|
Zasadniczo masz rację. Wszystko rozchodzi się o dyskryminację. Otóż dyskryminacja to sposób na zmniejszenie ilości wykopywanych śmieci a co za tym idzie, zwiększenie ilości wykopywania przedmiotów pożądanych (im mniej czasu tracisz na kopanie śmieci tym więcej go masz na kopanie monet ;) ).
Większość wykrywaczy przeznaczonych na monety, to takie, które odrzucają żelazo (najwięcej jest śmieci żelaznych) a wykrywają przedmioty z metali kolorowych. Więc chcąc oprócz monet poszukiwać miliatrów musisz upewnić się, czy wykrywacz ma funkcję tzw. all-metal czyli możliwość wykrywania wszystkich metali, w tym żelaza. Ale to jeszcze nie wszystko. Zwykły wykrywacz na kolorki, na ogół ma możliwość albo wykrywania żelaza albo nie wykrywania go wcale, co za tym idzie, nie ma szerokiego zakresu dyskryminacji w tym zakresie. Przełączając się w zakres all-metal skazujesz się na kopanie nie tylko bagnetów i hełmów, ale również każdego gwoździ, śrubki, nakrętki czy innej blaszki, czego, uwierz mi na słowo, na ogół w ziemi nie brakuje. Tymczasem wykrywacze uniwersalne, czy też takie do poszukiwania militarki, mogą dyskryminować małe żelazo, takie jak gwóźdź a wykrywać większe, czyli bagnet. Oczywiście o ile starczy Ci samozaparcia możesz spokojnie szukać militarki na all-metalu. Ale nie mów później, że nie ostrzegałem.
Do kwoty 900 zł poza ACE 250 i QUICK DROW II nie ma nic lepszego do polecenia. Nie są bardzo uniwersalne, ale o ile głównie będziesz szukał koloru to od biedy i na militarkę się nadadzą.
|