https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| Akumulatorki oraz słuchawki do wykrywki https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=10&t=22288 |
Strona 1 z 3 |
| Autor: | SiD [ piątek, 17 lutego 2006, 00:22 ] |
| Tytuł: | Akumulatorki oraz słuchawki do wykrywki |
Założyłem temat dwa w jednym :) Pierwsze pytanie dotyczy jakich akumulatorków (paluszków czyli R6 albo inaczej AA) używacie do swoich wykrywek? Czy warto inwestować w największe pojemności (2500 – 2600) czy różnice między takimi bardziej przeciętnymi (2100 – 2300) są raczej niezauważalne? Czy opłaca się kupować akumulatorki markowe (GP, Energizer, Duracel etc.) czy jakieś przeciętne wystarczą (ale nie totalnie badziewie, jako przeciętne mam na myśli np. Forever). Używacie jednego czy dwóch kompletów aku na zmianę? No i na koniec czym je ładujecie? Szybką jedną ładowarką, dwiema wolniejszymi czy może jeszcze inaczej. Wiem, że są strony o akumulatorkach. Mam już je za sobą jak kupowałem aku do aparatu cyfrowego. Mnie natomiast chodzi o doświadczenie poszukiwaczy z wykrywaczami a nie rady ogólne. Druga sprawa: Jakich słuchawek używacie? Firmowych (tzn. jak np. wykrywacz Garreatt to słuchawki też) czy firm trzecich? Jakie słuchawki możecie polecić? Oferta polskich słuchawek do wykrywaczy jest dość skromna. Większość ciekawych słuchawek można kupić za granicą niestety :( |
|
| Autor: | Litościwy [ piątek, 17 lutego 2006, 00:50 ] |
| Tytuł: | |
Witam, Używam dwóch kompletów (po 8szt) aku. AA na zmianę. 1 komplet to energizery 1850mAh, drugi to forever 2400 mAh szczerze mówiąc nie widzę różnicy oba komplety w GTI2500 wytrzymują dwa w porywach do trzech calodziennych wyjazdów (dużo sygnalów i pinpointa :luv ) energizery mam 2lata, forevery rok, uszczerbku mocy jeszcze nie zauważam. Laduję je ladowarką z funkcją rozladowywania. Forevery są minimalnie grubsze od energizerów, wchodzą ciaśniej do zasobnika co powoduje pęknięcia plastiku to jedyny ich minus który zauważylem. pozdrawiam, |
|
| Autor: | Sas [ piątek, 17 lutego 2006, 01:05 ] |
| Tytuł: | |
Witam, Jeżeli chodzi o słuchawki to ja używam tych jak to Nazwałeś "firm trzecich", a to z tego powodu że u mnie tereny nie są zbyt ciekawe pod względem czystości lasu ( duuużo krzaków, ale są i tego plusy :) ) i średnio jedne słuchawki wystarczają mi na dwa sezony. Zawsze gdzieś coś się uszkodzi (chodzi o uszkodzenia mechaniczne tupu naderwanie kabelka itp. ) i dlatego uważam że stosowanie drogich firmowych słuchawek mija się z celem (przynajmniej w moim wypadku). Wszystko oczywiście zależy od Ciebie. Wg mnie w tanich czy drogich słuchawkach słychać tak samo. Polecam oczywiście słuchawki ze sprężystym kablem. Pozdrawiam. |
|
| Autor: | 111 [ piątek, 17 lutego 2006, 01:13 ] |
| Tytuł: | |
SiD - tak sobie myślę, że będzie z Ciebie niezły gadżeciaż. :) Nie masz jeszcze wykrywki, a wypowiadasz się jak rasowy wykopkowicz, wiedzą na ten temat też od średniej nie odstajesz, a Twoje wykopki będą na maksa profesjonalnie potraktowane.Gdzieś koło czerwca będziesz zadawał pytania o rodzaje gablotek, klaserów itp. Napisał tu kiedyś Ojciec Dyrektor, że jeżeli kogoś stać to niech uczyni wszystko, by na nic nie mógł zwalić winy . A to że wykrywka słaba, łapatka za ciężka itd. Więc zrób tak jak O. D. 