|
Witam
W maju przesiadłem się z Fishera 1266X na DFX. Pierwsze wyjazdy to praktycznie nauka (ile ja się znów łusek i kulek szrapnelowych nakopałem :)). Jako że z wykształcenia i zamiłowania jestem "techniczny" i dużo gałkologii mi odpowiada, DFX oceniam bardzo dobrze. Nareszcie zaczęły się blaszki (cienkie i ażurowe, np. wstęgi carskie) i złoto :luv. Zdaje mi się, że już łapie co do mnie mówi i bardzo cenię sobie TONE I.D. (można ustawić REJECT od -40 i wszystko słychać co i jak). Tak samo, zdaje mi się, że ustawiłem wykrywacz dość dobrze. Ostro, ale nie na tyle, aby się wzbudzał. Trochę modyfikacji w zależności od gruntu i jazda :) Moja wypowiedź dotyczy tylko DFX, ale XLT widziałem w akcji w Bieszczadach. Przy tej ilości łusek, jaka tam zalega można ocenić go tylko na 5+. Przypuszczam, że DFX też sobie poradzi.
Mam prośbę do zaawansowanych użytkowników DFX o upewnienie mnie w moich "zdaje mi się". Będę bardzo wdzięczny za podanie istotnych parametrów programu, którego używacie, np w lesie i na polu. Celem porównania.
Moje ustawienia:
AUDIO DISC = ON
AC = 75
DC = 55
REC SPEED = 20
REJ –95 do –41 i –95
ACC –40 do +94
BOTTL. REJ. = 2
SWEEP SP. = 5
GROUND FILT. = 4
PREAMP GAIN = 3 - 4 (zależnie od podłoża)
BEST DATA = ON
Wszelkie uwagi mile widziane :)
|