https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| XLT - uwagi i problemy https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=10&t=20120 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Jack [ piątek, 23 grudnia 2005, 02:25 ] |
| Tytuł: | XLT - uwagi i problemy |
Od niedawna jestem użytkownikiem XLT. Mam w związku z tym kilka pytań: 1. Pomiar głębokości - właściwie nie można się nim kierować. Wskazania są bardzo mylące. Po wykryciu obiektu pokazuje np. 5,5" , a po wykopaniu dołka (jeszcze przed wykopaniem przedmiotu) pokazuje na tej samej wysokości cewki od gruntu - więcej np. 6,5" - 7". Wygląda jakby przedmiot w międzyczasie zagłębił się bardziej do gruntu. :( Według mnie powinno być odwrotnie. Raczej chyba powinien wskazywać mniejszą głębokość. Chyba nigdy lub b. rzadko przedmiot był na wskazanej głębokości. 2. Uciekający sygnał. Namierzam. Kopię. Po wykopaniu nic :( :que Przedmiot jest dalej gdzieś w środku dołka. Kopię głębiej. (czasami - patrz pkt. 1.) NIC NIE MA. Poszerzam dołek. I co ?! Okazuje się że fant był w ściance, chociaż wykrywacz wyraźnie wskazywał najsilniejszy sygnał w centrum dołka. Jest to dla mnie bardzo wkurzające :sciana , bo niepotrzebnie trace czas na pogłębianie dołka. :wq PROBLEM czy USTERKA - do PROSCANA :pa Włączam jakiś program. Obojętnie czy fabryczny, czy użytkownika. Wszystko OK. :1 Jednak po jakimś czasie (0,5 do 1 godz.) wykrywacz zaczyna wariować. :he Daje fałszywe sygnały, cały czas sygnalizuje metal nawet w powietrzu. Zaznaczam że dosyć często (co kilkanaście minut) dostrajam balans gruntu. Ale w tym wypadku nic nie pomaga. Ale ... No właśnie. Wystarczy jednak wczytać od nowa jakikolwiek program. Może być ten sam co przedtem, i ...... "i jak ręką odjął". Wszystko znów OK. Dzieje się tak niezależnie od rodzaju gruntu - piach na plaży, ziemia po orce, łąka. Co jest grane :que :que :que Mam przypuszczenia że tu jest podobnie jak w komputerze. Po złączeniu programu, jest on wczytywany z pamięci dyskowej do pamięci podręcznej i tam realizowany. Czyżby ta pamięć w wykrywce szwankowała. Proszę o sugestie. PROBLEM - MIXED MODE Chyba jak każdy nie lubię kopać małych stalowych gwoździków, drucików itp. więc staram się kopać jedynie w miarę pewne sygnały. Ale mam często wrażenie że omijam fanty. Po prostu jako jeszcze niedoświadczony nie wiem kopać czy nie kopać. Więc mam sygnał. Na wykresie SignaGraph, powiedzmy kilka słupków po stronie minus, lub kilka - kilkanaście słupków rozstrzelone na całym obszarze wykresu. BRAK liczby V.D.I. identyfikującej metal. Co mam wtedy robić - kopać, czy machnąć ręką i iść dalej? Również bardzo często dostrajam balans gruntu. |
|
| Autor: | saper3791 [ piątek, 23 grudnia 2005, 10:06 ] |
| Tytuł: | |
Witam , pozdrawiam . Rowniez od niedawna ciagnie mnia na wykopki moj XLT ale az takich problemow nie robi . Zaobserwowalem na podstawie doswiadczen w b. prowizorycznym ogrodku ( ktory zrobilem z koniecznosci u taty w firmie ) , ze XLT zachowuje sie przy duzych objektach poprawnie i wskazuje do pewnej glebokosci poprawnie ( okolo 13 `` ) jednak drobnica doprowadza go troche do szalenstwa bo wskazania glebokosci moga byc takie jak opisujesz . Raz pokaze , ze "cos" jest na 2`` pokopiesz i tym razem juz sa 3`` , ktore trzeba glebiej kopac a w koncu wyciagniesz z prawie 20cm obraczke golebia ( alu 10x9x9mm ) . Takie mylne wskazania zaobserwowalem wlasnie przy malutkich objektach i podkladkach :wq :wq :wq . Przy lokalizacji ... moze robie to niepotrzebnie ale gdy "cos" zlokalizuje to sprzatam liscie , galazki i inne drobne smieci ( zaleznie od terenu ) i lokalizuje , pokopie na np 5 cm i dalej lokalizuje ( potwierdzam , ze "cos" potrafi :drap czasem "przesunac" sie o kilka cm ) czasem sa drobne roznice ale nie wieksze niz srednica wewnetrznej dziury w cewce . Ale do samej lokalizacji uzywam programu poprzedniego wlasciciela ... jest ladny , prosty i dosc sprawny . Jesli po swietach wyextrachuje go z Whitesa to przesle Ci te ustawienia . Co do pozostalych problemow ... musisz niestety poczekac na odpowiedz ktorychs z kolegow "guru" tego forum :1 ;) . Pozdrawiam serdecznie i zycze zdrowych , wesolych , spokojnych Swiat - Piotr |
|
| Autor: | Denar [ piątek, 23 grudnia 2005, 12:51 ] |
| Tytuł: | |
