> to może i lepiej.
<BR>pozdrawiam, życzę udanych łowów
<BR>M
|