Cytuj:
Pare tygodni temu stalem sie posiadaczem cyklopa 1. Przechodzilem z nim z 20h i....
i kolega mysli , że się samo znajdzie ?
Bo rozumuje , że wystarczy kupić wykrywacz i będę wyłuskiwał fancik za fancikiem..... Błąd !
Żeby szukać , trzeba mieć gdzie szukać .
Żeby mieć gdzie szukać trzeba ślęczeć nad kartami historii....
Z tego co kojaże to kolegi pierwsza wykrywka, (chyba) więc należałoby ją poznać jako tako - polecam plaże nad jakimś kompielikiem.
W cyklopie jest jako taka dyskryminacja i gwożdzie i inne drobne żelazo można odrzucić przecież - no musi się kolega nauczyć obsługiwac ten wykrywacz przecież bo o ile pamiętam to obsługa cyklopa jest banalnie prosta - 1 tryb statyczny i 1 dynamiczny .
Niech kolega biega na dynamiku <pi piiiii> pstryk na statyk( z ustawioną odpowiednią dyskryminacją ), zerowanie, przemiatanie, <pi piiiii>, spojrzenie na wskażnik...kolorek za szpadelek w przeciwnym wypadku jak kolega chce. Po wykopaniu lub nie pstryk na dynamik, zerowanie, szukać dalej .....itd.itd.itd. . Proste ? A i owszem i jeżeli faktycznie coś tam w ziemi jest i prowadził kolega sonde w miare dokładnie i nie "skakał" to tu to tam (jak miałem możliwość zaobserwowania jednego z Super Szukaczy) to ma kolega jakąś tam szanse coś znależć.
Pozdrawiam i Powodzenia Życze.