'nakazuje'. Zatem temu przedstawionemu przeze mnie obrazowi Sid-a polecam przynajmniej dobre aku 2 komplety + dwa osobne (a nuż się jakiś akumulatorek zgubi), ładowarkę z możliwością podłączenia do instalacji 12 V , słuchawki przynajmniej dobre oczywiście ze spiralnym przewodem. Te które są do nabycia np. w Vikingu nie mają niestety podanych parametrów, więc trzeba je osłuchać na miejscu. Ale skoro są do tego celu konstruowane i tak jak np. Kossy jeszcze na dodatek skladane - nie powinny być złe. Ciekaw jestem co wybierzesz - napisz. pzdr 111 |
|
| Autor: | SiD [ piątek, 17 lutego 2006, 08:41 ] |
| Tytuł: | |
111, wybacz ale moim zdaniem zbaczasz z tematu. Nie prosiłem o ocenę jak prezentują się moje cechy ( swoją drogą przez cechę rozumie się taką właściwość zachowania, która wykazuje międzyosobniczą zmienność oraz wewnątrzosobniczą stałość: międzysytuacyjną i czasową – więc po pierwsze wszyscy się różnimy a po drugie nie „będę gadżeciaż” jak to określiłeś ale już musiał bym nim być). Więc pozwól, że moja osobowość pozostanie bez oceny albo zostanie ocenioną przez osoby kompetentne. Wracając do moich pytań - jest zima za oknem. Śniegu prawie metr wszędzie. Większość z nas po pracy albo szkole siedzi przed komputerem (chyba, że powyjeżdżali na narty). Ja jeszcze jeżdżę na rowerze. Do pierwszych wykopek jest jeszcze sporo czasu. Skoro ten czas mam oraz forum które daje mi możliwość zadawania pytań, to pytam. Po co mam się uczyć na błędach (jeśli wolisz doświadczeniu) swoich jak mogę na błędach (doświadczeniu) innych. Było już wiele różnych tematów które wskazywały by na to, że poszukiwaczom w zimie się po prostu nudzi (nie będę wskazywał palcem), ale jest to zrozumiałe i po co się tu czegokolwiek czepiać. Wracając do twojego podsumowania, że powinienem mieć wszystko najlepsze. Gdyby moim zamierzeniem byłoby mieć wszystko najlepsze (sensie najdroższe, hig end itd.) to nie musiał bym stawiać pytań na forum. Wiedział bym, że i tak wszystko co mam jest najlepsze i już lepiej się nie da więc po co pytać, albo trzeba zaakceptować albo zmienić hobby. Otóż ja zadaje pytania (co wydaje mi się dość logiczne) właśnie po to, żeby nie pakować pieniędzy np. w najdroższe akumulatorki, bo z doświadczenia innych poszukiwaczy wynika, że te średnio niżej klasy (i ceny) oraz przeciętnej pojemności sprawują się równie dobrze. Co do słuchawek podały podobne odpowiedzi, że nie warto inwestować w najlepsze bo średnie spełniają swoja funkcję. Suma summarum nie rozumiem gdzie jest ta moja chęć bycia na topie ze wszystkimi częściami skoro po powyższych postach zadowolę się zwykłymi słuchawkami i tanimi akumulatorkami? A może to forum nie służy do zadawania pytań? Na koniec dodam, że nie będę pisał co wybrałem i kupiłem, bo nie ma takiej potrzeby. Nie spełnia to żadnej użytkowej funkcji. Co innego jak ktoś zapyta na forum o wybór jakiegoś podzespołu (jak ja w tym poście) który będę posiadał i bogatszy o doświadczenie będę umiał mu pomóc. Na koniec proszę inne osoby aby nie zrażały się i podzieliły się swoimi doświadczeniami dotyczącymi aku i słuchawek, pozdrawiam :) |
|
| Autor: | saper3791 [ piątek, 17 lutego 2006, 09:42 ] |
| Tytuł: | |
