|
Sorry, ale to kosmiczna pomyłka by wydawać kilka tysięcy złotych na sprzęt jeśli się nawet nie wie, czy spodoba się to hobby :n Ustaliłbym sobie poprzeczkę, max 1500 złotych, chyba, że masz juz doświadczenie poszukiwawcze.. Prawda jest taka, że w większośći wypadków wykrywacze z tzw. "średniej półki" w pełni dorównują tym z najwyższej jeśli chodzi o zasięg i dyskryminację, czyli to co w sprzęcie jest najważniejsze, a nie mają jedynie "dzwonków i gwizdków", które nie zawsze są potrzebne nawet doświadczonemu wydze :666 Najlepszy sprzęt dla początkującego to taki, który jest ultra prosty w obsłudze, ma dobry zasięg i dyskryminację, jest dość lekki, energo-oszczędny i niedrogi.. Reszta to nie sprawa "kiepskiego sprzętu", jak napisali niektórzy przedmówcy, tylko dobrej miejscówki i Twojej cierpliwości :1
Kierowanie wzroku na Quattro itp. sprzęty, na początku drogi poszukiwawczej, to błąd. Wiem, bo sam kiedyś tam byłem.. Im droższy wykrywacz kupisz, tym więcej stracisz na odsprzedaży. Rozważ też poważnie ofertę sprzętów z drugiej ręki. Wśród ogłoszeń widziałem ostatnio niedrogie Tesoro, Bounty Huntery etc. Kupując taki sprzęt okazyjnie masz praktycznie gwarancję, że nic nie stracisz gdybyś chciał go sprzedać.
|