https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| Gwarancje na sprzęt https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=10&t=20683 |
Strona 1 z 3 |
| Autor: | sylur [ piątek, 6 stycznia 2006, 16:09 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: powinno być tak normalnie ale to zależy wyłącznie od pewnych umów.
w tej kwestii może się jednak wypowiedzieć na przykład Proscan. przecież to nie jest zła wola serwisu, że nie może uznać gwarancji dajmy na to angielskiej. To nie zależy od umów tylko od pieniędzy. Naprawa gwarancyjna rózni sie od niegwarancyjnej tym, że płaci za nią sprzedający a nie kupujący. To znaczy teoterycznie bo praktycznie to i tak koszty napraw gwarancyjnych (przeliczone jakoś średnio/statystycznie) są zawarte w cenie sprzętu. Jak dealer targuje upust to może wytargować też zakup z zapewnieniem gwarancji we własnym zakresie. I wtedy taka gwarancja obowiązuje na terenie operacyjnym dealera. Producent w takim przypadku nie wziął pieniędzy za zapewnienie gwarancji i nie zapewnia gwarancji. Proste. Nad czym tu debatować. |
|
| Autor: | slawekdoman [ piątek, 6 stycznia 2006, 16:19 ] |
| Tytuł: | |
.. a w ogole to jakims dziwnym trafem, sprawa gwarancji urosla do rangi problemu. Porownywna byla tylko cena tu w Polsce i.....gdzies tam w swiecie, nic wiecej. Doskonale wiemy, ze gwarancja obowiazuje tylko tam, gdzie sprzet byl nabyty. Chociaz duze, szanujace sie firmy, udzielaja i honoruja gwarancje jednakowo w kazdym zakatku Europy! Pewnie tak bedzie w przyszlosci min. z wykrywaczami. Na te chwile zostaje tylko odplatny serwis w Polsce. Czy kiedys, komus padl jakis nowy wykrywacz? |
|
| Autor: | Matejko [ piątek, 6 stycznia 2006, 22:23 ] |
| Tytuł: | |
Proscan, nie przesadzaj. Plizzzz... :) Kupowanie w polsce nie ma absolutnie nic wspolnego z narodowym patriotyzmem. Taka jest rzeczywistość. Jesli nie zaczniemy kupować od swoich sprzedawcow, to za 10 lat wszyscy bedziemy mogli wyjechac na zachód, w Polsce nie bedzię już "szary człowiek" miał za co kupować, po prostu. Koszty przesylki wykrywki z "zachodu" nam odejdą, nie? :666 Powiem Ci tak. Konkurencja jest dobra, ale na własnym podwórku. Prizma kupowałem w Wawie, jednak sprzedawca chciał mnie (mówiąc wprost) "wydymać" na rok gwarancji. Zamiast dwóch lat, oferował rok. Do tego jeszcze, przekonywał na siłę że ma rację. Dałem jednak rade zdobyć dwa lata gwarancji, mam siłe przebicia. :) Po kilku miesiącach kupowalem wykrywkę dla kobitki, i wiesz co? Zamiast w Wawie kupić, pojechaliśmy do Rzeszowa (w necie oferte znaleźlismy). Nie lubie kiedy mi ktoś ciemnote wciska. :D To jest właśnie konkurencja na własnym podwórku. Jednak do póki nie zaczniemy kupować w Polsce, obroty dystrybutorów będą tak małe że nie bedzie im się nawet oplacało dbać o klienta. Promocje i obniżki pozostaną symboliczne. Pozdrawiam Matejko :piwo :piwo :piwo |
|
| Autor: | proscan [ piątek, 6 stycznia 2006, 23:33 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: Kupowanie w polsce nie ma absolutnie nic wspolnego z narodowym patriotyzmem. Taka jest rzeczywistość.
