https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Co po ciboli koledzy?
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=10&t=36626
Strona 1 z 1

Autor:  monty [ wtorek, 26 grudnia 2006, 18:45 ]
Tytuł:  Co po ciboli koledzy?

Witam od ponad roku chodzę z tym sprzetem i tak myślę żeby przeskoczyc na coś innego.Proszę o opinie kolegów którzy mieli do czyneinia z tym modelem lub innym podobnym Tesoro i go zmienili na coś bardziej pro. W ej chwili max jaki moge wydac do 2500tyś ale nie spieszy mi się,mogę spokojnie poczekac jeszcze pół roku. :)
W grę wchodzą wszystkie firmy, Tesoro oczywiście także
pozdrawiam

Autor:  chrząszcz.pl (gupik) [ wtorek, 26 grudnia 2006, 21:31 ]
Tytuł: 

A czy jesteś zadowolony z Ciboli?
Bo jeżeli tak, to chyba godnym następcą będzie Tejon.
Uczyć się go nie będziesz musiał, bo układ dyskryminacji ten sam co w Ciboli, ale zaczniesz kopać śrut - z Cibolą tego problemu nie było :luv
m.

Autor:  tyfus [ wtorek, 26 grudnia 2006, 23:25 ]
Tytuł: 

Nowa X terke 70 lub uzywanego Explorera2,sklanialbym sie ku temu drugiemu,bedzie to sprzet docelowy na kilka lat dopoki nie wymysla czegos lepszego. :1

Autor:  SiD [ środa, 27 grudnia 2006, 00:00 ]
Tytuł: 

Z jednej strony najłatwiej będzie Ci się przesiąść na Tejona. Zyskasz na zasięgu a przy tym nie będziesz musiał się długo uczyć jak napisał „chrząszcz.pl (gupik)”. Z drugiej strony warto zadać sobie pytanie „czy warto?”. Owszem będziesz znajdywał odrobinę więcej, ale może warto pokusić się o sprzęt bardziej bogaty w funkcje i spróbować coś nowego? Jakiś wykrywacz który podaje poszukiwaczowi więcej informacji w postaci identyfikacji dźwiękowej i wizualnej.
Tak czy owak sam musisz dokonać wyboru. Są osoby preferujące taki tryb pracy jak w Ciboli i Tejonie (gałkowce bez identyfikacji) i nie zmienili by tych wykrywaczy nawet gdyby mogli zamienić się na znacznie droższy sprzęt. Z drugiej strony, poszukując nowych kierunków możesz odkryć, że pewne funkcje wykrywaczy jak wspomniana identyfikacja mogą uprzyjemnić poszukiwanie a nawet wpłynąć pozytywnie na wyniki.

Ja osobiście lubię i to i to, jedno i drugie rozwiązanie ma swoje zalety, choć gdybym miał zostać tylko z jednym wykrywaczem wolał bym chyba taki z identyfikacją.

Autor:  monty [ środa, 27 grudnia 2006, 01:11 ]
Tytuł: 

jesli chodzi o wyświetlacze to problem jest taki że mam trochę słaby wzrok i ciężko mi bedzie za kazdym sygnałem sie garbić ;)
lubię swojego tesoraka i spokojnie z nim wytrzymam zanim nie dozbieram odpowiedniej gotówki
może jakiś white's lub jak pisał kolega tyfus explorer?
cały czas czytam o x-terra ale ciągle jest o nim za mało obiektywnych informacji
co do tejona to nie wiem czy po prostu jego cena jest adekwatna do możliwości
wiem ze pzryjeło sie ze ten co chodzi z którymś z droższych modeli whites'a czy minelaba zawsze będzie zadowolonay , wiadomo wydał kupę kasy to i sprzet musi być dobry
tego własnie się obawiam ,wywalę 4tysie a będę znajdował tyle samo:)

Autor:  vincent_vega_69 [ środa, 27 grudnia 2006, 05:27 ]
Tytuł: 

Ja również od pewnego czasu szukam czegoś po Ciboli. Pod uwagę biorę te same parametry co Ty a oprócz tego popularność sprzętu, łatwość obsługi i jego cenę. Na teraz mam trzy typy: X70, Explorer oraz XLT. Najbardziej skłaniam się ku Explorerowi (jednak ta cena) na drugim miejscu X70 a na trzecim XLT. Cibola to bardzo dobry i prosty sprzęt do kolorku jednak te które wymieniłem są trochę lepsze (piszę to na podstawie opinni użytkowników). Explorer troszkę staniał więc prawdopodobnie poczekam i zainwestuję w ten sprzęt.

Pozdrawiam.

