https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| Pytanie do znawców działania elektroniki wykrywaczy i do fiz https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=10&t=11753 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | czekson [ sobota, 2 kwietnia 2005, 19:49 ] |
| Tytuł: | Pytanie do znawców działania elektroniki wykrywaczy i do fiz |
Kieruje swoje pytanie do wszystkich znających temat wykrywaczy maetali ich elektroniki oraz osób posiadających wiedzę z dziedziny fizyki. A mianowicie czy wykrywacz metalu wytwarza jakieś pole magnetyczne,jeżeli tak to czy czasem teoretycznie te pole w spotkaniu z innym silniejszym polem magnetycznym nachodząc na siebie nie spowoduje iskry i ewentualnego wybuchu magnetycznego , rozładowania tak jak uderzenie pioruna czy czegoś takiego? Spróbuję moje pytanie wyjaśnić obrazowo: dajmy na to iż penetrujemy obszar z wykrywaczem około 5 do 15m od słupa wysokiego napięcia czy też transformatora czy też cholera tego większego słupa (niepamiętam jak on się nazywa),jak wiadomo wytwarza on wysokie pole magnetyczne i dlatego ludzie nie budują się w pobliżu takich słupów ,słyszałem że taki wpływ pola magnetycznego powoduje schorzenia rakowe,ale wracają do tematu dwa pola nachodzą na siebie dochodzi do wyładwania i jako uziemienie prąd czy też te rozładowanie wybiera nas.Czy jest to możliwe ?Proponuje ten post potraktować poważnie bo jeżeli moje przypuszczenia są rzeczywiście prawdziwe i mają odzwierciedlenie w nauce to wykrywacz może spowodować zagrożenie naszego życia. Ta myśl nasuneła mi się potym jak otrzymałem info iż koło takiego słupa niedaleko w promieniu właśnie 15 m znajdowało się umocnieni niemieckie z ciężkimi karabinami maszynowymi i ze sporą załogą które pododobno zostało zdmuchnięte przez radziecki czołg.Oczywiście informacja jest niepotwierdzona i jak na razie nie wybieram się tam. Czekam na info od znawców tematu. Pozdrawiam. |
|
| Autor: | folwar [ sobota, 2 kwietnia 2005, 20:11 ] |
| Tytuł: | |
Witam Post nie jest z 1 kwietnia więc spróbuję odpowiedzieć. Najlepiej przeprowadzić doświadczenie i sprawdzić :) A tak poważnie to o możliwości wybuch wskutek przenikania się pól magnetycznych słysze po raz pierwszy, skąd Ci to przyszło do głowy, o jakich wyładowaniach mówisz?? Być może jest to możliwe ale nie "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! przy tych natężeniach poł magnetycznych, o których mówisz. Nie sądze by wydarzyło się cokolwiek przykrego poza możliwością "zakłócenia" pisze się przez "ó" - błąd ortograficzny!!! pracy wykrywacza. Możesz śmiało kopać i nie przejmować się słupem, chyba że twój sprzęt będzie widział tą kupę żelastwa z 15 metrów ;) Pozdrawiam |
|
| Autor: | Jack [ sobota, 2 kwietnia 2005, 20:21 ] |
| Tytuł: | |
