|
Nie znam się nic a nic na elektronice, ale pierwsze co mi przychodzi do głowy, to porównanie parametrów obu ładowarek (czy są zgodne, a jeśli któryś parametr nie, to czy to w czymś przeszkadza), a także zastanowienie się, czy w elektronice ładowarek nie ma jakiegoś cudeńka, które coś tam robi specjalnego dla dobra akumulatora.
I taka dygresja - oba akumulatory mają możliwość ładowania ładowarkami samochodowymi. Również należałoby rozważyć, czy te ładowarki (na gniazdo zapalniczki) to tylko proste układy, które puszczają prąd w akumulator, czy coś z kawałkiem zaawansowanej elektroniki.
Zastanawia mnie też budowa akumulatora. O ile baterie do telefonów komórkowych to jednak w pewnym sensie zaawansowane ogniwa, o tyle akumulator Minelaba (np. w Explorerze) wydaje się być tylko kompozycją 8 akumulatorów NiMH typu AA, o czym świadczy kształt zasobnika, jego kompatybilność w kształcie właśnie z zasobnikiem na paluszki, a także pojemność akumulatora skądinąd zgodna z pojemnością akumulatorów dostępnych na rynku w momencie premiery wykrywacza...
Jeśli ktoś wie - niech się wypowie.
|