ALL napisał(a):
Chciałbym się ustosunkować do wypowiedzi kolegi Renalda. Czemu jeśli masz problem z moim wykrywaczem nie zapytałeś o nastawy, bądź sposób poszukiwania tylko wylewasz swe żale na publicznym forum?.Zawsze kiedy jest jakaś wątpliwość co do pracy wykrywacza odpowiadam rzetelnie nabywcy a nie zbywam opowieściami o żydach. Może faktycznie w Twoim wykrywaczu jest jakaś wada,choć każdy wykrywacz sprawdzam idywidualnie, przed wysłaniem go użytkownikowi.Kiedy do mnie dzwoniłeś mówiąc o uszkodzonym wskaźniku wyrażałeś się pozytywnie o pracy tym wykrywaczem. Przestał działać wskaźnik?. Przyślij wykrywacz masz prawo do bezpłatnej wymiany wadliwej części, sprawdze wykrywacz.Wymagasz pisemnej gwarancji,jak widzisz Twoje sugestie[ nie posądzam Cię o złą wole]nie pozostały bez echa z mojej strony mimo, że nie dołączam pisemnej gwarancji, ale chce pomóc.
Wykrywacz Bartek jest statykiemi[o czym informowałem] jest bardzo czuły i będzie reagował na mokrą trawe wzbudzając się,ale wtedy trzeba dostroić urządzenie do panujących warunków,trzeba ruszyć głową i pokręcić gałkami i nie sugerować się wypowiedziami innych.W końcu wykrywacze Bartek, HS i inne Polskie wykrywki to ich budowa oparta jest na zachodniej elektronice z ewentalnymi udoskonaleniami.
Po pierwsze: nigdy do Pana
nie dzwoniłem w sprawie zepsutego wskaźnika. Wynika z tego, że ta wada w Pana wykrywaczach lubi się powtarzać. Nasza rozmowa telefoniczna dotyczyła ustawień, tak aby wykrywacz nie reagował na wilgoć. Nastawienia, które mi Pan podał, oczywiściwe
niczego nie załatwiły.
Po drugie: kręcenie gałkami nic nie da, jeżeli wykrywacz jest zwyczajnie
źle wykonany. Poinformowałem Pana o tym, że wykrywacz zachowuje się (delikatnie mówiąc) dziwnie. Pańska odpowiedź ograniczyła się do historii o kroplach deszczu zawianych do elektroniki. Wówczas nie widział Pan w tej sytuacji niczego dziwnego. Myślę, że zostałem zwyczajnie
zlekceważony.
Po trzecie: jaki jest sens żyłowania czułości, skoro możliwości takiego wykrywacza można wykorzystać jedynie w słoneczny dzień, na californijskiej plaży?
Po czwarte: dołączanie pisemnej gwarancji i reakcja na (jak zechciał Pan to nazwać) "sugestie" klientów, nie zależą od Pańskich humorów.
To Pański obowiązek! Te sprawy reguluje prawo. Sprzęt, który kupiłem nie był robiony przez Pana specjalnie na moje zamówienie. Był to gotowy wykrywacz, z płytą czołową jeszcze z Bartka2. Zgodziłem się na te stare nadruki, ponieważ zależało mi na wykrywaczu a nie na literkach. Ale w zamian, ponieważ nie budował go Pan pod presją czasu, miałem chyba prawo oczekiwać sprzętu wszechstronnie sprawdzonego. A otrzymałem (jak teraz podejrzewam)
prototyp.
Po piąte: niesłusznie nie posądza mnie Pan o złą wolę. Mam jej w stosunku do Pana dosyć sporo. Popsuł mi Pan najlepszą część sezonu i moją złą wolę postaram się jeszcze uzewnętrznić. Zechce Pan zauważyć, że nie otworzyłem na forum (chociaż teraz żałuję) wątku pod tytułem: "
Nie kupujcie Bartka3, bo to badziewie". Sprawa wynikła w trakcie dyskusji. To co Pan nazywa "wylewaniem żalów", jest informowaniem innych użytkowników forum o wadach sprzętu. Rozumiem, że nierzetelnym producentom może to nieodpowiadać, ale temu między innymi służy to forum.
Z poważaniem
Renald