Autor:  monty [ środa, 27 grudnia 2006, 13:16 ]
Tytuł: 

więc poczekam vincent aż Ty coś łyknisz :)
trochę ta cewka w expolorerze mnie denerwuje wolałbym koncentryczną :) ,niech ktos napisze jak jest z namierzaniem małych fantów

Autor:  tyfus [ środa, 27 grudnia 2006, 13:32 ]
Tytuł: 

Z namierzaniem fantow nie ma zadnego problemu w Explorerze 2,nawet nie trzeba wlaczac pinpionta,uwazam go za zbedny,wystarczy machnac krzyz cewka i juz wiesz gdzie jest fant a cewka dd tylko to wlasnie ulatwia..
Ktos kiedys napisal o problemach przy namierzaniu celu w E2,zapewne osoba ktora nie miala tego wykrywacza w reku,lub ktorej zalezalo z innych wzgledow na oszkalowaniu tej wykrywki,jemu podobni powielili te informacje i podejrzewam ze stad twoje obawy o namierzanie..
Podobnie rzecz sie ma z legendarna waga i niewywazeniem..Ja osilkiem nie jestem a wytrzymuje 8 godzin w polu bez problemu,najlzeszy nie jest ale nie jest z tym tak zle,reka wiadomo ze po kilku godzinach machania w takiej pozycji bedzie bolala nawet gdy bedziemy machali kilka godzin sama reka bez wykrywacza..

Autor:  SiD [ środa, 27 grudnia 2006, 13:34 ]
Tytuł: 

Namierzanie cewką DD wymaga wprawy ale nie jest takie trudne. Wystarczy uświadomić sobie, że sygnał będzie najmocniejszy nie w centrum cewki a na linii prostej będącej średnicą okręgu cewki. W związku z tym najpierw machamy cewką z boku na bok i zaznaczmy (czy to w wyobraźni czy butem na ziemi) linię na której sygnał jest najsilniejszy. Potem obracamy się z wykrywaczem o 90 stopni i znajdujemy drugą taką linię. Przecięcie się obu tych linii wyznaczy na położenie fantu.

Warto zaznaczyć dwa aspekty:
Samo zrealizowanie funkcji namierzania w wykrywaczu powoduje, że jednymi wykrywaczami namierza się łatwiej niż innymi i dotyczy to zarówno wykrywaczy z cewką koncentryczna jak i DD. Innymi słowy jednym wykrywaczem będzie Ci się gorzej namierzało niż innym, lecz nie cewka DD będzie tego bezpośrednią przyczyną.

Wprawa czyni cuda, co by jednak nie pisać, namierzanie cewką DD wymaga więcej uwagi i odrobinę więcej czasu niż cewką koncentryczną. Jednym to zupełnie nie przeszkadza i dobrze im z tym (to np. ja) inni nigdy się nie polubią z takimi cewkami. Czyli jak zwykle kończymy optymistycznym akcentem, że przede wszystkim wszystko zależy od upodobań poszukiwacza.

Odpowiadając bezpośrednio na Twoje pytanie, generalnie namierzanie małych fantów nie jest trudniejsze niż zwykle po przyzwyczajeniu się do DD, ale są osoby które uważają inaczej i też mają rację.

Autor:  DarekD [ środa, 27 grudnia 2006, 13:47 ]
Tytuł:  .

Cewka DD w Sovereign GT, - na początku sezonu lej po boratynce wyglądał jak po wykopaniu karnistra.
W tej chwili po roku i po ładnych "paru godzinach" w terenie.. co najwyżej jak po wykopaniu podkowy.
Ale to nadal nie sa takie chirurgiczne cięcia jak wtedy gdy miałem pin-point Rutusa Ultry.
Inna sprawa że kopię teraz znacznie głębiej.
Już nie mała saperka a szpadel fiskarsa - i bywa ze jeden sztych nie wystarcza.
Pozdrawiam
Darek

p.s. jeśli na monety - pomyśl też o GT, moim zdaniem warto wziąć pod uwagę.

Autor:  Van Worden [ środa, 27 grudnia 2006, 17:15 ]
Tytuł: 

Witam!

Problem namierzania zniknął w Explorerze SE, gdzie Minelab zastosował wreszcie namierzanie typu VCO, jak jest np. w XLT ;)
Co do fatalnej ergonomii, to przecież mówi o tym sam Minelab, ale też tysiące użytkowników na całym świecie. Na Twoim miejscu drogi Tyfusie, cieszyłbym się ze swojej krzepy, dopóki jeszcze możesz machać łapką :1 Ten problem także został częściowo poprawiony w nowym Eksie, poprzez zastosowanie lżejszej cewki.
Wracając do tematu, to raczej ciężko jest znaleźć coś lepszego od Ciboli na kolorek.. Polecałbym raczej zostanie w tej samej stajni i uzbrojenie się w dodatkowe cewki. Szukanie coraz to lepszego detektora jest najczęściej wymuszone skutecznym marketingiem producentów niż rzeczywistą potrzebą detektorysty ;)

Autor:  vincent_vega_69 [ środa, 27 grudnia 2006, 22:18 ]
Tytuł: 

Van Worden napisał(a):
Szukanie coraz to lepszego detektora jest najczęściej wymuszone skutecznym marketingiem producentów niż rzeczywistą potrzebą detektorysty ;)


Pamiętaj o tym bo VW wie co mówi a na sprzęcie się zna. Dodam tylko, że ja kopię raczej płytkie dołki i zwykła saperka mi wystarcza - o Fiskarsie nawet nie myślę.

Pozdrawiam.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/