https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Vaquero - pierwsze testy
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=10&t=33217
Strona 1 z 2

Autor:  Zientas [ sobota, 14 października 2006, 14:31 ]
Tytuł:  Vaquero - pierwsze testy

Witam!

Jestem właśnie po 2 dniach testów nowej zabawki i chciałbym się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami i zadać kilka pytań ;)

Pierwsze wyjście w teren.

Pojechałem sobie na moje poletko (1ha) na którym biegałem już z ACE250 celem zebrania tego czego nie chwycił Garrett.
Mając ze sobą instrukcję zaczynam strojenie do gruntu. Wyje, kwiczy... coś w końcu pogrzebałem z gruntem i było niby OK ;)
Idę więc w pole, dyskr. powyżej iron, czułość 10, sygnał max, a tu gdzie nie machnę sygnał... "wow" myślę sobie, ale ten ACE był ślepy i płytki. Kopię i kopię.. sygnał ciągle ucieka (kret ze złotymi zębami), zrobiłem już sporą dziurę, a sygnał ciągle ucieka i praktycznie jest wszędzie. Zaczynam się denerwować: dzwonię więc do sprzedawcy i on-line dostrajam do gruntu. Grunt ustawiony idę w pole. Znowy sygnał za każdym machnięciem, każde dotknięcie kępki trawy powoduje "kolor", nawet lekkie stuknięcie butem w cewkę... tego już na wiele, zaczynają lecieć k..wy, przychodzą myśli o spakowaniu sprzętu i odesłaniu do dostawcy. Jeszcze raz dzwonię i przedstawiam sytuację.
W słuchawce słyszę prośbę o sprawdzenie wtyczek i połączeń. Sprawdzam... nie dokręciłem śruby mocującej cewkę do rurki i ta sobie swobodnie latała na lewo i prawo powodując wzbudzanie się sprzętu... :sciana :lol: :drap
Wreszcie zacząłem poszukiwania ;)

Mam teraz pytania do użytkowników stajni Tesoro:

1. Krótki, urywany sygnał to żelazo prawda? A jak odróżnić/interpretować kolor w granicy zasięgu?

Spostrzeżenia:

(moje ustawienia: czułość 10, dyskr. 1,5 kreski powyżej IRON, sygnał max., słuchawka na jednym uchu ;) )

Hmmm... mówiąc szczerze, spodziewałem się garści monet, lub chociaż polmosów, a tu wyszło tylko kilka kawałków blaszek.
Garrett nie łapał kapsli od piwa, a tym wyjąłem już ich sporo. Nie zauważam różnic dźwiękowych w sygnałach (żelazo - kolor) poza ich długością trwania (na dyskr.) - słuch mam b. dobry...)

Konkluzja:

Kiepskie początkowe efekty mogą być spowodowane jeszcze słabą znajomością sprzętu. Wykluczam złe zestrojenie do gruntu bo już to opanowałem i zajmuje mi to 10s. Być może monety na moim polu już głebiej nie leżą i wszystko wytargałem garrettem, choć nie chce mi się w to wierzyć... w końcu zasięgi miały być tu spore...

To tyle tak na gorąco.

Pozdrawiam!

Autor:  Van Worden [ sobota, 14 października 2006, 14:42 ]
Tytuł: 

Witam!

Zientas - Nie da się niestety "opisać" różnic w dźwięku.. To trzeba usłyszeć i bez wątpienia w miarę opanowania tego sprzętu te różnice będą dla Ciebie coraz bardziej widoczne.. Jak sam napisałeś:

Cytuj:
Kiepskie początkowe efekty mogą być spowodowane jeszcze słabą znajomością sprzętu.

Nic dodać, nic ująć :1 Musisz po prostu dużo chodzić w teren. W razie problemów zejdź troszkę z czułością. Vaquero ma mniej wiecej o 1/3 większy zasięg od Ace, więc nie martw się stratą. Za cenę minimalnego zmniejszenia czułości zyskujesz stabilność.
Konkluzja - masz super sprzęt z którym mało co sie moze równać, więc trenuj i jeszcze raz trenuj :)

Autor:  Zico [ sobota, 14 października 2006, 14:49 ]
Tytuł:  Re: Vaquero - pierwsze testy

Zientas napisał(a):
Kiepskie początkowe efekty mogą być spowodowane jeszcze słabą znajomością sprzętu.


