https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Pinpointer
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=10&t=56348
Strona 1 z 2

Autor:  TomaszDobr [ czwartek, 31 lipca 2008, 00:46 ]
Tytuł:  Pinpointer

Witam,
Czy ktokolwiek uzywa tzw pinpointera? Takiego malego wykrywacza z pretowa sonda pomagajacego przeszukac urobek z dolka. Gdzie zamiast garsci Błąd-nie "ziemii" a "ziemi" machanych przed cewka mozna takim malym pinpointerkiem sobie wyluskac fancika szybko i bezbolesnie.
Dodam, ze przelecialem pobieznie alledrogo i znalazlem jedynie cos w stylu wykrywacz do kontroli osobistej, a to niestety nie jest to co tygryski lubia najbardziej.
Zastanawialem sie rowniez nad kupnem zabawkowego wykrywacza i przerobienie go na pinpointera. Nie jest tu wymagany duzy zasieg ani dyskryminacja, ale wole kupic juz gotowe porzadne urzadzonko niz robic jakies samoroby :)
PZDR

Autor:  Caracalla [ czwartek, 31 lipca 2008, 01:03 ]
Tytuł: 

daj sobie z tym spokój, będziesz chodził obładowany podczas kopania? przekładał z reki do ręki, moim zdaniem po kilku wyjściach walniesz to w kąt....

Autor:  TomaszDobr [ czwartek, 31 lipca 2008, 01:20 ]
Tytuł: 

Wole przekladac z reki do reki maly pinpointer niz gibac sie z duza wykrywka :)
Czy uzywales kiedys takie urzadzenie? Czy ktokolwiek kiedys uzywal lub uzywa i moze cokolwiek na ten temat powiedziec?
Potrzebuje taki sprzet i juz. Jak walne w kat to walne... Ciebie kieszen nie zaboli ;) :piwo

Autor:  rob_k [ czwartek, 31 lipca 2008, 05:41 ]
Tytuł: 

A może skorzystasz z pomysłu Grzebiuszki???
http://www.poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?p=217796&highlight=#217796

Autor:  idol [ czwartek, 31 lipca 2008, 10:21 ]
Tytuł: 

Używałem przez jakiś czas Sherlocka-aktualnie wyzbyłem się :) -nie żeby nie działał,wszystko ok-lecz samo namierzanie drobiazgu było dosyć czasochłonne...Aktualnie pinpointera zastąpiłem przesuwaniem bryły gleby pod cewką ;) .W praktyce wycinam kawałek ,,krajobrazu'' w formie walca,jest sygn-dzielę na pół-sprawdzam w której połowie pika,znowu ją dzielę na pół...i tak do skutku-zajmuje kilkadziesiąt sekund ;) -zresztą nie o czas tu idzie ;) .
Wracając do tematu-Pinpointer z racji samych założeń konstrukcyjnych nie ma wielkich zasięgów,dlatego tez przedmiotu musisz prawie dotknąć końcówką.W sypkiej glebie ok,natomiast w podłożach gliniastych robi się kupa,ponieważ trzeba drobić bryłki..Wszystko to odnosi się do poszukiwania drobiazgu,większe przedmioty=dużo łatwiej :1
Miałem okazję ,,gościnnie'' używać ,,BULLSEYE'',gdybym kupował znów to raczej tego,i zdecydowanie używkę-wygodny i nie ma tyle problemów z dostrajaniem.
pozdr!

Autor:  TomaszDobr [ czwartek, 31 lipca 2008, 11:16 ]
Tytuł: 

Wlasnie o czyms takim myslalem:
http://hobby.us.whiteselectronics.com/c ... iew/40/55/
Dzieki idol :piwo

Autor:  TomaszDobr [ czwartek, 31 lipca 2008, 11:22 ]
Tytuł: 

Ze wzgledu na prawo panujace w kraju w ktorym obecnie jestem szukam glownie na plazach. Taki pinpointer to super sprawa. Monetka potrafi sie niezle oblepic piachem.
Fakt, do gliny czy ziemi z korzeniami to nie ma co nawet podchodzic, bo to nie dzik, zeby ryc.
Czasem nawet takie przerzucanie ziemi przed sonda i dzielenie kupek na mniejsze powoduje tyle frajdy i wzmaga apetyt na fanta co wlasnie zapiszczal, ze faktycznie mozna sie obejsc bez urzadzonka namierzajacego. Kilka razy jednak zatesknilem za czyms takim, szczegolnie w piatej czy szostej godzinie grzebania sie w piachu :)
Dziekuje wszystkim za pomoc i :piwo

Autor:  idol [ czwartek, 31 lipca 2008, 11:33 ]
Tytuł: 

Przy takim zastosowaniu będzie ok :1 Do kompletu proponuję plażowe ,,sitko'' do monet-tam,gdzie Jestes łatwo dostępne...Chyba,że masz plażę z takimi cholernymi malutkimi kamyczkami,które zatykają owe sitka i podrzucanie całości celem wytrząśnięcia bardziej przypomina atak padaczki ,niż dobrą zabawę :1 .

