https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| ACE 150 czy 250? https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=10&t=26803 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | Ojciec_chrzestny [ środa, 24 maja 2006, 16:23 ] |
| Tytuł: | ACE 150 czy 250? |
Zastanawiam się czy opłaca się kupować ACE 250. Na początku planowałem mały wydatek. Chciałem kupić Garretta ACE 150, ale powiedzcie, czy warto zapłacić to 300 zł więcej za lepszy model? U mnie z kasą jest ciężko. Zebranie tych 300 zl wiecej zajmie mi conajmniej 2 miesiące, ale jednak zawsze lepiej trochę przepłacić niż kupić coś co nie spełni oczekiwań. Zależy mi tylko na monetkach. To mój pierwszy wykrywacz. Czy ulepszenia jakie zostały wprowadzone do modelu 250 warte są 300 zł? Czego mogę spodziewać się po tych wykrywaczach? |
|
| Autor: | gacek [ środa, 24 maja 2006, 18:01 ] |
| Tytuł: | |
Jeśli masz opcję dozbierania zrób to :) A różnice między nimi już są na forum Pozdrawiam |
|
| Autor: | Fidel [ środa, 24 maja 2006, 22:11 ] |
| Tytuł: | |
Używam 150, ale z tego co czytałem to 250 jest lepsza... zastanów sie jeszcze nad innymi modelami, porównaj możliwości dyskryminacji, bo jak widze w ace 150 są fabryczne i nie mozna regulować. |
|
| Autor: | Jadzia [ czwartek, 25 maja 2006, 01:40 ] |
| Tytuł: | |
Jeśli miałbym wybierać z tych dwóch to tylko 250, miałem okazje sprawdzić obie opcje i jeśli dasz rade poczekać te dwa miechy i dozbierać kase to bierz 250-tkę! Pozdrawiam Jadzia |
|
| Autor: | Kopi [ czwartek, 25 maja 2006, 10:19 ] |
| Tytuł: | |
Witam. ACE150 to uproszczony ACE250. Zasięgi so identyczne bo elektronika jest ta sama. Używam ACE150 i nie narzekam - może przydał by się pinpoint ale można bez nie go sobie poradzić. Fakt, że i tak chdzę na jewlery sprawia, że rozbudowana w ACE250 dyskryminacja w COINS nie jest mi potrzebna. Pozdrawiam Kopi |
|
| Autor: | proscan [ czwartek, 25 maja 2006, 14:34 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: Zasięgi so identyczne bo elektronika jest ta sama.
Jedno zdanie - dwie nieprawdy. :pa proscan |
|
| Autor: | Ojciec_chrzestny [ czwartek, 25 maja 2006, 16:03 ] |
| Tytuł: | |
Ok dzięki wam bardzo ;) |
|
| Autor: | Witek [ czwartek, 25 maja 2006, 17:10 ] |
| Tytuł: | |
Witam! Ja mam Ace 250. Jak dla mnie jest OK bo jest: monetki i kolorek czesze pięknie; prosty w obłudze; lekki; ma pinpointa (czego brak w 150 a zaoszczędza szuflowania); ma lepszą (dokładniejszą) dyskryminację; posiada możliwość własnych nastaw z tzw. poszukiwaniem drugiego kolczyka włącznie. Reasumując - poczekaj albo sie zapożycz, ale bierz 250. Pozdrawiam Witek |
|
| Autor: | Kopi [ piątek, 26 maja 2006, 08:14 ] |
| Tytuł: | |
Witam. Proscan dlaczego twierdzisz, że mówię nieprawdę. Elektronika w 250-ce jest po prostu bardziej rozbudowana ale to jest w gruncie rzeczy ten sam wykrywacz - przynajmniej tak jest napisane fa stronach fabrycznych Garreta. Porównywałem w terenie 250-kę i 150-ke przed zakupem i wyniki identiko przy nastawach 100% czułości (nie mówię o dyskryminacji i możliwości nastaw). W praktyce różnica polega na tym, że prawie wszyscy chodzą na czułości ze zdjęta 1 kreską i wiadomo, że w 250-ce ma to mniejszy wpływ na stratę niż w 150 która ma tylko 4 stopnie. Może się mylę ale jeśli tak to proszę mnie oświecić :D ! Pozdrawiam Kopi |
|
| Autor: | skwar0 [ czwartek, 8 czerwca 2006, 09:26 ] |
| Tytuł: | |
Potwierdzam co powiedział KOPI. Chodziłem przez rok ze 150 , a teraz śmigam z 250 i wszystko co napisał Kopi to szczera prawda. Na monetkach srebrnych w zasięgach między tymi wykrywkami nie ma wcale , da się zauważyć na monetkach miedzianych, że 250 wykrywa ok.2 cm głębiej. Robiłem test na takim monetkowym polu przeczesanym 150 jeszcze raz sprawdzając 250. Rezultaty-- 150 nie przepuściła żadnego sreberka, były tylko 3 miedziaki. Różnica jest między tymi dwoma na militarce. Przy 250 można już wyłapywac te większe rzeczy. Jedynym bajerem przy 250 jest PIPOIN, mniej strat przy kopaniu (nie kaleczy się monetek łopatą), ale przy 150 też można sobie z tym poradzić obserwując głębokość zalegania przedmiotu i kopać gdzie jest najpłycej. Jednym słowem lepiej kup 150 i zbieraj na większą cewkę |
|
| Autor: | proscan [ czwartek, 8 czerwca 2006, 11:25 ] |
| Tytuł: | |
No dobra. Panowie, albo coś jest identyczne albo nie: Cytuj: Na monetkach srebrnych w zasięgach między tymi wykrywkami nie ma wcale , da się zauważyć na monetkach miedzianych, że 250 wykrywa ok.2 cm głębiej. Cytuj: Elektronika w 250-ce jest po prostu bardziej rozbudowana ale to jest w gruncie rzeczy ten sam wykrywacz - przynajmniej tak jest napisane fa stronach fabrycznych Garreta.