Potwierdzam. Dzisiaj byłem 1 raz z Explorer`em II - poprzednio ACE 250 oraz GTP 1350, owszem monetki wyciągnąłem, ale nie tak sprytnie jak Garrettami. OPANOWANIE JAKIEGOKOLWIEK sprzętu to podstawa poszukiwań i znajdowań ciekawych fantów (wyłączając chińszczyznę ;) ).

Autor:  Denar [ poniedziałek, 16 października 2006, 08:26 ]
Tytuł: 

Pierwsze testy powinieneś przeprowadzać w powietrzu używając różnych przedmiotów metalowych. Dyskryminacja powinna być tak aby dźwięk łamał się na kapslach od piwa ( w powietrzu, w ziemi już go nie będzie). Można wywnioskować, że źle ustawiasz dyskryminację. Małe przedmioty żelazne powinny być odrzucane, nieco większe sygnalizowane brzydkimi, łamanymi trzaskami a większe krótszym, głośnym sygnałem, innym w każdym razie. Przedmioty kolorowe dają cichszy, pełniejszy, soczysty dźwięk.
Druga uwaga: słuchawki, poszukaj słuchawek dwuusznych dobrej jakości - człowiek został stworzony w ten sposób by używać dwojga uszu.
Nie wiem co oznacza "sygnał max", jeżeli mowa tonie wiodącym to nie zalecam w początkowej fazie używania superstrojenia.
Uwaga ogólna: okres adaptacji przy przejściu z jednego wykrywacza na nowy, w dodatku innej marki może trwać od kilku dni do kilku miesięcy i nie należy spodziewać się natychmiastowych sukcesów.

Autor:  Maciej G [ poniedziałek, 16 października 2006, 09:43 ]
Tytuł: 

Zientas tak jak pisze Denar ... podejdź do swoich "gorących" wrażeń .... spokojnie .
Pochodź kilka miesięcy , wsłuchaj się i .... będzie dobrze ! Zobaczysz !
Ja po przesiadce z Silwer Maxa miałem pierwsze odczucia podobne .
Nie przesadzaj na początku z superstrojeniem , zwłaszcza na zaśmieconym terenie.
Uwierz , że po wsłuchaniu się , dobrze dostrojony VaQero odpłaci Ci i to z .... przechodzonych miejsc.

Pozdrawiam.

Maciej G.

Autor:  Zientas [ poniedziałek, 16 października 2006, 11:17 ]
Tytuł: 

Denar napisał(a):
Druga uwaga: słuchawki, poszukaj słuchawek dwuusznych dobrej jakości - człowiek został stworzony w ten sposób by używać dwojga uszu


Ale ja nie chcę wyglądać jak uczestnik "Wielkiej Gry" ;)

Dziękuję Wam bardzo za rady. W środę będę w terenie to zobaczymy co jeszcze wyjdzie. Testy w powietrzu też jeszcze porobię.
Możecie mi jeszcze napisać do jakich ustawień jest "zwykłe strojenie, a od jakich zaczyna się ss?
V. faktycznie reaguje na niektóre kamienie, pomaga regulacja gruntu ( na tym kamieniu), ale czy to nie spowoduje rozstrojenie gruntu na resztę "pola"?

Pozdrawiam i dziękuję.

Autor:  Maciej G [ poniedziałek, 16 października 2006, 11:51 ]
Tytuł: 

Odnośnie kamieni tzw. "magnetycznych" to ten problem mam również nierozwiązany .
"Bierze je" , zwłaszcza w jednym miejscu gdzie wychodzi "drobne sreberko" ...... tam najwięcej bluźnię !
W tej kwestii chciałbym usłyszeć również konkretną odpowiedź bardziej doświadczonej osoby !

Pozdrawiam.

Maciej G.

Autor:  der K. [ poniedziałek, 16 października 2006, 16:10 ]
Tytuł: 

Witam
Co do kamyczków....
Jak na razie stwierdziłem dwie ich "odmiany" (dające sygnał).
Jedna to zwykłe (z wyglądu) kamienie polne...dają sygnał podwójny szeroki. Zdecydowanie szerszy niż bliski drobny kolorek.
Druga to coś na kształt żużla ,węgla...daje sygnał jak aluminium lub cynk.
To co napisałem dotyczy vaq z superstrojeniem.
Co do zupełnego wycięcia kamieni ,też chętnie posłucham bardziej doświadczonego kolegi :)
Pozdrawiam der K.

