diabelski napisał(a):
Poza tym kapitanie SID śmiało mogę się zmierzyć z tobą na plaży i jest bardzo duże prawdopodobieństwo że dostałbyś bęcki ze swoim quattro( bez obrazy).
Chyba nie do końca się zrozumieliśmy, ja sam Quattro nie posiadam, i nie twierdzę, że jest to jedyny słuszny wybór wykrywacza plażowego, sam wyżej wspomniałem (patrz niebieski cytat poniżej), że zależnie od sytuacji na plaży nie głębokość może być kluczowym parametrem a szybkość przeczesywanie dużego terenu.
SiD napisał(a):
-F75 będzie w krótszym czasie pozwalał przeszukać znacznie większy teren przy zachowaniu pełnego komfortu pracy, [...] może pozwolić znaleźć więcej
diabelski napisał(a):
A co do zasięgów, to myślę że bardzo niewiele(albo nic) byś za mną wyciągnął.
Hmm… myślę, że to zależy gdzie. Na suchym piasku rzeczywiście różnice mogły by być niewielkie, natomiast w miejscu gdzie fale sięgają jestem przekonany, że Quattro będzie głębszy i to bardzo wyraźnie. To oczywiście nie musi przekładać się na fanty, bo jeżeli sucha plaża jest pełna monetek, ty nazbierasz z Fisherem 10 kiedy ja będę kopał w mokrym piachu pierwszą dziurę, tym nie mniej raz zdarzyła mi się taka sytuacja, że na plaży w Gdańsku, od strony Stogów ktoś rozsypał mnóstwo blaszek z pociętych puszek aluminiowych po piwie i napojach. Cała plaża była tym usłana i nie dało się szukać, natomiast tam gdzie fale sięgały w ogóle nie było śmieci. Spowodowane było to pewnie tym, że fale takie śmieci zabierały w głąb morza, fakt faktem, że na 10 – 20 monet znajdował sygnał który tą moneta nie był. Na dodatek wszystkie monety były pokryte mocnym intensywnym nalotem w kolorze rudo – czerwonym, co wskazuje na to, że leżały tam wyjątkowo długo. Biorąc pod uwagę, że na plaży szuka sporo osób daje to pewien pogląd. Znalazłem wtedy również na plaży monetkę z 1808 roku, to, że nikt jej nie wyją (a było to niedaleko głównego wyjścia, nie gdzieś daleko) również daje do myślenia.
Podsumowując, na suchym piasku liczy się głównie szybkość, na mokrym jeśli idzie o zasięg nic nie pobije wielu częstotliwości, jestem tego pewny. Owszem wąskie to zastosowanie, ale warto o tym wiedzieć.
diabelski napisał(a):
Nie miałem zamiaru tu nikogo obrażać, ale mam porównanie tych sprzętów więc nie piszę w ciemno.
To dobrze, że masz porównanie i że o tym piszesz! Najcenniejszy jest zawsze głos użytkownika.
diabelski napisał(a):
Obsługa: wbrew przypuszczeniom jest bardzo prosta -jeden przycisk i pokrętło. [...] Prędkość machania -też do wyboru, ile ramię wytrzyma!
Ergonomia to coś co najbardziej cenię w Fisherze F75 i Tekneticsie T2, jest na ja wyższym poziomie. Sprzęt z najwyższej półki, a obsługa tak intuicyjna, że bez instrukcji można od razu zabrać się za ustawienie parametrów (choć instrukcję lepiej przeczytać dla zrozumienia niektórych nastaw) do tego wyważenie poezja. Generalnie sumując wszystkie cechy które nie odnoszą się bezpośrednio do zasięgów czy osiągów wykrywaczy (nie miałem okazji chodzić z nim w terenie) to reszta to absolutnie ewenement na "+" oczywiście.
diabelski napisał(a):
Ten słupek to fajna sprawa im wyższy tym odczyt bardziej prawdopodobny -dla mnie bomba!
Słupek rzeczywiście, fajnie jak jest, ale przy odrobinie wprawy poznał byś to samo nie po słupku tylko właśnie po skaczących numerkach ID, piszę to głównie do użytkowników T2, który takowego słupka nie posiada.
diabelski napisał(a):
prawdziwa statyka -tryb najgłębszy, ale tylko na większe przedmioty!!! (na drobiazgi dynamika identyfikuje głębiej!!!)
A tu mnie zeskoczyłeś bardzo ciekawa informacja. Nic nie zastąpi praktyki w terenie ;)
Pozdrawiam :piwo
SiD