https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Tesoro Cibola - Minelab Musketeer
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=10&t=30037
Strona 1 z 2

Autor:  tomek.p [ poniedziałek, 14 sierpnia 2006, 19:17 ]
Tytuł:  Tesoro Cibola - Minelab Musketeer

Witam.

Zamierzam kupić wykrywacz. Prawdopodobnie będzie to jeden z w/w.
Do tej pory korzystałem z wykrywacza kolegi (wykr. Rutus Ultra 2).
Głównymi celami moich poszukiwań były i będą: monetki, klamry i odznaczenia.
Poczytałem archiwum forum i w polu moich zainteresowań pozostały Cibola i
Musketeer.
Chciałbym zapytać się Kolegów czy ewentualnie w podobnym przedziale cenowym
polecacie jakąś inną wykrywkę?

Pozdrawiam.
Tomek

Autor:  Van Worden [ poniedziałek, 14 sierpnia 2006, 20:00 ]
Tytuł: 

Witam!

A jak Ci się chodziło z Rutusem U2? Jesli dobrze, to przyjrzyj się może Solarisowi..

Autor:  vincent_vega_69 [ poniedziałek, 14 sierpnia 2006, 21:32 ]
Tytuł: 

Ciut droższy jest Tesoro Vaquero ale ma strojenie do gruntu. Czasem przydaje się. Mam Cibole ale gdybym teraz kupował to z tych dwóch wybrałbym Vaquero. Cibola jest baaaardzo skuteczna na kolorki i prosta w obsłudze jak budowa cepa. Dlatego polecam Tesoro Cibola lub (bardziej)Vaquero - główna różnica między nimi to strojenie do gruntu i trochę lepszy zasięg dla Vaquero.
Pozdrawiam.

Autor:  tomek.p [ poniedziałek, 14 sierpnia 2006, 22:54 ]
Tytuł: 

Witam.

Z Rutusem U2 chodziło mi się tragicznie. Po paru godzinach głowa strasznie mnie boli od ciągłych "lewych bić".
Również miałem okazję używać Solaria i jestem zdania, że wykrywacz ten jest przereklamowany
tzn. sygnalizacja dźwiękowa jest gorsza niż w Ultra 2, kosztem wyświetlacza, który i tak nie działa jak bym tego oczekiwał.
Ostatnio miałem przyjemność używać Xterrę70 i według mnie nawet nie ma sensu porównywać rodzimych wykrywek do Minelaba,
dzieli je przepaść.
Na poszukiwania jeżdżę sporadycznie i niech ciał bym w tych chwilach wkurzać się na kiepski wykrywacz.
Dlatego chciałbym kupić wykrywkę "markową" i nie przekroczyć 1500 pln
Upatrzyłem sobie Cibolę i Musketeera.
Czy Tesoro nie będzie za delikatne w swojej budowie do biegania po zarośniętych, zakrzaczonych lasach?
Pozdrawiam.

Tomek

Autor:  vincent_vega_69 [ poniedziałek, 14 sierpnia 2006, 23:12 ]
Tytuł: 

Wiele osób twierdzi, że Cibola jest delikatna. Zgadzam się z tym ale tylko po części. Żadnym wykrywaczem nie powinno rozgarniać się gałęzi, odsuwać kamieni czy rozbijać grudek ziemi. To nie saperka ale precyzyjne urządzenie elektroniczne. Takie opinie biorą się stąd, że jest to bardzo lekka konstrukcja. Ja ze swoją Cibolą chodzę po nieużytkach na których rosną różne mniejsze i większe chwasty i nigdy nie miałem problemów. Myślę, że łatwiej jest posługiwać się w trudnym (czyt. gałęzie, krzaki, duże chwasty) terenie masywniejszymi detektorami jednak lekkość (i mnóstwo innych zalet) Ciboli sprawia, że po całym dniu "przemiatania" nie czuje się jakiegoś specjalnego nadwyrężenia ręki.
ps. według mnie naprawdę powinieneś rozważyć Vaquero mimo, że jest trochę droższy (strojenie do gruntu to wielka zaleta w wykrywaczach).

Autor:  tomek.p [ wtorek, 15 sierpnia 2006, 11:07 ]
Tytuł: 

Witam.
Krzepę mam dobrą ;)
Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jaką ma wagę Meskieeter?
Jak wygląda serwis Tessoro w kraju, czy nie będzie kłopotu przy ewentualnej naprawie?
Pozdrawiam.
Tomek

Autor:  Van Worden [ wtorek, 15 sierpnia 2006, 12:54 ]
Tytuł: 

Witam!

Tu nie tyle o wagę chodzi (Meskieeter :o nie należy do najcięższych) co o fatalną ergonomię, która skutkuje bólem kończyn czy innych części ciała :( Tu faktycznie z Tesoro będzie Ci się biegać rewelacyjnie, ale fakt, że są delikatne i trzeba je szanować. Serwis masz w kraju i nie powinieneś mieć żadnych problemów przy naprawie. Jeśli szukasz militariów, to rozejrzyj się za czymś z trybem statycznym.