O ile wiem to w pobliżu szczególnego nasilenia pola magnetycznego, np. w pobliżu słupów wysokiego napięcia wykrywacze lubią głupieć tzn. sygnalizują matal jeżeli go nie ma lub może być ciągły pisk w głośniku. Sam to sprawdziłem. Wystarczyło odejść doałownie 2 m w bok i wszystko było OK. |
|
| Autor: | Polak [ sobota, 2 kwietnia 2005, 21:54 ] |
| Tytuł: | |
mały off-topic, ale Minelabik Explorer do jabla już nie potrafi się dostroic, i gra jak komórka z popsutą polifonią;) A niby tylko prostokąt 1kHz... Ciekawe dlaczego- czyżby jebel dawał tak niestabilny sygnał albo z takimi zakłuceniami? może To jest wyjaśnienie pływania tej wykrywki... |
|
| Autor: | sylur [ sobota, 2 kwietnia 2005, 22:38 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: Minelabik Explorer potrafi sie dostroic i ma gdzies linie wysokiego napiecia :1
Nie tylko do Jabla nie potrafi się dostroić. |
|
| Autor: | Matejko [ sobota, 2 kwietnia 2005, 23:07 ] |
| Tytuł: | |
Witam Czekson !! Nie przejmuj się, chłopacy jak zwykle "wyślizgują się" z tematu... ;) Generalnie, pod "drutami", piorun z nienacka Cie nie trafi.... Chyba, że BURZA będzie... :( W wykrywce masz za małe bateryjki, żeby się "pociąć" ze słupem... :D Uspokój się, wszystkie słupy są uziemione, więc ewetualny potężny prąd ma bliższą drogę, niż Twoja Szanowna Osoba. Ryj sobie pod tym słupem i nie wnikaj. :1 Jeśli coś się stanie, będziesz pierwszym, który się o tym dowiedział.... :D :D :D Pozdrawiam Matejko :piwo :piwo :piwo Ps.: Przygotuj się na "fochy" wykrywki.... :) |
|
| Autor: | proscan [ sobota, 2 kwietnia 2005, 23:15 ] |
| Tytuł: | |
Jabel nie emituje 1 czestotliwości (powiedzmy 1kHz) tylko sieje po całym paśmie VLF. A nawet jeszcze wyżej. Gdyby emitował 1 częstotliwość to musiałby być to sinus. A nie jest to sinus tylko prostokąt, co gorsza o wypełnieniu bardzo małym (nie wiem ile dokładnie, ale coś koło 1:10). A im mniejsze wypełnienie tym szczelniej zapskudzone jest spektrum częstotliwości. Na dobrą sprawę ta fala prostokątna nie jest falą prostokątną, ale jeszcze czymś innym, ale nie miejsce żeby o tym tu pisać. Explorer też sieje niezgorzej, tyle że robi to inteligentniej. Określone częstotliwości w widmie są wykorzystywane i nie stanowią przypadkowego śmietnika. Explorer zapewne potrafi się dostroić do 50Hz i harmonicznych, ale trudno mu będzie dotroić się do wielu sygnałów zakłocającyh jakie emitują wykrywacze PI. proscan |
|
| Autor: | sylur [ sobota, 2 kwietnia 2005, 23:31 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: A nie jest to sinus tylko prostokąt, co gorsza o wypełnieniu bardzo małym (nie wiem ile dokładnie, ale coś koło 1:10). W sumie to nie aż takie istotne ale częstotliwość impulsów 1000Hz, impuls kluczujący 40us - czyli wypełnienie 1:25. Cytuj: jeśli coś się dostraja do tego co się dzieje na górze, to jaka jest wtedy czułość na to co jest na dole?