Witam , pozdrawiam . Sluchawki stosuje firmy Phi... i So... bo akurat takie mam i pasuja do ucha . Mialem wczesniej troche inne firmy Uher ale ... po jednym wypadzie do lasu wypadly do smietnika bo byly za szczelne i nic z zewnetrznych dzwiekow nie syszalem tzn. mogla lokomotywa do mnie podjechac od tylu i bym jej nie uslyszal . Akumulatorki stosuje rozniste ;) . W jednej wykrywce sa Li-ion wyciagniete z laptopa ( okolo 4500 mA przy poborze 80mA wiec dlugo wytzymuja :jump ) a w innych wykrywkach stosuje akumulatorki Ni-cd bo mozna je w terenie latwiej naladowac ( np. w aucie ) niz te Ni-mh , ktore potrzebuje "specjalnych" ladowarek . Nie widze za bardzo sensu stosowania akumulatorkow o wielkich pojemnosciach jesi i tak nie chodzisz na wykopki i spisz poza domem w tym czasie . Mozna przyjac , ze wykrywki maja pobor pradu okolo 50 - 100 mA ( wyjatek stanowia PI-kacze ) i dysponujac akumulatorkiem o pojemnosci 1200mA/h mozesz juz szukac sobie przez prawie 12 godzin . Jesli masz drugi komplet takowych akumulatorkow to czas Ci sie wydluza . Co za sens przy wypadach jednodniowych maja akumulatorki o pojemnosci 2400mA/h ( prawie 24 godziny szukania na jednym komplecie ) jesli wyniesiesz je z domu pelne i wrocisz z prawie pelnymi do domu ? Cenowo jest roznica . Akumulatorki powinno sie przechowywac w stanie rozladowanym ( dluzsze okresy czasu ) wiec z takimi "gigantycznymi" pojemnosciami masz dodatkowa robote po powrocie . Osobiscie sadze , ze do wykrywek w zupelnosci wystarcza akumulatorki o pojemnosci 1200 - 1800 mA ... no chyba , ze idziemy na dluzej szukac w teren . Pozdrawiam - Piotr |
|
| Autor: | 111 [ piątek, 17 lutego 2006, 14:17 ] |
| Tytuł: | |
Sid chyba się nieco niezrozumieliśmy.Jeśli odebrałeś mój post jako atak na Ciebie - to przykro mi , ale sie pomyliłeś. Dałem Ci taką odpowiedź, ponieważ nie uzyskasz jednoznacznej odpowiedzi. Propozycję jakie otrzymasz będą się zawierać w przedziale od "byle tani byle działało" do stwierdzeń typu " najdroższe bo najlepsze". Musisz z tego wybrać coś dla siebie. Wbrew Twojemu stwierdzeniu "gadżeciaż" nie ma dla mnie negatywnego wydźwięku. Dla mnie to osoba, która lubi sobie ułatwiać życie, dobiera sobie odpowiednie rzeczy do danego zastosowania Może być to rozkładany Fiskars, może być to własnoręcznie wykonana osłona na elektronikę wykrywacza. I nie mam też na myśli wydawania bezsensownie pieniędzy (choć to subiektywna sprawa) Może miałes na myśli "szpanera"? Według mnie dobrze mieć rzeczy, które Cię w określonych sytuacjach nie zawiodą. Nieprawdą jest, że drogie rzeczy są niezawodne i najlepsze. Sprawdza się też powiedzenie "biednych nie stać na kupowanie tanich rzeczy" wracając do tematu Do wykrywacza nie są potrzebne super akumulatorki - nie mają one takiego poboru prądu jak np. aparaty cyfrowe. Radziłbym kupić za te same pieniądze dwa zwykłe komplety niż jeden super. Większe pieniądze lepiej zainwestować w dobre słuchawki. Po prostu szkoda słuchu, szkada też się męczyć parę godzin z niewygodnym urządzeniem na głowie. Problemem są słuchawki ze skręcanym przewodem. Ich wybór nie jest duży. Możesz też zwykły przewód zamienić na "sprężynkę" najtańszy taki kosztuje 9 zł , ale jego jakość jest adekwatna do ceny (chodzi mi o walory dziwękowe). Przy chodzeniu z wykrywaczem czasem zdarzy się zachaczyć o przewód, lub nawet o słuchawki Przy takich zdarzeniach najbardziej