Autor:  tomek.p [ wtorek, 15 sierpnia 2006, 18:32 ]
Tytuł: 

Witam

Van Worden napisał(a):
Jeśli szukasz militariów, to rozejrzyj się za czymś z trybem statycznym.


A jaki inny wykrywacz byś polecił na monetki i "drobną kolorową militarkę"
W cenie zbliżonej do Ciboli i Muskieetera?
Może coś z Garretta lub Whites'a.
Zaznaczam, że krajowe wyroby odpadają.

Pozdrawiam.
Tomek

Autor:  anRO [ wtorek, 15 sierpnia 2006, 19:19 ]
Tytuł: 

Trzeci w kolejce po ciboli i muszkieterze jest fisher 1255 i to jest najlepsza trojka za te pieniadze.

Autor:  beaviso [ wtorek, 15 sierpnia 2006, 23:54 ]
Tytuł: 

tomek.p napisał(a):
Z Rutusem U2 chodziło mi się tragicznie. Po paru godzinach głowa strasznie mnie boli od ciągłych "lewych bić".
Czy Tesoro nie będzie za delikatne w swojej budowie do biegania po zarośniętych, zakrzaczonych lasach?


Może masz stalowe noski w butach? Nie ma "lewych bić" w wykrywaczach. Albo jest źle ustawiony grunt, albo naprawdę coś jest w ziemi (albo w butach).

Tesoro będzie za delikatne. Ażurowa cewka naprawdę wymaga szacunku. Nie wiem na ile jest wytrzymała, ale z wyglądu aż błaga o litość.

A co do braku pokrętła gruntu w Ciboli - na pomorskiej ziemi jak dotąd (ok. 25 wypraw) nie było potrzebne - zawsze stabilna. Nawet czułości poniżej 10 nie trzeba było zdejmować.

Autor:  dominss [ środa, 16 sierpnia 2006, 00:40 ]
Tytuł: 

Witam
To ja się troszeczkę wypowiem.
Użytkownikiem Solarisa jestem hmmm od baaardzo dawna. W tym roku nabyłem Tesoro Vaquero. Spędziłem z Vaqu sporo godzin w terenie.
Moje osobiste zdanie jest takie ( proszę tylko nie brać tego jako reklamę ):
Tesoro miły delikatny i lekki.
Solaris ... dość toporny nie za ciężki, wytrzymały.
Tesoro parę moniaków z wyjazdu, Solaris mniej niż 30 nigdy nie było.
Owszem Solarisem się obsłuchałem jak go się wyreguluje odpowiednio, czyni cuda.
Vaquero czyni cuda pod kątem złotka
:luv
Jak jadę na moniaki to odpalam Solarisa, jak się pobawić Vaquero.
Prawda jest taka, jak się ma szczęście do znajdywania to i wykrywacz nie będzie potrzebny, a jest jeszcze coś takiego jak szczęście do wykrywacza ;)
Innemu użytkownikowi bardziej Tesoro będzie pasowało, innemu jakiś Whites a inny Smętkiem nakopie.
Nie robiąc wody z mózgu. Rodzima produkcjia jest godna uwagi, ale także Tesoro nie jest zły.
Wyboru należy dokonać samemu :666
Pozdrawiam

Autor:  Denar [ środa, 16 sierpnia 2006, 06:59 ]
Tytuł: 

Parę dni temu na plaży do mojego kolegi chodzącego z Tejonem "zabójcą" podszedł koleś namawiający go na zakup Rutusa bo on znalazł nim 1500 PLN w ciągu tygodnia. Ostatnia wypowiedź jest z tej samej serii Science Fiction.

Autor:  anRO [ środa, 16 sierpnia 2006, 13:37 ]
Tytuł: 

Dominss napisal jak sie pobawic to Vaguero,niezle jaja.To do czego sie nadaje MD,Armand,Dukat,pewnie do mieszania powidla.

Autor:  wicja1 [ środa, 16 sierpnia 2006, 17:36 ]
Tytuł: 

Ciekawe czy do szczęśliwego Rtusa zarabiającego krocie,dokładał pewne kupony Lotto :jump Inna sprawa,że przymiotnik "zabójczy" był tu tak potrzebny,jak "zabójczy" wykrywacz jest potrzebny na plaży :ang .
Pozdrawiam,
wicja1.

Autor:  Van Worden [ środa, 16 sierpnia 2006, 19:05 ]
Tytuł: 

Witam!

Vaquero to nie jest najszczęśliwsza wykrywka na plażę. Kropka. :666
Tomek - Obawiam się, że za te kasę wiele nie dostaniesz :(

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/