|
Sprawdź kabel od cewki, tzn. czy przy dotykaniu lub potrąceniu daje fałszywe sygnały. Sprawdź wszelkie luzy - na drążku cewki (rzadziej, łatwo można też zauważyć wytarcia na tym drążku) i przy elektronice. Pochódź z 10 minut machając cewką i obserwuj sztywność konstrukcji - czy wszystko jest OK, nic się nie rozsuwa i nie koleboce. Sprawdź stan podłokietnika (ewentualne popękania), stan gąbki na rączce, a także stopień wytarcia osłony cewki (oraz ewentualnie samej cewki po zdjęciu osłony). Zwróć uwagę na stan słuchawek o ile je kupujesz z wykrywaczem (czy działają i w jakim stanie jest jack). Poproś sprzedającego o naładowanie baterii do pełna, spędź z wykrywaczem godzinę i obserwuj zużycie prądu - jeśli w normie (nie spadnie, bądź bardzo niewiele) to jest OK, a jeśli poleci pół baterii, no to już wiadomo...
Generalnie oceń stan zużycia wykrywacza - czy jest przechodzony czy nie, a jeśli przechodzony, to w jaki sposób zostały poczynione naprawy (widziałem naprawiane podłokietniki, które wyglądają solidniej od oryginalnych :) ).
Nie zaszkodzi też pobłądzić po menu wykrywacza (zawsze potem można wrócić do ustawień fabrycznych) i pouruchamiać co się da - aby sprawdzić, czy ewentualnie nie ma kopniętego oprogramowania czy elektroniki i się nie zawiesza - ale to już bardziej z nieufności do komputerowego sprzętu, bo o takiej usterce w Explorerze nie słyszałem.
I sama ocena czy sprzęt działa - ustawienia fabryczne i sprawdź, czy jest stabilny, tzn. czy dobrze wykrywa, nie daje fałszywych sygnałów i działa dyskryminacja oraz powtarzalne są wskazania dla tego samego przedmiotu. Potem podkręcaj ustawienia fabryczne (czułość, obniżenie dyskryminacji) i zobacz jak się zachowuje - czy nadal daje się szukać.
I w odpowiedzi na Twoje pytanie, czy warto dołożyć tysiaka do nowego sprzętu - wg mnie warto, gdy ten będzie już w miarę zużyty. W tym sprzęcie praktycznie nic nie nawala, a jeśli coś jest nie tak, to wynika to z zużycia (stąd te luzy, wytarcia, pęknięcia etc.), z normalnej eksploatacji. Jeśli sprzęt jest niemal nowy, to taka bonifikata jest ciekawa, ale zwróć też uwagę na opcjonalne gadżety, które dostaniesz od sprzedającego w porównaniu do oferty nowego wykrywacza. Bo słuchawki Koss'a to podstawa, akumulator i ładowarka z dodatkowym zasobnikiem na baterie również, a miło by było mieć jeszcze ładowarkę samochodową czy dodatkową cewkę. Pokrowiec to bzdura (kupisz sobie za 20-50 złotych w hipermarkecie pokrowiec do deski/nart i będziesz miał to samo), osłona cewki również - z mojego doświadczenia lekkie deszcze są niestraszne dla elektroniki i o ile nie położysz sprzętu w kałuży, to będzie działał. Otwory są od spodu i sama z siebie woda się tam nie dostaje.
|