|
Zacznę od tego, że moim zdaniem zarówno XLT jak i Quattro są lepsze od Garretta.
Dalej wypadało by zaznaczyć, że gdybym miał wskazać dwie skrajne pod względem swoich cech wykrywki specjalizujące się w tej samej dziedzinie (monety) to wskazał bym właśnie te dwa. Są jak ogień i woda, aczkolwiek podejrzewam, że jak by uśrednił wszystkie ich cechy wypadały by podobnie, w końcu to sprzęty z najwyższej półki. Zacytuję swoją wypowiedź z innego forum, na którym użytkownik Quarto pytał o XLT:
„Więc ja zacznę. Na początek referencje: Nie miałem Quattro, ale posiadałem Explorera II (to w zasadzie ten sam wykrywacz pod względem technologii tylko inny interface) i nadal posiadam Sovereigna GT, czyli miałem dość obszerną styczność z wieloma częstotliwościami. Z kolei XLT nie miałem nigdy, natomiast wielokrotnie obserwowałem w akcji, jak i również miałem do czynienia z wieloma wykrywaczami o pojedynczej częstotliwości pracy. Co mi się nasuwa to:
- Wiele częstotliwości to bezkonkurencyjna broń na mokry, słony morski piasek. Żaden inny wykrywacz nie dorówna ani stabilnością pracy, ani wysokością ustawienia czułości, czy głębokości detekcji. Można to prawdopodobnie rozszerzyć na inne wyraźnie trudne grunty. Jednak im bliżej gruntu neutralnego tym mniejsza różnica.
- Wiele częstotliwości to wykrywacze niesforne w warunkach dużego zanieczyszczenia żelaza. Na trudnych polach trzeba być z wykrywaczem naprawdę, i podkreślam tu raz jeszcze naprawdę bardzo osłuchanym, żeby odróżnić sygnały fałszywe od właściwych. Do tego mogę dodać, że Explorer II (a więc podejrzewam, że również Quattro) miał wyraźnie większy (gorszy) efekt maskowania niż GT.
- Idąc dalej tym tropem, wykrywacze o pojedynczej częstotliwości radzą sobie lepiej na standardowym, zaśmieconym polu, mają mniejszy efekt maskowania, choć czasami ich dyskryminacja nie jest tak doskonała jak wielu częstotliwości.
Podsumowując – jeżeli rzadko zdarza Ci się poszukiwać na gruncie trudnym prawdopodobnie wykrywacz z jedną częstotliwością będzie miał więcej zalet niż wad. I odwrotnie, jeśli poszukujesz na gruncie trudnym, bardzo wyraźną przewagę ma wiele częstotliwości.
Osobna kwestia to ilość ustawień – Quattro zalicza się do jednych z najprostszych na rynku. XLT do takich co ustawień mają najwięcej. Dwie skrajności. Jeżeli chcesz poprzestać na programach fabrycznych i tych pobranych z Internetu moim zdaniem XLT to nie dla Ciebie. Co innego, jeśli naprawdę zamierzasz w bliższej lub dalszej przyszłości zmierzyć się z tym sprzętem i jego ustawieniami. A byłem świadkiem jak stabilnie i dobrze działa wykrywacz Vana na ekstremalnie trudnym polu po właściwym dostrojeniu. Działał jak marzenie, do dziś jestem pod wrażeniem.
Jest jeszcze inne wyjście. Ja zostawiłem sobie GT na trudny teren a w pozostałych sytuacjach korzystam z jednej częstotliwości. I tak jest chyba najlepiej.
Dochodzi jeszcze kwestia ergonomii, która moim zdaniem choć nie jest najgorsza w Quattro, to co by nie mówić jest daleka od XLT czy Xterry.
Resztę niech dopowiedzą użytkownicy XLT, ja jestem tylko obserwatorem, choć przyznam, że XLT powoli zaczyna mnie kusić”
To co zacytowałem wyżej było skierowane do osoby już zorientowanej i posiadającej Quattro, więc pominąłem, a raczej nie podkreśliłem wyraźnie jak kolosalna różnica dzieli tw wykrywacze jeśli chodzi o skomplikowanie obsługi. Co prawda oba wykrywacze mają możliwość „włącz i szukaj” ale to nie zmienia ich generalnej budowy. Quattro jest najprostszym wykrywaczem z najwyższej półki i jednym z najprostszych w ogóle. Ilość ustawień minimalna, przy bardzo przyzwoitych zasięgach. XLT posiada tych ustawień najwięcej i dopiero po ich przyswojeniu sprzęt pokazuje swoje pazury, choć może ze sprzętem zaczynać nawet laik. Proste pytanie jakie musisz sobie zadać brzmi „czy będzie mnie rajcowało ustawianie pod siebie 40 kilku ustawień, tak aby sprzęt spełniał moje oczekiwania w 100% i czy do czasu opanowania tych ustawień zgadzam się na pewne kompromisy, czy wolę sprzęt który ogranicza konieczność jego ustawienia do minimum przy nie koniecznie gorszych efektach (a może nawet lepszych, jeśli nie jesteś biegły w sprawach typu dostrajanie profesjonalnego sprzętu)”
Pozdrawiam
SiD
PS.
Polecam również abyś poszukał i przyswoił sobie więcej wiedzy na czym polega różnica miedzy wykrywaczem pracującym na wielu częstotliwościach a takim który pracuje na jednej. Główne różnice tyczą się dostrajania do gruntu, czułości na specyficzne cele, oraz również dyskryminacji.
|