Autor:  TomaszDobr [ czwartek, 31 lipca 2008, 12:19 ]
Tytuł: 

Nie nie, tu jest ladny piaseczek :) Ale sitko chyba nie bedzie potrzebne..
PZDR :)

Autor:  SiD [ czwartek, 31 lipca 2008, 12:33 ]
Tytuł: 

Szukałem na plązy wiele razy i moje zdanie jest takie:
Nie potrzeba ani dyskryminacji w wykrywaczu, ani identyfikacji, ani pinpointera, na plaże najważniejsze jest odpowiednie sitko, które załatwia sprawę.
Jeśli ma się odpowiednie sitko, to można wydobyć sygnał jednym wbiciem sitka w piach, jeśli jest ono dobrze pomyślane to nawet bez schylania się. Tak więc na co komy pinpointer czy inne bajery, skoro każdy sygnał można kopnąć bez trudu w miej niż 10 sekund?
Tak więc na plaży najważniejsze jest dobre sitko i wykrywacz, który działa stabilnie na takim terenie, reszta to dodatek. Mówię to z własnego doświadczenia.
Identyfikacja przydaje się czasem, jak się szuka komuś drugiej obrączki do pary czy coś ;)

Natomiast jeśli ktoś uważa, że pinpointer jest mu naprawdę potrzebny, to rzeczywiście, polecam White's-a.

Autor:  Kanox [ czwartek, 31 lipca 2008, 19:36 ]
Tytuł: 

Na plaże polecam takie cuś http://pl.youtube.com/watch?v=QG4blzcS7 ... re=related zrobiłem podobne tylko z mniejszymi dziurkami, ciut mniejsze od 1 gr. Łatwo sie zgarnia do tego piaseczek, delikatnie potrząsnąć i już moneta nasza. Na mokrym piasku też się sprawdzało tylko trzeba było dłużej potrząsać :) W ciągu 10 dni wytargałem sitkiem 200 zł i troche biżuterii przy sporej konkurencji :1 . Mnie z dnia na dzień plaża zaskakiwała jak nie wyskoczył reichspfening to PRL-ki a nawet cały, niewystrzelony nabój. :) Tez takie fanty na plażach macie ?

Jak coś moge wkleić zdjęcie sitka ;)

Autor:  Andy [ czwartek, 31 lipca 2008, 20:52 ]
Tytuł:  .

Ja używam czegoś takiego.Sprawdza się nie powiem,ale jak ktoś wyżej napisał,zbyt dużo gadżetów przytłacza.
Czasami lepiej pogrzebać w sposób tradycyjny. :1

Autor:  wicja1 [ sobota, 2 sierpnia 2008, 13:26 ]
Tytuł: 

Używam pinpointera Whitesa od dość dawna i prawdę powiedziawszy jest to diabelnie przydatny "wykrywaczyk".Bardzo ułatwia znalezienie fantu w sposób pewny i szybki.Machanie przed sondą graścią urobku jest mniej skuteczne o 200%,a wolniejsze o 400%.Używanie pinpointera weszło mi w krew razem z Minelabeb EX XS,gdzie namierzenie czegokolwiek jest koszmarem i tak zostało do dziś.Z noszeniem nie ma problemu-od czego są kieszenie cargo na nogawkach ?!
Na plaży nie używałem-chyba byłby tam mało przydatny.
Jedyna wada Whitesa:potrafi piszczeć na mokrą,gliniastą glebę.Metal nie jest mu wtedy do niczego potrzebny ;)
Pozdrawiam,
wicja1.

Autor:  DZIAD [ niedziela, 3 sierpnia 2008, 11:54 ]
Tytuł:  punktak

Dobre jest przemiatanie garscią przed cewką,ale niektore wykrywki jak cewka nie ma kontaktu z glebą to się wzbudzają.Ale lepszy jest punktak.Nosze go w lewej kieszeni bojówek i namierzam lewą ręką.Wtedy motyczka stoi sobie spokojnie w poblizu.Ma tez oswietlenie diodowe dosyc silne i ew.wibrację.Nie wyobrazam sobie teraz pracy bez punktaka,szczególnie jak ziemia jest zlepiona.Mam bullseya Whites,a,ale to moze byc nawet groszowy szukacz kabli w scianie(w sklepach elektrycznych)
Klucznik z Klucz

Autor:  warwick [ poniedziałek, 4 sierpnia 2008, 12:08 ]
Tytuł: 

używam Bullseye'a 2 od prawie 2 lat i teraz trudno mi wyobrazić mi sobie wyjście w teren bez pinpointera. Zasadę mam zawsze jedną - szpadlem wyciągam fanta z dziury a potem piasek i kępy trawy przeszukuje pinpointerem, a wszystko to dużo szybciej i łatwiej szczególnie jak ktoś używa (tak jak ja ) dużej cewki

a z ciekawostek to cały czas chodzę na fabrycznie dostarczonej baterii

pozdr.warwick

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/