|
Zauważyłem, że ACE potrzebuje czasem więcej czasu by "stwierdzić", że pod cewką znajduję się żalazo, a nie kolor. Objawia się to właśnie tak, że najpierw jest pojedynczy sygnał (kolor), a przy ponownym machnięciu nad przedmiotem pojawia się już żelazo i wykrywka już nad tym fantem nie piszczy (milczy bo ma włączone "jelewery") i wskazuje już cały czas IRON.
Mój sprzęt także niestety lubi się czasem odezwać po uderzeniu cewką w kępę trawy czy korzeń, ale nie jest to regułą i wtedy także mam doczynienia z pojedynczym sygnałem.
Inna sprawa, to właśnie wspomniany przez poprzednika, zasięg graniczny. Tu także mamy do czyniena z pojedynczym sygnałem, ale nie wskakuje później na IRON, ani nie jest spowodowany uderzeniem o coś. Czasem kopię taki sygnał (można niekiedy namierzyć fant), ale bywa, że jest to "głęboki, zardzewiały gwóźdź".
Kiedy wskazania na "telewizorze" skaczą po całej skali (między iron a silver) to często jest to spore żelastwo pod cewką. Można to także stwierdzić namierzaniem, widać wtedy jak duży jest przedmiot (np. poziom sygnału namierzania max. na długości 50 cm). Podobne efekty występują, gdy dzwoni telefon GSM lub gdy używasz krótkofalówki (zakłócenia) ;)
Pozdrawiam!
|