Autor:  Van Worden [ poniedziałek, 16 października 2006, 17:40 ]
Tytuł: 

Witam!

Ja wycinałem kamienie bardzo rzadko, bo jednak po pewnym czasie da się je odróżnić od dobrych sygnałów. Jednak można je usunąć przesuwająć nieznacznie pokrętło strojenia do gruntu. Takie nieznaczne "niedostrojenie" nie ma większych negatywnych konsekwencji a skutecznie usuwa "szkodniki" ;) Trzeba tylko pamiętać by co jakiś czas się ponownie dostrajać. Można też spytać Mranda, bo pamiętam, że proponował kiedyś permanentne rozwiązanie tego problemu.

Autor:  Denar [ poniedziałek, 16 października 2006, 17:43 ]
Tytuł: 

Wykrywacz może sygnalizować niektóre kamienie przy dokładnym dostrojeniu do gruntu, wystarczy przekręcić pokrętło minimalnie w prawo i kamienie się nie odzywają. Nigdy, mimo używania wielu wykrywaczy nie miałem problemu z kamieniami stosując tę metodę.
Zientas - pełne słuchawki, koniecznie!

Autor:  sapertorun [ poniedziałek, 16 października 2006, 21:41 ]
Tytuł: 

Dorzuce trzy grosze do kamiennego problemu - ten sygnał jest rozległy.To fakt ze reaguje na koks,ale tak jak napisał Denar podkręć troche w prawo i bedzie oki. Myśle ze Kolega powinien troszke sie jeszcze pomeczyc tak około 50-100 godzin,trening czyni mistrza :1 .

Autor:  vincent_vega_69 [ poniedziałek, 16 października 2006, 21:53 ]
Tytuł: 

der K. napisał(a):
Co do kamyczków....
(...)
Druga to coś na kształt żużla ,węgla...daje sygnał jak aluminium lub cynk.
(...)

To koks.


Pozdrawiam

Autor:  Zientas [ środa, 18 października 2006, 21:21 ]
Tytuł: 

Noooooooooo wreszcie odkryłem o co chodzi :1
Dałem czułość na max, sygnał na max i dopiero teraz zacząłem wyciągać to czego nie widział Garrett :skromny Ze schodzonego miejsca wyszło kilka monet i kupa śmiecia kolorowego.

Nadal jednak nie rozumiem, że Wy rozróżniacie dźwięk żelaza i koloru. Założyłem w domu duże, "szerokopasmowe" słuchawki, ale żadnej różnicy w sygnalizacji monety i śrubokrętu nie zauważyłem (dyskr. na min.), a słuch mam b. dobry. No nieważne, ważne że zasięgi się zwiększyły :)

Nadal jednak nie wiem, jak rozróżnić monetę w granicznym zasięgu od "szczekania" żelaza.

Pozdrawiam!

Autor:  Denar [ czwartek, 19 października 2006, 09:45 ]
Tytuł: 

Dyskryminację trzeba ustawić tak aby odrzucała to co trzeba i można odrzucić, czyli aby sygnał łamał się na kapslu od piwa a powietrzu a czysto łapał obiegowe 10 gr. żadne śrubokręty nie będą się odzywać. Tylko w miejscach gdzie występują denarki, szerfy, ułamki dirhemów itp można zjechać niżej z dyskryminacją, w każdym bądź razie nie polecam dyskryminacji na minimum.

Autor:  Zientas [ czwartek, 19 października 2006, 16:38 ]
Tytuł: 

Denar napisał(a):
Dyskryminację trzeba ustawić tak aby odrzucała to co trzeba i można odrzucić, czyli aby sygnał łamał się na kapslu od piwa a powietrzu a czysto łapał obiegowe 10 gr. żadne śrubokręty nie będą się odzywać.


Zgadza się, ale ja specjalnie w domu zrobiłem dyskryminację na min. żeby wsłuchać się w różnice w dźwiękach. Bo niby żelazo inaczej jest sygnalizowane niż kolor, a niestety nie jest. W terenie ustawiam w okolicach pierwszej kreski powyżej IRON iteż ustawiam wg 10 gr.

Pozdrawiam!

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/