Teraz jest piątek, 3 lipca 2026, 10:18

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2006, 00:45 
Offline
Kwatermistrz
Kwatermistrz

Dołączył(a): wtorek, 9 lipca 2002, 00:00
Posty: 655
Lokalizacja: Gliwice
Matejko,

Nie chce mi się powtarzać wszystkiego od początku. Gwarancja to jest tylko papierek. Sprzedawca nie może wypiąć się i powiedzieć, że na gwarancji jest napisane 12 miesięcy. Obowiązuje go polskie prawo. I ja nie znam przypadku by się wypiął. Czy to jest odpowiedź na Twoje pytanie ? Dodam, że u źródła sprawdzam jedynie wówczas, gdy ktoś twierdzi że jest na gwrarancji, a nie może mi tego wykazać.

Przemagluj lepiej swojego sprzedawcę ACE, bo zdaje sie, że tam nie dostałeś żadnej gwarancji (tzn. żadnego papierka pt "gwarancja"). Tak wynika z wypowiedzi p. Wrożyny i z moich ustaleń.

Dodam, że wystawiając gwarancje Viking w zasadzie pogarsza woją pozycję, bo zobowiazuje sie do czegoś, do czego nie zmusza go ustawa. Taka gwarancja może bardziej interesować klienta kupującego "na fakturę", bo jego nie dotyczy ustawa o zakupie konsumenckim.

Tyle na temat, ale dodam z nieco innej (ale w sumie zwiazanej z tematem) beczki:

Każdy sprzęt elektoniczny podlega takiemu prawu, że psuje się najczęściej na początku swojego życia, a potem jak już zaczyna dogorywać (krzywa "wannowa"* rozkładu prawdopodobienstwa usterki w zależości od czasu). Nie prowadze statystyki, ale zdecydowana wiekszośc problemów jest albo na początku, albo po kilku latach użytkowania. Tak więc paradoksalnie czasami lepiej kupic przechodzony nieco wykrywacz niż nowy - ale bez gwarancji (to ku pamięci tym, którzy chcą kupować nówki za granicą). Oczywiście kupując przechodzony, też nigdy nie wiadomo w jakim tak naprawdę jest stanie :666

:pa

proscan


*)
Chodzi o kształ przypominający przekrój wanny, a nie o ruskiego naukowca, o nazwisku Wannow.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2006, 01:13 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): niedziela, 5 grudnia 2004, 15:49
Posty: 723
Wiesz Proscan... Już prawie rozumiem.
Mam jednak, jeszcze jedno głupie pytanie... ("prawie", robi dużą różnicę :) :piwo ;) )


Cytuj:
Sprzedawca nie może wypiąć się i powiedzieć, że na gwarancji jest napisane 12 miesięcy. Obowiązuje go polskie prawo.

To jest jasne jak słońce. Tylko nie rozumiem, czemu sami sprzedawcy tego nie wiedzą i malują 12 miesięcy - zamiast 24....
Coś jest "na rzeczy"... Wiesz może, o co chodzi? :pap


Cytuj:
Przemagluj lepiej swojego sprzedawcę ACE, bo zdaje sie, że tam nie dostałeś żadnej gwarancji (tzn. żadnego papierka pt "gwarancja"). Tak wynika z wypowiedzi p. Wrożyny i z moich ustaleń.

Po co :que
Przecież obowiazuje go polskie prawo. :drap
Gdyby nawet o tym nie wiedział, wierz mi na słowo że dałbym radę wytłumaczyć aspekty prawne mojej nieistniejacej gwarancji podstęplowanej na oryginalnym druku firmy która wyprodukowała sprzęt. :D

Więc napisz proszę, po co mam maglować swojego sprzedawce ACE? Bo nie kumam.
Jeśli mi to jasno wytłumaczysz, obiecuje że przemagluje. Póki co, nie kumam i "na moje oko", sprzedawca ACE 250 i jego gwarancja, są w porządku.
Proszę, pomóż i wytłumacz.