Odpowiem krótko: żaden wykrywacz nie powie precyzyjnie na jakiej głębokości jest obiekt, ponieważ pomiar jest dla przeciętnej monety (w USA przeciętna moneta jest większa i z lepszego metalu niż w Polsce), a w ziemi są wielkie ilości przedmiotów o różnych kształtach, wielkości i konfiguracjach wzgl. siebie. Ponadto często podczas kopania mały przedmiot wpada głębiej stąd większe odczyty. Większy przedmiot od standartowej monety, pokaże większą głębokość. Do znalezienia środka celu masz opcje Ratchet Pinpointing włączony i wyłączony. Wybierz tą , która ci bardziej odpowiada. Problemy z przedmiotem w boku dołka mogą wynikać z niewłaściwego wyboru tej opcji bądź braku doświadczenia. Jest jeszcze możliwość użycia ręcznego pinpointera. Trzeci opisany problem jest poważny i kwalifikuje się do serwisu. Nie ma potrzeby tak częstego dostrajania do gruntu jak piszesz. Czwarty problem mamy wszyscy; kopać czy nie kopać, zależy od miejsca i czego tam można się spodziewać i w razie wątpliwości zawsze radzę kopać. Masz rację, często przechodzimy nad dobrymi fantami, opisany przez ciebie układ kostek to mogą być właśnie owe skrzynie, szable i inne dobra. |
|
| Autor: | Van Worden [ piątek, 23 grudnia 2005, 13:02 ] |
| Tytuł: | |
Witam! Jack - z określaniem głębokości zawsze jest problem i to w każdym sprzęcie :( Trzeba traktować odczyt tylko jako wstępne wskazanie, ni mniej ni więcej.. Jest po prostu zbyt dużo czynników które na to wpływają. Zapewne odkryjesz wkrótce że te wskazania są czasem lepsze a czaszem gorsze w zależności od używanego programu i terenu na którym poszukujesz. Z czasem też pewnie przestaniesz w ogóle używać tej funkcji ;) Ta kwestia "zagłębiania się do gruntu" o której piszesz jest związana z tzw "Halo Effect" poszukiwanego przedmiotu. Po poruszeniu gleby "aureola" wytwarzana przez zalegający od dłuższego czasu w glebie przedmiot metalowy, ginie i wskazanie daje już tylko poszukiwany fant, więc naturalne jest że odczyt będzie głębszy niż ten pierwszy. Co do uciekającego sygnału to tez prawdopodobnie ścigasz się z "aureolą", ale też niewykluczone że musisz jeszcze poćwiczyć.. Staraj się namierzać cel z każdej strony. Z tym wczytywaniem programów to dość dziwne bo nie miałem takich przypadłości.. Jeśli jednak wczytujesz ponownie i działa to może jednak coś z software? Generalnie, jeśli słupki rozsypują Ci się po całej skali, to idź dalej. Kilka słupków po lewej bez VDI, idź dalej.. Interesujące są czasem same VDI bez słupków, które mogą oznaczać głeboki cel. Polegaj tez bardziej na uchu ;) Pozdrawiam VW P.S. Mam prośbę - w związku z tym że posty na tym forum bardzo szybko odchodzą w niebyt :666 chciałbym posty dotyczące porad dla użytkowników XLT przekładać w jedno miejsce, tak żeby były dostępne zawsze i dla wszystkich. Na razie do "Odkrywcy". Zgadzasz się? P.S. Co do reszty to musisz poczekać na jakiegoś guru ;) |
|
| Autor: | Van Worden [ piątek, 23 grudnia 2005, 14:16 ] |
| Tytuł: | |
P.S. Może jeszcze usciślę tę kwestię "Halo Effect", która jest przez większość poszukiwaczy trochę niedoceniana.. Chodzi o to że metal zwyczajnie z czasem rdzewieje i z czasem otaczająca nasz fant gleba, wchłania tę rdzę.. Stopień przewodniczości odpowiednio rośnie i z czasem (w zależności od rodzaju metalu i otaczającej gleby) ten efekt może być większy lub mniejszy.. Dodatkowym czynnikiem jest wilgotność i stąd poszukiwania są niekiedy bardziej korzystne tuż po deszczu. Najlepszy efekt aureoli jest przy żelazie a najsłabszy przy srebrze. Złoto oczywiście takowego efektu nie posiada.. Często więc tak naprawdę wykrywacz odkrywa aureolę przedmiotu, którą w konsekwencji źle identyfikuje i źle określa głębokość. Po naruszeniu gleby, jeśli przedmiot jest żelazny, poprawna już dyskryminacja sprawia że często sygnał "ginie" co czasem wprawia mniej doświadczonych poszukiwaczy w osłupienie i utwierdza ich w przekonaniu że "coś jest nie tak z wykrywką" :666 VW |
|
| Autor: | leleszek [ niedziela, 25 grudnia 2005, 20:19 ] |
| Tytuł: | |
Witam. Co do znikających przedmiotów to jest to często związane z ich kształtem. Kiedy namierzysz powiedzmy monetę zalegająca w ziemi płasko (w tej samej płaszczyźnie co cewka) to jej wykrywalność jest większa, niż kiedy jest ustawiona prostopadle do cewki (siła impulsu na cewce odbiorczej może wtedy zmaleć nawet czterokrotnie). W przypadku takiego znikajacego przedmiotu ja zawsze przewalam ziemie z boku na bok i z reguły wtedy przedmiot układa sie tak, że mozna go łatwo namierzyć. Co do potrzeby zerowania wykrywki u mnie pojawia sie taka opcja, kiedy akku sa już dętka. Pozdrawiam. |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|