Jesli nie zaczniemy kupować od swoich sprzedawcow, to za 10 lat wszyscy bedziemy mogli wyjechac na zachód, w Polsce nie bedzię już "szary człowiek" miał za co kupować, po prostu. Koszty przesylki wykrywki z "zachodu" nam odejdą, nie? Kupować należy tam gdzie się opłaci (nie tam gdzie najtaniej). Podtrzymuję to. Tobie opłacało się pojechać do Rzeszowa. Nie kierowałeś się lokalnym patriotyzmem, ani tym że masz po prostu bliżej. Zachowałeś się w sposób racjonalny (przynajmniej tak Ci się wydaje). To był Twoja decyzja. Jeśli ktoś chce kupić w USA to niech sobie kupi - to jest wolny kraj ! W PRL nie wolno było nawet mieć własnych dolarów ! Jeśli sprzedawca zapewni mu lepsze warunki niż Polski - to niech kupuje za granicą ! Niech pamięta jednak, że jak polscy dystrybutorzy znikną, to zniknie serwis, polskei instrukcje, nawet polskie reklamówki, być może zniknie to forum itd ... Gdybyśmy mieli kupować tylko w Polsce (i to co Polskie) to zastanówmy się wszyscy jak byśmy teraz wyglądali. Mielibyśmy komputery marki Mazowia itd. Szkoda gadać, nie na temat. Co do gwarancji, to sprzedawca nie musi dawać żadnej gwarancji. To że daje jakikolwiek papierek, to jego dobra wola. On jest ustawowo zobowiązany do zapewnienia zgodności towaru z umową w ciągu dwóch lat, jeśli sprzedaje osobie fizycznej. Kupując Garretta w Rzeszowie zapewne nie dostałeś gwarancji (mylę się?) tylko dowód zakupu. Miejmy nadzieję że była to faktura, a nie paragonik z kasy fiskalnej, który znika po roku. :pa proscan (ta buźka macha rączką, a nie puka się w głowę :D ) |
|
| Autor: | Matejko [ piątek, 6 stycznia 2006, 23:39 ] |
| Tytuł: | |
proscan napisał(a): Co do gwarancji, to sprzedawca nie musi dawać żadnej gwarancji. To że daje jakikolwiek papierek, to jego dobra wola.
Soki Proscan. Ale... Gdzieś Ty to wyczytał? Pozdrawiam Matejko :piwo :piwo :piwo |
|
| Autor: | proscan [ piątek, 6 stycznia 2006, 23:43 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: Soki Proscan.
Ale... Gdzieś Ty to wyczytał? To Ty mi powiedz, gdzieś Ty wyczytał, że sprzedawca musi dać gwarancję? Czy kupując np. płytę kompatkową z muzyką dostajesz jakąś gwarancję Albo młotek ? W jakiej ustawie jest spis artykułów dla których obowiązuje gwarancja, a do których nie ? nie ma takiego słowa w języku polskim !!!, Matejko. proscan |
|
| Autor: | Matejko [ piątek, 6 stycznia 2006, 23:56 ] |
| Tytuł: | |
Proscan, jak rany ! Sprzedawca stempluje druk gwarancyjny, który jest potwierdzeniem rozpoczęcią używania sprzętu (data zakupu). Tak? Tym samym, daje gwarancje w imieniu producenta. Tylko że w moim przypadku producent dawał 24 miechy, a sprzedawca chciał mi podstemplować druczek na 12 miechów. Jeszcze coś napiszesz, to Ci normalnie wkleję druk z przeprawianą datą zakupu (przez sprzedawce). Bo mu się nie chciało nowego wypisać. Pozdrawiam Matejko :piwo :piwo :piwo ps.: Kupiłbyś nowy samochód, bez gwarancji? :) |
|
| Autor: | proscan [ sobota, 7 stycznia 2006, 00:27 ] |
| Tytuł: | |
Sorry Matejko, ale napisałem naprawdę wszystko co miałem na ten temat do powiedzenia. W wolnej chwili przeanalizuj to co zostało napisane. :pa proscan PS Dobra, dopiszę jeszcze jedno. To co gwarantuje producent w najmniejszym stopniu nie zobowiazuje sprzedawcy do czegokolwiek. Ale proszę, nie odpisuj. Lepiej przemyśl sprawę. |
|
| Autor: | jms-bytom [ sobota, 7 stycznia 2006, 01:13 ] |
| Tytuł: | |
A ja mam pytanko - czy jest cos takiego jak gwarancja Unijna?Ponoc jestesmy czlonkiem UE i jej prawa nas obejmuja. Chyba rozumiecie moje pytanie. |
|
| Autor: | Van Worden [ sobota, 7 stycznia 2006, 01:47 ] |