Pozdrawiam Matejko :piwo :piwo :piwo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2006, 01:58 
Offline
Kwatermistrz
Kwatermistrz

Dołączył(a): wtorek, 9 lipca 2002, 00:00
Posty: 655
Lokalizacja: Gliwice
Cytuj:
Tylko nie rozumiem, czemu sami sprzedawcy tego nie wiedzą i malują 12 miesięcy - zamiast 24....
Coś jest "na rzeczy"... Wiesz może, o co chodzi?


To jest do wyjaśnienia. Moim zdaniem brakuje dopisku (co czasami robią zagraniczni sprzedawcy, że gwarancja nie zmniejsza praw nabytych mocą ustawy). Sprzedawca nie musi pouczać jakie prawa ma kupujący. Jeśli ktoś nie zna swoich praw - sam sobie szkodzi. W innym przypadku, na gwarancji musiała by być wydrukowana cała ustawa o zakupie konsumenckim, a sprzedawca musiałby przeprowadzić szkolenie z zakresu polskiego ustawodawstwa.

Lepszy pomysł. Zamiast dawać gwarancje, wypisać tylko "KARTĘ WYRYWACZA" z numerami seryjnymi i przybić pieczątkę z datą zakupu. Do tego załączyć paragon. Koniec.

Co do Twojego świstka, to gdyby co, to nie jest on nic warty. Tam jest napisane (po angielsku), że "Garrett will ..." Gdybyś więc chciał się trzymać tego co tam jest napisane, to musiałbyś się kierować do Garretta. Trzeba rozróżnić gwarancję producenta, od tego co gwarantuje (albo musi zapewnić) sprzedawca.

Co innego przy zakupie na firmę. Jeśli ktoś kupił Garretta na firmę nie w Vikingu (bo ten gwarantuje na 24 miesiace Garretta) - to nie ma żadnej gwarancji (nie jest nią ten zielony papierek!). Nawet ustawowej. Ot, po prostu. Kupił. Po odejściu od kasy, reklamacji nie uwzględnia się. Pozostaje "dobra wola" albo sprawa cywilna.

Tak naprawdę możesz więc tylko liczyć na dobrą wolę firmy T, w którą ja nie wątpię. Tylko czemu Ty wątpisz w dobrą wolę firmy V?

:pa

proscan


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2006, 02:07 
Offline
Kwatermistrz
Kwatermistrz

Dołączył(a): wtorek, 9 lipca 2002, 00:00
Posty: 655
Lokalizacja: Gliwice
Aha. Miało być prosto dlaczego maglować...

Spóbuję.

Od Vikinga nie chciałeś gwarancji na 12 miesięcy.

Od Ltech-a nie dostałeś żadnej gwarancji. Podsunął Ci tylko nieważny druczek gwarancji producenta. I jesteś zadowolony :que

Gdzie tu logika ?

:pa

proscan


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2006, 03:15 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): niedziela, 5 grudnia 2004, 15:49
Posty: 723
proscan napisał(a):
Cytuj:
Tylko nie rozumiem, czemu sami sprzedawcy tego nie wiedzą i malują 12 miesięcy - zamiast 24....
Coś jest "na rzeczy"... Wiesz może, o co chodzi?


To jest do wyjaśnienia.

:D:D:D
Wszystko można wyjaśnic, Proscan. Nawet to, że rzucony pionowo w górę kamień spada spowrotem na rzucjącego. :luv
Jednak twoje wyjaśnienia, nie są tak do końca jasne. :) Może i jestem idiotą, ale to nie powód, żeby traktować mnie jak durnia. :D

Cytuj:
brakuje dopisku (co czasami robią zagraniczni sprzedawcy, że gwarancja nie zmniejsza praw nabytych mocą ustawy)

Masło maślane, Proscan.... Prawa nabyte mocą ustawy ma każdy Polak jako klient. Tak sie składa, że w polsce na elektronike ustawowo obowiązuja dwa lata gwarancji. Firma White's również daje dwa lata gwarancji...
Wszystko się zgadza, oprócz tego co na druczku gwarancyjnym próbowano mi wypisać w polskim warszawskim sklepie zajmujacym się sprzedażą sprzętu elektronicznego.