Zbyt wiele czynników na to wpływa i nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ex potrafi eliminować najbardziej zaszumione fragmenty pasma i jak mu się uda to prawie nie traci, ale może być tak, że zakłócenia całkowicie uniemożliwią poszukiwania - "zagłuszą" sygnał użyteczny. Z poszukiwaniem podczas wyładowań atmosferycznych to raczej ostrożnie. Jest coś, co się określa "napięciem krokowym". W odległości powiedzmy x metrów od słupa, w który uderzył piorun jest przez chwilę napięcie powiedzmy v wolt, a w odległości x+1 metr jest napięcie v-300 wolt. Jeżeli akurat w tym momencie jedną nogę masz na x-tym metrze a drugą na (x+1) no to ... Czasami pokazują w telewizorze mecz piłki nożnej, w czasie którego w płytę boiska uderzyl piorun i chłopaków w tym samym momencie pokładło "napięcie krokowe". Najbezpieczniejszym miejscem jest wówczas wnętrze samochodu. Potwierdzone empirycznie. |
|
| Autor: | Test [ niedziela, 3 kwietnia 2005, 03:03 ] |
| Tytuł: | |
folwar napisał(a): Najlepiej przeprowadzić doświadczenie i sprawdzić :)
Tak się złożyło że w ostatnim czasie sprawdziłem w zaostrzonych warunkach. Otóż w mocno pagórkowatym terenie energetycy postawili jeden słup wysokiego napięcia na stoku wzgórza przechodzącego w skarpę/urwisko, a następny już w dolinie rzeki (za tą skarpą właśnie). Efekt jest taki, że przewody przechodzą bardzo nisko na krawędzią skarpy (mniej więcej na takiej wysokości, jak linie telefoniczne). Nie wiem kto im tę robotę zatwierdził, bo moim zdaniem ta sprawa, to po prostu prokurator, byle do pierwszego trupa. Na skarpie jest pole orne, ktoś tam jeździ maszynami rolniczymi itd. Skoro są ślady ciągnika i orki, znaczy się może mnie nie zabije - pomyślałem - i przeszedłem (bo teren jest "średniowieczny"). Mimo wszystko czułem się jak pod obracającymi się łopatami śmigłowca. Znam przypadek chłopaka łowiącego wędką teleskopową z włókna węglowego pod siecią wysokiego napięcia. Między uniesionym wędziskiem a drutami powstał łuk i chłopak przeniósł się do Kampuczy, zwanej też krainą wiecznych łowów. Przechodząc pod linią na wszelki wypadek nie podnosiłem wykrywki w górę, zresztą nie było powodu, bo była włączona i prezmiatałem nią po polu. Dodam, że GTI spisywał się znośnie. Wniosek: poruszanie się z (wykrywką czy bez) pod normalnie zawieszonymi liniami wysokiego napięcia jest dość bezpieczne, ale lepiej nie robić piramidy Mortalesów ;) albo unosić szczególnie długich przewodników. :pa Test |
|
| Autor: | jaaacek [ niedziela, 3 kwietnia 2005, 10:15 ] |
| Tytuł: | |
Czasami szaleństwa wykrywek mogą być spowodowane tym że odłącznik np.na 15kV jest źle zamknięty i "sieje"(iskrzy jedna z faz) wtedy to nic już nie pomoże oprócz ZE. :jump |
|
| Autor: | BtS [ niedziela, 3 kwietnia 2005, 11:36 ] |
| Tytuł: | |
Test napisał(a): Znam przypadek chłopaka łowiącego wędką teleskopową z włókna węglowego pod siecią wysokiego napięcia. Między uniesionym wędziskiem a drutami powstał łuk i chłopak przeniósł się do Kampuczy, zwanej też krainą wiecznych łowów.
jakies 2 lata temu gdansk polow odbywal sie na motlawie wedzisko 12m bat [dokladany] z wlokna weglowego nie wiem czy doszlo do efektu luku w kazdym razie w oficjalnym wyjasnieniu podane bylo iz nastapilo "bezposrednie zetkniecie sie wedziska z linia przesylowa] luk moglby wystapic pomiedzy linia a znajdujacym sie najblizej fragmentem wedziska, dalej najmniejsza linia oporu - przewodnikiem czyli wedziskiem poszedl juz sam prad. Sytuacja trwala kilkanascie milisekund bo tyle bylo potrzebne zeby spoiwo laczace wlokna odparowalo i na ziemie spadlo mnostwo samych wlokien.. wygladajacych jak biale wlosy.. zgon stwierdzony na miejscu. |
|
| Autor: | Test [ niedziela, 3 kwietnia 2005, 12:40 ] |
| Tytuł: | |
Opisywany przeze mnie wypadek zdarzył się ponad 10 lat temu w okolicach Tarnowa nad stawami radłowskimi. Jak widać nie był jedyny. :pa Test |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|