| Tytuł: | |
JMS ma absolutną rację - WSZYSTKO jest już w tej chwili objęte gwarancją konsumencką (liczy się paragon sprzedaży) tylko komu by się chciało i opłacało łazić po sądach? :( Pozdrawiam VW |
|
| Autor: | proscan [ sobota, 7 stycznia 2006, 02:28 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: JMS ma absolutną rację JMS to nie głupi facet, ale w czym ma tutaj rację? Jedyne jego stwierdzenia to że: Cytuj: jestesmy czlonkiem UE prawda Cytuj: i jej prawa nas obejmuja
to chyba też prawda, ale to zbyt szeroko powiedziane. Ale co to ma do rzeczy? Chyba tylko tyle, że nie jeteśmy już w PRL, jak niektórym się wydaje (sprzedawca=producent=państwo=pieczątka=papierek). Gwarancje "unijne" wystawia producent. Producet jak chce może dać gwarancję dożywotnią i ogólnoświatową. Sprzedawcy nic do tego. Sprzedawca jest związany umową konsumencką (ustawa o szczególnych warunkach zakupu konsumenckiego), a dowodem zawarcia umowy nie jest jakiś tam papierek pt. "karta gwarancyjna" (można go wystawić - żeby np. spisać numery sprzętu), tylko dowód zakupu. Widział ktoś gwarancję na młotek ? A i tak, jak mu obuch zmięknie, to można go reklamować do dwóch lat. U sprzedawcy. q...wa, a miałem się nie powtarzać. proscan |
|
| Autor: | Matejko [ sobota, 7 stycznia 2006, 19:30 ] |
| Tytuł: | |
Witam ponownie! proscan napisał(a): Producet jak chce może dać gwarancję dożywotnią i ogólnoświatową. Sprzedawcy nic do tego.
Wlaśnie, jesli producent daje 24 miesiące gwarancji na sprzęt, to sprzedawca nie może dawać 12 miesięcy. Jest to co najmniej nielogiczne. Spotkałem się z takim procederem dwa razy, raz kupując wykrywacz, a innym razem chciano mi "okroić" gwarancje o rok, kiedy kupowałem silnik do łodzi. Mało tego, w przypadku silnika na pudełku napisane było wielkimi wołami "DWA LATA GWARANCJI", a słodka pani sprzedawczyni maluje sobie jak gdyby nigdy nic- "12 miesięcy'. Jeszcze zdziwiona była, kiedy jej powiedziałem, że z taką gwarancją to ja nie kupuje. :luv Pozdrawiam Matejko :piwo :piwo :piwo |
|
| Autor: | folwar [ sobota, 7 stycznia 2006, 21:12 ] |
| Tytuł: | |
Witam Proscan wykrywacza nie kupuję u suprmarkecie tylko u autoryzowanego sprzedawcy, który ma z producentem określone umowy i wyłączność na sprzedaż jego wyrobów, nie licząc prywatnego sprowdzenia sprzętu z zagranicy. Dla mnie jako klienta ten sprzedawca jest przedstawicielem tej firmy i oczekuje pełnej gwarancji. |
|
| Autor: | saper3791 [ sobota, 7 stycznia 2006, 21:33 ] |
| Tytuł: | |
Witam , pozdrawiam . Albo nasza kochana Polska za Ksiezycem lezy albo jeszcze do E.U. tak naprawde nie weszla ... :drap . Bo jesli ja tak pomysle to raczej w krajach Europejskich , zjednoczonych w Unii na nowy sprzet kupowany w sklepach dawana jest na "dzien dobry" dwoletnia gwarancja . Ten przepis obowiazuje z moich informacji juz okolo 2 lub trzy lata w calej Europejskiej Unii . I psowi pod ogon czy jest to czajnik elektryczny czy vibrator czy telewizor ... dwa lata i juz ! Pozdrawiam - Piotr |
|
| Autor: | 111 [ sobota, 7 stycznia 2006, 22:20 ] |
| Tytuł: | |
Nie ma takiego obowiązku. To sprzedawca daje DWULETNIĄ RĘKOJMIĘ!!! Jeśli producent da gwarancję - to wówczas mamy wybór czy skorzystać z gwarancji czy rękojmi. Druga rzecz to obowiązek przyjęcia rzeczy do reklamacji - sprzedawca nie może nas odesłać do producenta. Wątek zmierza powoli do innego działu i swoją drogą przydałaby się rzetelna informacja prawna o tym jakie prawa nabywamy wraz z zakupem wykrywacza za granicą. W krajach UE i pozostałych. pzdr 111 |
|
| Strona 1 z 3 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|