Powiem Ci, czemu tak jest.
Sprzedawca unika ryzyka.
Po co głupim klientom dawać dwa lata - tak jak producent...? Przecież oni nie wiedzą o swoich prawach zagwarantowanych ustawą, Ci napaleńcy kupią i pójdą ze sprzętem w teren.
Na cholerę brać odpowiedzialność za dwa lata uzytkowania sprzetu, kiedy mozna na rok świstek wypisać.... Rok to króciutko, jeden sezon - wykrywka wytrzyma i się nie popsuje. Jak się klientowi popsuje w drugim roku/sezonie użytkowania - niech spada na bambus. Nasza gwarancja się skończyła, a to że White's daje dwa lata.... Nas to nie obchodzi, niech sobie z Whitesem (UK or USA) gada, albo beceluje za naprawe w polsce - to nie nasz problem. :) My mamy święty spokój, rok już minął. :skromny


Cytuj:
Zamiast dawać gwarancje, wypisać tylko "KARTĘ WYRYWACZA" z numerami seryjnymi i przybić pieczątkę z datą zakupu. Do tego załączyć paragon. Koniec.

:D właśnie tak wygląda mój zielony świstek, który dumnie nazywam gwarancją na ACE 250. :D

Cytuj:
Co do Twojego świstka, to gdyby co, to nie jest on nic warty. Tam jest napisane (po angielsku), że "Garrett will ..." Gdybyś więc chciał się trzymać tego co tam jest napisane, to musiałbyś się kierować do Garretta. Trzeba rozróżnić gwarancję producenta, od tego co gwarantuje (albo musi zapewnić) sprzedawca.

Sprzedawca postawil na tym świstku pieczątkę, napisał datę zakupu i podpisał się. Innymi słowy, zgodził się zagwarantować tyle samo ile gwarantuje producent.
Proste jak budowa cepa, jeśli tam jest napisane (po angielsku) że "Garrett will ..." no to sorry - ale "Sprzedawca też will ..."
W końcu mieszkamy w Europie ! No, chyba że mam przestarzałe mapy... :D
Jednak nawet jeśli moje mapy są niedzisiejsze, to i tak obowiązuje wszystkich wspomniana przez Ciebie ustawa.:luv Więc sypiam spokojnie, wiedząc że zamiast gwarancji mam zielony swistek.

Cytuj:
Tak naprawdę możesz więc tylko liczyć na dobrą wolę firmy T, w którą ja nie wątpię. Tylko czemu Ty wątpisz w dobrą wolę firmy V?

Proscan... Ja nie watpię w dobrą wolę firmy "V". Jestem głęboko przekonany o tym, że firma "V" jest przepełniona dobrą wolą. Jak każda firma, szanuje i docenia swoich klientów oraz dba o dobro klienta. Nie neguję rzetelności ani profesjonalizmu firmy "V". Bez wątpienia, jest to jedna z najlepszych firm w branży (na polskim rynku).
Stwierdzam jedynie pomylkę przy wypisywaniu białej (nie zielonej) gwarancji.
Żyjemy w wolnym kraju, mamy polskie prawo i ustawy. Chwała nam za to!!!
Jednak ja, w sklepie gdzie sprzedawca się myli, kupuje tylko raz. -takie małe "prawo Matejki". :)

Pozdrawiam Matejko :piwo :piwo :piwo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2006, 03:22 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): niedziela, 5 grudnia 2004, 15:49
Posty: 723
proscan napisał(a):
Od Ltech-a nie dostałeś żadnej gwarancji. Podsunął Ci tylko nieważny druczek gwarancji producenta. I jesteś zadowolony :que

Fajnie brzmi.: "...nieważny druczek gwarancji producenta...". :luv
Proscan, normalnie słodki jesteś. :D

Pozdrawiam Matejko :piwo :piwo :piwo
ps.: Nie martw się o mnie.
Jeśli zajdzie potrzeba, nawet z tym nieważnym druczkiem dojdę swoich praw zagwarantowanych ustawą. :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2006, 11:49 
Offline
Kwatermistrz
Kwatermistrz

Dołączył(a): wtorek, 9 lipca 2002, 00:00
Posty: 655
Lokalizacja: Gliwice
Cytuj:
nawet z tym nieważnym druczkiem dojdę swoich praw zagwarantowanych ustawą.


