https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Troy shadow x5, Tesoro tejon.
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=10&t=12833
Strona 1 z 1

Autor:  Litościwy [ wtorek, 10 maja 2005, 21:18 ]
Tytuł:  Troy shadow x5, Tesoro tejon.

Przymierzam się do wykrywacza na monety i inny drobiazg przy czym nie ma to być detektor uniwersalny tylko ukierunkowany ściśle na kolorowy drobiazg, do innych celów mam dwa inne wykrywacze więc nie potrzebuje jednego do wszystkiego a poza tym nowa zabawka zawsze cieszy :luv .
Oprócz wymienionych w temacie slyszalem dobre opinie o detektorach XP ale równie dobrze może to być coś innego - tu proszę o opinie.. Chcialbym żeby ten sprzęt oprócz przyzwoitych glębokości byl w miare stabilny i radzil sobie w miejscach ze stalowymi śmieciami które maskują leżące obok dobre sygnaly. Ważne jest też dla mnie jakie dźwięki wykrywacz wydaje- przyjemne dla ucha i czytelne. Dyskryminacja wystarczy taka żeby dobrze odrzucal stal reszta do kopania z tym że (niekoniecznie) do niektórych zastosowań przydalaby mi się mocna dyskryminacja tzn. taka żeby nastawiona na full odrzucala luski takie jak np. manlicher i mosin. Nie mialem żadnego z tych sprzętów w ręce więc prosilbym o opinie znających je.

Pozdrawiam,

Autor:  Hans [ wtorek, 10 maja 2005, 21:31 ]
Tytuł: 

Ja mogę porównać Minelaba Souvereigna i XP (chyba model 200). Chodziliśmy z tym w lesie i po plaży. Musze przyznać że byłem pod wrażeniem tego jak XP odrzucał pulltaby i kapsle po browarku. Ma dwa stopnie dyskryminacji i świetnie sobie radzi na plaży. Osobiście najczęściej chodzę z MB Souvereignem i uważam go za najlepszego moneciaka bez wyświetlacza. Niestety nadaje się on tylko na monety i nawet jeśli w terenie okazuje się że przydała by się funkcja all metall która jest w tym wykrywaczzu to w warunkach pobojowiska jest ona bezużyteczna bo wyje przy każdej drobinie metalowej. Tyle o wykrywkach bez wyświetlacza na monetki..

Autor:  Van Worden [ wtorek, 10 maja 2005, 23:45 ]
Tytuł: 

Witam!

Sorry że nie chce mi się już szczegółowo pisać o tej porze :skromny ale ten wątek był mocno przerabiany na innym forum do którego link poniżej (mam nadzieję że tak wolno?). Nie przestraszcie się tylko "temperatury" tamtej dyskusji, ot czasem lubimy się pospierać :wq Od siebie moge tylko dodać że na codzień użytkuję oba te sprzęty(miedzy innymi) i bezsprzecznie Troy mi się bardziej sprawdza w każdej "akcji".. Jest tylko jeden jeszcze sprzęt który brałbym pod uwagę (tyle że ja mam dość specyficzne potrzeby ;) na dzień dzisiejszy i jest to XP Goldmaxx (nie mylić z GMaxx).. Rewelacyjnie odczytuje to "maskowanie" celu o którym wspomniałeś. Muszę go tylko gdzieś wypożyczyć na dłyższy "wypas"..
A oto i link http://www.odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=179603

Pozdrawiam

VW

Autor:  Mrand [ środa, 11 maja 2005, 07:33 ]
Tytuł: 

Rzeczywiście, z XP GoldMaxem nie ma problemów z maskowaniem obiektów, ponieważ praktycznie prawie nie dyskryminuje on żelaza :n . Praca na zaśmieconym terenie to istna mordęga. Gdy ktoś wcześniej używał np. Whites'a, nie znajdzie wystarczającej satysfakcji. Na szczęście pozbyłem się już tego detektora. Pozdrawiam
Mrand

Autor:  Van Worden [ środa, 11 maja 2005, 13:47 ]
Tytuł: 

Eeee, Mrand, coś chyba nie tak.. Nie testowałem go co prawda w polskich warunkach i niezbyt długo (dlatego chętnie bym go sobie wypożyczył) ale absolutnie nie zauważyłem tych objawów o których piszesz.. Według mnie zachowywał sie nadzwyczaj przyzwoicie jeśli chodzi o dyskryminację.. Nie można oczekiwać od sprzętu pracującego na wyższych częstotliwościach że nie będzie bardziej czuły na żelazo bo na to cierpią wszystkie super-czułe wykrywacze. W tym względzie nie odczułem jednak znacznej różnicy np w porównaniu do Tejona czy Troya. Porównanie go do Whitesów, których większość pracuje na "standardowych" częstotliwościach, jest nieporozumieniem.. Dodam jeszcze tylko że obecnie XP Goldmaxx jest najbardziej poszukiwanym i cenionym sprzętem w "krainie deszczowców", wykrywaczem który jest dość ciężko kupić z drugiej ręki i który świetnie utrzymuje swoją wartość. Nie jest to sprzęt dla amatorów i poszukiwaczy militariów ale Anglicy jak wiadomo specjalizują się w monetach i drobnych przedmiotach codziennego użytku i tamtejsi profesjonaliści nie mogą się go wystarczająco nachwalić.. Jeśli ktoś miał okazję szukać w UK to wie że pola są tam conajmniej tak zaśmiecone jak u nas i sprzęty są testowane naprawdę "do oporu"..

Pozdrawiam

VW

Autor:  Litościwy [ środa, 11 maja 2005, 16:54 ]
Tytuł: 

Dzięki za link, coś niecoś mi to rozjaśniło. Wdzięczny byłbym za jakiś opis z życia tych sprzętów. Jakie dźwięki wydają? Czy da się po sygnale rozpoznać czy jest to np otwieracz z puszki czy np srebrna moneta i jak wygląda sprawa z namierzaniem celu?
Pisałeś VW w innym wątku że jesteś z południowej części kraju - ja też tylko raczej z południowego wschodu, może byłaby możliwość żeby się spotkać i pomacać troya i tejona? Przy okazji też mam ciekawy wykrywacz którego pewnie jeszcze nie testowałeś...

Autor:  Mrand [ środa, 11 maja 2005, 18:54 ]
Tytuł: 

Nie mam już tego sprzętu i nie odczuwam najmniejszej tęsknoty. Jednak kto chce może go sobie używać. Pozdrawiam masochistów.
Mrand

Autor:  Denar [ środa, 11 maja 2005, 19:13 ]
Tytuł: 

Zarówno TS X5 jak i Tejon są wykrywaczami raczej do poszukiwania artefaktów ze wzgl. na przepuszczanie dużej ilości żelaza. Można oczywiście dyskryminację ustawić wysoko i wtedy wykrywają monety na sporej głębokości.

Autor:  Van Worden [ środa, 11 maja 2005, 23:44 ]
Tytuł: 

Litościwy - jasne że możemy coś zrobić razem.. Południowy wschód mnie nawet interesuje z paru względów ;)
A co do wykrywaczy to są to specyficzne maszyny i tak zaprojektowane byś pracował słuchem właśnie. Więc tak, można odróżniać zły od dobrego sygnału choć wymaga to czasu by przyzwyczaić się do sygnałów, dobrego słuchu, dobrych słuchawek i dobrego wykrywacza :666 Namierzanie w Tejonie i Troyu jest super łatwe i precyzyjne..

Pozdrawiam

VW

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/