Witam,
Kupiłem niedawno wykrywacz na allegro "Made in china", wiem mój błąd moglem chociaż by Jabla za tą cene kupic ale coz,
http://allegro.pl/item412930212_profes_ ... a_vat.html . Poszedłem dziś do lasu, pierwszy sygnał i jest nabój na głebokosci 6-8cm, zakopałem spowrotem bo był "sprawny". Potem przez dłuższy czas nie było sygnału aż doszedłem do dosyć obiecującego miejsca ponieważ było to tuż przy wierzchołku wzgórza ale jednocześnie w zagłębieniu (nie wiem czy wiecie co mam na mysli :) ), doszedłem do starego pniaka drzewa i jest, dosyc mocny sygnał. Zacząłem kopać, 20cm, 50cm, 1m, 1,4 i nic nie ma. Wykrywacz wsadzałem do dziury sygnał coraz mocniejszy nie mogłem kopać dalej bo utrudniał to korzeń a nie mailem żadnego sprzętu poza łopata i łopatka :), sygnał był w pobliżu pniaka na przestrzeni 2 metrów kwadratowych, wg. wykrywacza żelazo. Jak myślicie czy ten wykrywacz faktycznie może mieć taki zasięg i trafilem cos sporego ? Może to byla jakas stalowa belka ,która służyła za umocnienie okopu, bunkra ? Lub coś innego ? Jak kopałem to wynikało ,z prawdopodobnie przedmiot jest pod korzeniami. Dodam, ze z tego o się orientuje to w czasie wojny mogły tam się toczyć jakieś walki.
Pozdrawiam.