No właśnie. Wystarczy ze masz dowód zakupu.

:1

proscan


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 10 marca 2006, 16:05 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): piątek, 11 lutego 2005, 19:26
Posty: 141
dla jasnosci, dowod gwarancji zielony rozowy bialy itd nie jest dokumentem obligatoryjnym (czytaj:koniecznym, wymaganym, niezbednym do uznania praw); wiec wypowiedzi proscana w stylu dostales zielona czyli nic sa po prostu nie na miejscu.
Dokumentem bedacym podstawa gwarancji w Polsce jest dowod zakupu, sam to przyznaje
Swoja droga aby uznac gwarancje sprzedawcy wystarczy dobra wola i sprawdzenie danych dotyczacych konkretnego sprzetu w swoich rejestrach sprzedazy. Zawsze zdarzyc sie moze ze klientowi spalil sie dom, okradli go itd, slowem zostal bez dowodu zakupu.
Jesli komus zalezy na pewnej i nadrzednej (dla sprzetu) gwarancji producenta zawsze moze zarejestrowac dodatkowo swoja gwarancje na stronach producenta (w przypadku Garrett Metal Detectors http://www.garrett.com/hobby/techsuppor ... p#register ).

Ogolnie:
skoro jest firma 'Viking" to przyjac prosze ze jest, nie jakas tam, firma "T", tylko ta konkretna firma "Talcomp" i vice versa.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 10 marca 2006, 16:24 
Offline
Kwatermistrz
Kwatermistrz

Dołączył(a): wtorek, 9 lipca 2002, 00:00
Posty: 655
Lokalizacja: Gliwice
Czy ja mam znówu zacząć tłumaczyć, wyjaśnić, dementować od początku ??

Może ktoś sie zlituje i zamknie ten wątek ?

:cop

proscan


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 10 marca 2006, 17:05 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): piątek, 11 lutego 2005, 19:26
Posty: 141
moze po prostu panie Piotrze, zamiast wybielac swoich chlebodawcow i mowic ze szare jest biale (napisal 12, 18 miesiecy ale mial na mysli zgodne z prawem 24m-ce) i opluwac jednoczesnie innych (dal zielone czyli nic, a potem po co dawal zielone jesli dal paragon-to wystarczy, chociaz wczesniej - dal paragon to pewnie zniknie bo jest na papierze termicznym)
pozostac przy faktach:
2 lata gwarancji naleza sie kazdemu kupujacemu i wynika to z przepisow prawa a nie czyjes dobroci i super podejscia do klienta

wszystko co ponad to to jest super podejscie, albo raczej normalne podejscie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 10 marca 2006, 18:27 
Offline
Kwatermistrz
Kwatermistrz

Dołączył(a): wtorek, 9 lipca 2002, 00:00
Posty: 655
Lokalizacja: Gliwice
Panie Tomaszu,

Moimi chlebodawcami są setki poszukiwaczy, którzy korzystają z moich usług.

Żeby nie było, że reklamuję Vikinga, proponuję taki układ: w razie awarii sprzętu, będę odsyłał wszystkich posiadaczy Garrettów zakupionych poza Vikingiem do serwisu Talcomp ? Zgoda ?

:pa

proscan

PS
Co do opluwania, to każdy może przeczytać co napisałem i sam ocenić.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 10 marca 2006, 18:41 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): niedziela, 5 grudnia 2004, 15:49
Posty: 723
Panowie, nie kłóćcie się.... Bo znowy będzie na mnie - biednego żuczka. :)

Ja napisałem tylko o faktach, jakie miały miejsce podczas zakupu obydwu wykrywek.
Myślę, że czytający ten temat sami umieją wysnuć wnioski - nie musicie tu niczego udowadniać.

Pozdrawiam Matejko :piwo :piwo :piwo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL