|
Witam.
Miałem kiedyś MD-3010.
Ogólnie to kiepski sprzęt.
Faktycznie jest bardzo delikatny.
Pomogło troszke, kiedy zamontowałem dwa pakiety akumulatorów 8szt x AA.
Napiecie zasilania zwiekszyło sie z 8,8V do 10,4V, wzrósł czas pracy i wzrosła czułość.
Niestety pojawił się feler w postaci zmienionej identyfikacji metalu, tzn. zmieniła się skala wskazania na LCD dotycząca wykrytego metalu.
Dosyć łatwo można nim rozpoznać rodzaj metalu (ferro/nie ferro), ale z identyfikacją konkretnego stopu to juz jest problem. Często dla tego samego typu monety wskazywał zupełnie różne dane (przy podobnej głębokości, moneta mosiężna była id. jak aluminium, mosiądz albo cynk)
Dlatego trzeba nim kopać wszystko, co według wskazań nie jest ferro, bo można pominąć cos ciekawego.
I jeszcze jedno.
Teraz mam XLT i tam, gdzie już wg. MD3010 nic nie było znajduję masę ciekawych, zwykle ciekawszych fantów, 2-3 razy szybciej.
PS. Jak ktoś ma cewkę do tego wykrywacza na sprzedaz to prosze o info na priva, bo moja "mechanicznie padła", a w rodzinie jest ktoś, kto ma ochote troche pokopać.
Pozdrowienia.
|