narażone jest miejsce połączenia przewodu ze słuchawkami. najbardzej w takich modelach, gdzie kabel podłączony jest tylko z jednej strony, mniej gdy jest podłączony do obu nauszników. Przy okazji wspomnę, że dobrze jest by przewód słuchawek nie "wisiał " od gniazda wykrywacza , ale był przymocowany tak by przy takich sytuacjach nie niszczył tego gniazda. (nie wyrabiał go ) Nie najgorszym rozwiązaniem przy jednostronnym podłączeniu jest odłączalny przewód od słuchawek. przy zaczepieniu stanowi bufor i zamiast zerwać z głowy słuchawki, przewód zostaje wyciągnięty z gniazdka. Słuchawki z jednostronnym podłączeniem plączą się mniej, ale mają tendencję do zsuwanie się na stronę z przewodem. Niektórzy lubią nosić słuchawki na jedno ucho by mieć "ucho" na otoczenie. Do takiego celu polecam słuchawki dla DJ- ów z odchylanym jednym nausznikiem. znacznie wygodniejsze niż noszone zwykłe zsunięte z jednego ucha. Drobiazgiem jest też fakt, że niektóre słuchawki są zakończone jackiem z końcówką pod kątem 90 * . Można to oczywiście zawsze zmienić. Jak myślę, w niektórych wykrywkach, taka końcówka lepiej się sprawdza niż standardowa. Można się jeszcze rozpisywać o słuchawkach na plażę, o kolorach, które ptaki nie płoszą itd. Najlepszym testem dla słuchawek jest chodzenie w nich kilka godzin podczas bardzo gorącego latniego dnia. :) Najlepiej jakbyś podał przedział w którym chcesz się zmięścić z wydatkami na ten cel, może jakieś konkretne propozycję będzie ktoś w stanie podać Moja rada- lepiej więcej zainwestuj w słuchawki niż w zasilanie. pzdr. gadżeciaż 111 |
|
| Autor: | Mrand [ piątek, 17 lutego 2006, 14:38 ] |
| Tytuł: | |
Na temat słuchawek nie ma co deliberować. Najlepiej jest wziąć specjalnie do tego celu przeznaczone. Posiadają one wewnątrz specjalny układ ograniczający dynamikę głośności obcinający duże sygnały na określonym poziomie małe pozostawiając bez zmian. Odnosi się wówczas wrażenie, miękkości dźwięku. Słuchawki takie nie powodują zmęczenia słuchu nawet przez cały dzień. Jest rzeczą zrozumiałą, że dobre słuchawki przeznaczone do użycia z detektorem metalu w sposób naturalny mają odpowiednią konstrukcję mechaniczną. Ostateczny wybór to już kwestia przedziału cenowego. Z własnego doświadczenia mogę podpowiedzieć, że bardzo dobrze jest uszyć dodatkowe nakładki na muszle z naturalnej skóry np. irchy. |
|
| Autor: | wicja1 [ piątek, 17 lutego 2006, 18:52 ] |
| Tytuł: | |
Słuchawki "Garrett".Zamęczam już drugie i jestem zadowolony.Latem są za gorące,to ich chyba jedyna wada.Miałem kiedyś starożytne Philipsy ale nieopatrznie się ich pozbyłem.W nie zmienionej formnie produkuje je firma(?) First. Mam dwa komplety akumulatorów.Duża moc ale takie były w promocji z ładowarką ( "Lidl jest tani !!").Zasilanie "żelakiem" amputowałem bo denerwowało mnie ładowanie tego patentu. Ale i tak najbardziej lubię dobre baterie.Podoba mi się to jak się rozładowują,Akumulatorki potrafią spłatać brzydkiego figla. Pozdrawiam, wicja1. |
|
| Autor: | Litościwy [ piątek, 17 lutego 2006, 21:52 ] |
| Tytuł: | |