Sami sobie przeczycie, więc nie rozumiem skąd zdziwienie gdy twierdzę że: - ACE 250 i 150 nie mają identycznej elektoniki. - ACE 250 i 150 nie mają identycznych zasięgów. W załaczeniu stosowne zdjęcia i testy. :pa proscan |
|
| Autor: | Kopi [ piątek, 9 czerwca 2006, 09:01 ] |
| Tytuł: | |
Witam. Hmmm. Kurcze to schematy które kolega ściągnął ze stronek Garreta (nie powiem w jaki sposób :)) są trochę inne niż to co Proscan przedstawił. Niedobrze. Pozdrawiam Kopi |
|
| Autor: | Voucur [ wtorek, 20 czerwca 2006, 13:35 ] |
| Tytuł: | |
Tu chyba nie tyle idzie o różnice w zasięgu bo pusty śmiech mnie ogarnia jeśli ktoś kłóci się o 2 cm zasięgu na 22 cm ogólne. W terenie i tak ma to znaczenie minimalne bo dużo więcej zależy od techniki z jaką się pracuje wykrywaczem i najlepszy sprzęt nie pomoże jeśli ktoś cewką łapie muchy w locie. Rzecz idzie o poziomy dyskryminacji których w 150 jest faktycznie niewiele, miałem to w rękach i faktycznie było ubogo. 250 nie miałem w rękach ale domyślam się że skoro się płaci więcej to nie po to żeby było gorzej. Pytanie czy warto dawać za to 300 zł (dla mnie to 3 wypady po 3-4 godziny i tę kasę mam) i cenne 2 miesiące. Weź się chłopie zastanów czy warto tracić sezon dla odrobinę lepszego sprzętu, powiem tylko że sam mam Tesoro Silver, kumpel mój ma to samo, trzeci ma ACE 150 które kupił niedawno a czwarty ma Tesoro Leona za prawie 2 tysiaki, jak jeździliśmy razem na wypady to nam z Silverami wychodziło sporo miedziaków i mi albo kumplowi więcej na zmianę (w sumie jemu więcej bo szybciej kopie, ja tak nie gnam), temu z ACE 150 trochę mniej za to większość to sreberka, temu z Leonem połowę albo i mniej tego co nam. Tak więc cena, bajery i wodotryski nie mają większego znaczenia tudzież 1 cm różnicy w zasięgu, kiedy trzepie się teren hektarami i prędkość liczy się przede wszystkim. Co z tego że wyjmie się boratynkę z 30 cm kiedy Twoi koledzy będą mieć w kieszeni po 5 srebrnych trojaczków? ;) Najlepiej zrób tak: kup ACE 150, pochodź z nim do końca sezonu, odłóż trochę kasy z wykopków, sprzedaj po sezonie 150 i kup 250. Szkoda lata. |
|
| Autor: | Ojciec_chrzestny [ wtorek, 20 czerwca 2006, 14:27 ] |
| Tytuł: | |
Tak właśnie zrobię. Kupiłem mimo wszystko 150 (to ta moja niecierpliwość) i jak na razie jestem bardzo zadowolony. Wykrywa nawet bardzo małe rzeczy i głęboko. Jedyną denerwującą rzeczą są fałszywe sygnały, ale już nauczyłem się je odróżniać. :) |
|
| Autor: | Voucur [ środa, 21 czerwca 2006, 11:45 ] |
| Tytuł: | |
Fałszywe sygnały masz na większości wykrywaczy a szczególnie jak sobie nieraz pukniesz sondą o korzeń, pień drzewa lub bryłę ziemi na polu. Ale na to nie ma co zwracać uwagi. Pewnie załapałeś już że ACE 150 ma 2-tonowy sygnał i ten niższy sygnalizuje badziew żelazny a wyższy kolor (ogólnie ujmując). Nie sugeruj się tym do końca, bywa że zmienny sygnał oznacza monetkę zalegającą pionowo lub w pobliżu żelaznego śmiecia, zresztą w praktyce najlepiej jest kopać wszystko co wpadnie w ucho. Stopnie czułości masz tylko 4, w raczej zaśmieconym terenie ustaw sobie na 2 lub 3 a dyskrymę na jewellery lub coins. Jak masz czysty teren i tylko stare klamoty dyskrymę coins odradzam a czułość zrób na 4. Ten sprzęt jest banalny w obsłudze,nic tylko iść i szukać, bo głównie o to chodzi. Aha, najlepiej zaopatrz się też w słuchawki, a zamiast zwykłych ogniw kup akumulatorki i ładowarkę, to się bardziej opłaca. Pozdrawiam. |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|