|
Zdecydowanie łatwy do osłuchania i przyjemny w użyciu. Co do wagi, no cóż to jest kwestia dyskusyjna. Przed Minelabem chodziłem ze C-Scopem 5 MX, czyli wykrywaczem jednak lżejszym, ale za to słabiej wyważonym, przez co mam wrażenie, że wtedy łapa bolała mnie bardziej, zwłaszcza po całym dniu spędzonym na wykopkach. Teraz za to osiągnięcia z nadwwyżką rekompensują wagę. I co jest bardzo isttone po przejściach z poprzednikiem jest to bardzo stabilny sprzęt.
Co do rad jak zacząc, no cóż w instrukcji zostało wytłumaczona jak Abel krowie co robić na początku. Ja jestem jeszcze na etapie intensywnej nauki, ale podstawowy program z dyskryminacją jak zaleca producent w tzw. quick starcie nie wymaga dużej filozofii a przynosi naprawdę dużą satysfakcję. Ja zaczynam od od czułości na auto i w zależności od zaśmiecenia terenu dyskryminacja gdzieś na 4-5 kresce. Notcha w zasadzeie nie używam, bo to dość zwodniacza funkcja i można sobie zrobić kuku i wyciąć coś ciekawego. No chyba że znalazłbym miejsce gdzie leżą tylko kapsle od gorzały i mosiężne klamry, ale takich to chyba nie ma :( .
Podkreślam, że jest to moje subiektywne zdanie.
|