Jestem prawie (prawie!) pewien, że wykrywacz powinien bez problemu działać na akumulatorkach bez żadnych negatywnych objawów poza jednym. Jak ktoś wspominał wcześniej w momencie kiedy spada im napięcie, robi to bardzo gwałtownie i nie ma co liczyć na długa pracę po sygnale rozładowania.
Z tego co ja się orientuję to żadna markowa firma nie robi akumulatorków o pojemności 2850 mAh. Tylko tanie podróbki akumulatorów mają rzekomo takie pojemności, to takie Odidos za 39 zł zamiast Adidasów za 250. Jestem prawie pewien, że te Twoje akumulatorki są czarne, choć ostatnio pojawia się wiele tanich podróbek w innych kolorach. Niestety oszczędzanie na pewnych podzespołach nie wychodzi na dobre. Jest najwidoczniej jakiś powód, że żadna z największych firm produkujących akumulatory nie wyszła poza 2700 mAh w masowej produkcji, i nie wiem czemu jakiejś nieznanej marce nagle miało by się to udać.
Jestem na 95% pewien, że jeśli kupisz dobre akumulatorki takiej firmy jak GP, Philips, Energizer czy Sanyo oraz porządną ładowarkę procesorową (to jest bardzo ważne) która rzeczywiście będzie ładowała te akumulatorki do końca, ale nie przeładowywała ich i nie uszkadzała, wszystko będzie działać w najlepszym porządku. Tańsze baterie, które niosą konsekwencje niższej jakości to Camelion oraz Forever. Dają radę, co najwyżej wytrzymają mniej cykli ładowania, niż te wymienione wyżej. Inne firmy (chyba, że o jakiejś pożądanej zapomniałem) narażą Cię tylko na koszty i stracone nerwy z szalejącym wykrywaczem. Jeśli nie jesteś pewien pożycz od kogoś akumulatorki i sam się przekonaj, że wykrywacz będzie działał dobrze. Niestety dobra ładowarka i dobre akumulatorki to spory wydatek, który zwraca się dopiero po wielokrotnym ładowaniu, ale warto.
Tu masz spory artykuł na temat akumulatorków i ładowarek:
http://www.hurt.com.pl/?p=bw_bat_chafaq
Pozdrawiam
SiD