Sluchawki sprzedawane z wykrywaczami garretta, fishera, white'sa czy minelabowe kossy można kupić na ebayu za 15-20$, są jeszcze dużo droższe np. gray ghost, detector pro, killer bees, rat phones w cenach 90-140$. Skąd ta różnica w cenie i co mają w sobie takiego te "w pelni profesjonalne" że tyle sobie za nie krzyczą. Na pierwszy rzut oka specjalnie się nie różnią może wykonanie ciut lepsze, żadnych dodatkowych regulacji nie maję, więc skąd te ceny?? pozdrawiam, |
|
| Autor: | Van Worden [ piątek, 17 lutego 2006, 22:13 ] |
| Tytuł: | |
Witam! Litościwy - przecież Mrand już odpowiedział powyżej :1 Taki "Grey Ghost" ma w swojej ofercie kilkanaście różnych modeli do różnych zastosowań i zapewniam Cię, że różnica jest wyczuwalna od razu. Wiem, że masz np. Troya.. Mam cztery różne pary słuchawek i najlepiej z Troyem współpracują właśnie słuchawki Troy Pro.. Przypadek? Absolutnie nie.. Te same jednak niekoniecznie współgrają dobrze z XLT itd.itp.. Dobre słuchawki to podstawa i niełatwo jest je wybrać, jednak kupując np. standardowe Grey Ghosty czy Predatory masz murowane zadowolenie :) Pozdrawiam VW |
|
| Autor: | Litościwy [ piątek, 17 lutego 2006, 22:48 ] |
| Tytuł: | |
Dla zaspokojenia wlasnej ciekawości wezmę w teren trzy różne pary i spróbuję wychwycić różnicę. Niestety nie mam Troy Pro, w komplecie z wykrywaczem dostalem jakieś "no name". Mam jeszcze killer B's, lekkie ladnie wykonane nie gotują w lecie uszu z tym że strasznie szczelne, można czasem nie uslyszeć mruczącego misia ;) pozdrawiam, |
|
| Autor: | Van Worden [ piątek, 17 lutego 2006, 23:24 ] |
| Tytuł: | |
Hmm.. To jest właśnie cały ich czar ;) Problem polega na tym, że w "normalnych" krajach właśnie o to w słuchawkach chodzi, żeby niczego poza wykrywaczem nie słyszeć.. Proponuję dobre słuchawki i pieska-kompana, który będzie Cie ostrzegał jakby co :666 Myślę, że z "killerków" powinieneś być zadowolony :1 Pozdrawiam VW |
|
| Autor: | Hans [ sobota, 18 lutego 2006, 12:01 ] |
| Tytuł: | |
Pies na wykopkach się szybko nudzi. Poza tym łapie kleszcze. Jeśli chodzi o wykopkowe słuchawki to jesienią i zimą proponuję słuchawki Garretta. Miałem 2 sztuki ale dwie już sprzedałem bo okazało się że nie mogę ich zniszczyć. Latem korzystam z słuchawek firmowanych przez XP Detectors. Są lekkie, mają konstrukcję pałąka utrzymującą go z tyłu głowy. Też są mocne ale niestety nie tak jak te duże Garretta. W zeszłym sezonie zniszyłem jedną sztukę. Mam jeszcze ze cztery duże philipsy i małych (dousznych i na pałąku z 10 sztuk) ale niestety wg mnie to nie to samo co specj. do wykrywacza i używam ich jako zapasowe, tzn wożone są w samochodzie dla kolegów którzy drażnią mnie na wykopkach popiskiwaniem ich wykrywek :)) Ale ja niestety uważam się za GADZECIARZA. |
|
| Autor: | Van Worden [ sobota, 18 lutego 2006, 13:15 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: sprzedałem bo okazało się że nie mogę ich zniszczyć. Wiem co czujesz bo sam mam od 85go zegarek G Shock, którego za cholerę nie mogę się pozbyć :666 A na poważnie, to dobre słuchawki wytrzymają baaardzo wiele - jedne z moich: "Predatory ML" mam już wiele lat i są w ciągłym użyciu..
Co do psa, to chyba masz niewłaściwego.. Moja "Wena" nigdy się nie nudzi podczas poszukiwań, pomaga kopać, zawsze jest czujna a jak widzi w domu, że pakuję wykrywacze to "wychodzi z siebie" żeby mi pokazać jak bardzo się cieszy z perspektywy wspólnego wyjazdu :1 Pozdrawiam VW |
|
| Strona 1 z 3 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|